SEAT wciąż nie ma pewnej przyszłości. Wszystko zależy od dwóch decyzji

Przyszłość marki SEAT wcale nie jest taka pewna. W obecnej sytuacji, gdy Volkswagen szykuje się do wielkiej restrukturyzacji, każdy grosz jest na wagę złota.

Volkswagen jako koncern ma przed sobą bardzo trudne zadanie. Do 2028 roku muszą znaleźć 20 miliardów euro oszczędności. Dla takiego giganta jest to ogromne wyzwanie. W grę wchodzą najróżniejsze decyzje: od redukcji zatrudnienia, przez zamknięcie fabryk, aż po przebudowanie gamy modelowej. W tym miejscu pojawia się kluczowy problem, czyli przyszłość marki SEAT.

Hiszpański producent radzi sobie dobrze, ale nie wystarczająco dobrze. Wyniki sprzedaży są poniżej pierwotnych założeń, a specyficzna gama modelowa starzeje się. I choć niemiecki koncern postawił tutaj na dość dobrą strategię, to może być ona niewystarczająca w wymagających czasach.

SEAT musi walczyć o swoją przyszłość. Decyzje to kwestia tygodni

Spokojnie, ta marka nigdzie się nie wybiera. Nie wiadomo jednak w jakiej formie będzie działała w kolejnych latach. Carlos Galindo, odpowiedzialny za marketing i rozwój produktów w Seacie i Cuprze, uzależnia to wszystko od finalnej formy normy EURO 7. To ona zdefiniuje to, w jakim kierunku będzie podążać ta hiszpańska marka.

SEAT przyszłość 2026

Jej pozycja zmieniła się po wydzieleniu Cupry. Sportowa linia produktów zaczyna wieść prym i rośnie z roku na rok. Nikogo nie powinno to dziwić, wszak dokładnie to próbowano przez lata zrobić z Seatem. W praktyce jednak nigdy nie zbudowano wokół tej marki wizerunku marki z charakterem, która wyróżni a się z tłumu.

Teraz SEAT czeka na nowy plan finansowy, który umożliwi podjęcie kolejnych inwestycji. Na tę chwilę plany marki ograniczają się do najbliższych lat. Główną rolę przejmuje Arona z Ibizą - dwa odświeżone produkty tej marki. W kolejce do liftingu jest też Leon.

Tutaj prym mają wieść wersje hybrydowe, wraz z nową klasyczną hybrydą na czele. Silnik 1.5 HEV, wywodzący się z hybrydy plug-in, oddaje w ręce kierowcy od 136 do 170 KM. Zaletą jest oczywiście niższa emisja CO2, a także jeszcze lepsze zużycie paliwa, niż w wersji 1.5 eTSI.

Minusem będzie nadchodzący brak Ateki. Ten SUV przejdzie niebawem na emeryturę i nic nie wskazuje na to, aby producent chciał go solidnie zaktualizować. Tutaj jednak znowu odnosimy się do kwestii finansowych i do planów na kolejne lata. Jeśli możliwości koncernu pozwolą na większe inwestycje, to taki samochód ma szansę trafić do oferty.

Seat przyszłość Leon 2026

SEAT zrezygnował także z pełnej elektryfikacji. Na tę chwilę nie ma w planach tej marki ani jednego modelu na prąd, co może być dość zaskakujące. Niemniej hiszpański producent chce się tutaj mierzyć głównie z markami tańszymi, rzucając też wyzwanie chińskim samochodom.

Źródło: Motor.es