Subaru Getaway "ucieka" od porównań. Ale nie dajcie się zwieść
"Getaway", czyli "ucieczka". Nowe Subaru Getaway sugeruje wyjechanie gdzieś daleko. Ale napęd wymaga raczej dokładnego planowania. Nie ucieknie też od porównań.
Na sam początek przyznajmy to. Subaru Getaway, sześciomiejscowy SUV marki, który właśnie zadebiutował na New York Auto Show, wygląda dobrze. Może poza felgami, których estetyka nie pasuje do kanciastej i ciekawie zarysowanej bryły auta. Ale całość wygląda naprawdę nieźle.
Do tego, jak chwali się producent, to najmocniejsze seryjne Subaru w historii. Mamy do dyspozycji 426 KM. Tutaj, mimo rozmiaru, SUV będzie przyspieszać do 100 km/h w poniżej 5 sekund. Niejedna Impreza STI osiągnęła tyle dopiero po znaczących modyfikacjach.
Auto do tego ma trzy rzędy siedzeń, w których może usiąść sześć lub siedem osób, w zależności od konfiguracji. W wersji sześciomiejscowej na pewno będzie wygodnie. I miejsca będzie dużo. Przy dwóch rzędach siedzeń Japończycy obiecują 1291 litrów przestrzeni bagażowej. Zapewne po dach, ale to wciąż dobry wynik. Przy rozłożonym trzecim rzędzie ma to być 455 litrów.

No i spory prześwit, pozwalający na zjechanie daleko od asfaltu. Do najniższego punktu Subaru Getaway ma 21 centymetrów, wsparte napędem X-Mode.
Subaru Getaway to elektryk i to "pożyczony"
No i tu właśnie jest haczyk. Ten model jest elektryczny, więc dalekie wyprawy i "ucieczki" od miejskiego zgiełku trzeba dobrze zaplanować. Tam gdzie są ładowarki. Owszem, mamy tu spore baterie. Mniejsza ma 77 kWh, a większa 95,8 kWh pojemności. Ta druga ma zapewniać ponad 483 km pomiędzy ładowaniami. Maksymalna moc ładowania to 150 kW. Nie jest to zmieniająca zasady gry wartość.
Dodatkowo, nie jest to auto konstrukcji Subaru.
Tak naprawdę, to elektryczna Toyota Highlander. Też fajnie wyglądająca, z kanciastymi, odważnymi liniami oraz przestronnym, ciekawym wnętrzem.
Po prawdzie, to te dwa modele się różnią, ale nie jest to znaczna różnica. Zmienił się głównie front, który przypomina model Solterra, a także tylna klapa, gdzie na listwie LED pojawił się podświetlany napis Subaru.

Owszem, Subaru jest tym bardziej zadziornym bliźniakiem i znacznie mocniejszym. W Highlanderze moc zespołu silników elektrycznych wynosi 343 KM. W Getaway nie będzie dostępnej też wersji przednionapędowej.
To dobry ruch ze strony obu firm, bo przyciągnie klientów głodnych osiągów, a nie zasięgu. Jeśli jeszcze Subaru dorzuci bardziej "terenową" wersję Wilderness, to może zadziałać.


