Uwaga, powraca Autobianchi. Stellantis oszalał? Nie, powód jest prozaiczny

Autobianchi może wrócić na drogi po ponad 30 latach od zakończenia działalności. Nie oznacza to jednak reaktywacji włoskiej marki. Stellantis najprawdopodobniej wykorzysta historyczną nazwę w specjalnej wersji Fiata Pandiny, a za tą decyzją mogą stać przepisy dotyczące ochrony znaków towarowych.

Logo marki Autobianchi może ponownie pojawić się na nowych samochodach, po raz pierwszy od 1995 roku. Stellantis wyciągnął z zamrażarki tę nazwę po ponad trzech dekadach. Z czego to wynika? Wbrew nie chodzi o stworzenie nowej marki - powód jest zupełnie inny.

Autobianchi - co to za marka, skąd się wzięła?

Zacznijmy od krótkiej lekcji historii. Marka Autobianchi powstała w 1955 roku jako wspólne przedsięwzięcie firm Bianchi, Pirelli i Fiat. Specjalizowała się w produkcji niewielkich samochodów miejskich, a jej najbardziej rozpoznawalnym modelem było Autobianchi A112.

Ten model zadebiutował w 1969 roku i wykorzystywał platformę Fiata 128 z napędem na przednie koła. Do zakończenia produkcji w 1986 roku powstało ponad 1,2 miliona egzemplarzy. Sama marka funkcjonowała jeszcze przez kilka lat, jednak ostatecznie zniknęła z rynku w 1995 roku. Prawa do nazwy pozostały w rękach koncernu, którego następcą jest dziś Stellantis.

Dlaczego więc nagle Autobianchi pojawiło się na drogach? Powodem jest... prawo

Według włoskich mediów, wykorzystanie nazwy Autobianchi może wynikać z przepisów dotyczących ochrony znaków towarowych. Jeżeli właściciel przez dłuższy czas nie używa zarejestrowanej nazwy na produkcie oferowanym na rynku, może utracić wyłączne prawa do jej wykorzystywania.

Autobianchi Fiat Pandina

Wprowadzenie do sprzedaży limitowanej wersji Tributo Autobianchi pozwoliłoby Stellantis zachować kontrolę nad historyczną nazwą. Ma to również znaczenie w kontekście wcześniejszych doniesień o planach włoskiego rządu, który rozważał udostępnienie nieużywanych marek, takich jak Autobianchi czy Innocenti, chińskim producentom. Wykorzystanie nazwy przez Fiata automatycznie wyklucza taki scenariusz.

A nowe Autobianchi to... Fiat Pandina

Zdjęcia prototypu, który złapało Quattroruote wskazują, że Fiat Pandina będzie punktem wyjścia dla modelu Tributo Autobianchi. Włoski producent ma ograniczyć zmiany do stylistyki. Samochód otrzyma przeprojektowany przedni zderzak, nowe wzory felg oraz lakier nawiązujący do historycznej palety barw tej marki. We wnętrzu pojawią się natomiast materiały i detale inspirowane dawnymi modelami tej marki.

Pod względem technicznym zmian nie będzie. Specjalna edycja zachowa trzycylindrowy silnik 1.0 Firefly z układem miękkiej hybrydy o mocy 69 KM, współpracujący z sześciobiegową manualną skrzynią biegów.

Spokojnie, to nie będzie kolejna marka w portfolio Stellantisu

Obecnie nic nie wskazuje na to, aby Stellantis zamierzał przywrócić starej włoskiej marki. Zresztą nie miałoby to sensu. Powiedzmy sobie szczerze: Stellantis i tak ma zbyt dużo marek. Ba, niektóre można spokojnie zlikwidować. W planach póki co jest jednak walka o każdego producenta, nawet jeśli pozostaje w niszy.