Oto Passat przyszłości. Przejeżdża 2000 kilometrów na jednym tankowaniu i śmiga też na prądzie

Czy tak będzie wyglądać Volkswagen Passat przyszłości? Oto model ID. Era 5S, który jest hybrydą plug-in, ma ogromny zasięg i... może trafić do Europy.

Nikt się tego nie spodziewał, choć wszyscy wiedzieli, że kiedyś do tego dojdzie. Volkswagen podczas prezentacji wyników za pierwszy kwartał tego roku ogłosił ogromne zmiany w strategii. Nowy plan zakłada możliwość wprowadzenia chińskich modeli w Europie. Ma to być odpowiedź na zmieniający się rynek i potrzebę oferowania wydajniejszych produktów przy jednoczesnym ograniczaniu kosztów. Przyznam szczerze, że choć nie jestem zwolennikiem takiego podejścia, to jest ono rozsądne - nawet jeśli Volkswageny de facto przestałyby być Volkswagenami. Modele z Chin to inna bajka, a ta nowość to w pewnym sensie Volkswagen Passat z przyszłości.

Dlaczego? Spójrzcie na napęd. Choć w nazwie pojawił się człon ID, to w praktyce mamy tutaj do czynienia z samochodem hybrydowym, o bardzo wydajnym silniku. Ten samochód Volkswagen opracował z grupą SAIC, jest to hybryda plug-in, a wygląd nadwozia robi dobre wrażenie.

Czy Volkswagen Passat B10 będzie chińskim samochodem?

Póki co mogę tylko spekulować i spoglądać na chińskie portfolio marki, szukając w nim modeli, które mają szansę w Europie. A ta nowość, ID. Era 5S, mogłaby spokojnie odnaleźć się na Starym Kontynencie.

Mowa tutaj o sedanie mającym 4,86 metra długości i 2,76 metra rozstawu osi. Dystans dzielący obie osie zbliża więc ten samochód raczej do segmentu C+, ale długość auta jest już w segmencie D. Niemiecka marka, choć tworzyła ten model dla Chin, inspirowała się tutaj szkołą Bauhausu. W komunikacie prasowym podkreśla rolę "idealnych proporcji" i wyważenia wizualnego całej konstrukcji.

Moim zdaniem jest to naprawdę udany projekt, który pasuje do klasycznego stylu Volkswagena. Studyjny model ID. Aura przekuto w prostego i klasycznego sedana. Do tego postawiono w nim na bardzo ciekawy napęd.

Volkswagen Passat ID. Era 5S

Nie podano wielu szczegółów, ale możemy śmiało założyć, że jest to połączenie silnika 1.5 i jednostki elektrycznej, oraz dużego akumulatora. Volkswagen Passat przyszłości, czyli ID. Era 5S, jest hybrydą plug-in. Niemiecka marka obiecuje tutaj, w teorii, nawet 2000 kilometrów zasięgu. Jak to możliwe?

Według danych technicznych zasięg na prądzie to 160 km, ale podano go zgodnie z normą CTLC - czyli wytnijcie z tej liczby 20%. Zasięg całkowity to z kolei abstrakcyjne 2000 kilometrów, przy założeniu, że średnie zużycie paliwa wynosi 2,82 litra na setkę.

Tajemnicą pozostaje wnętrze, aczkolwiek... wiecie czego się spodziewać

Volkswagen w Chinach to tablety, tablety i jeszcze raz tablety. Chyba musimy przyzwyczaić się do takiej przyszłości motoryzacji, choć nie wygląda ona porywająco. Niemcy chwalą się tez w tym projekcie systemem autonomicznej jazdy, a także systemem operacyjnym działającym w chmurze.

Wracając do tego, co napisałem na początku tekstu - kilkanaście dni temu Oliver Blume, szef koncernu Volkswagena, podkreślił, że są spore szanse na sprzedaż aut z Chin i dla Chin poza Chinami. Tym samym taki model mógłby teoretycznie trafić na europejski rynek.

Dla Niemców jest to zasadniczo jedyny rozsądny krok. Sytuacja koncernu nie wygląda kolorowo, oferta musi być nowoczesna, a koszty rozwoju hybryd i elektryków są ogromne. Volkswagen może więc pójść drogą chociażby Mazdy, ratując się gotowymi produktami, które może ściągnąć do Europy.

Wymagają one jedynie niewielkiej adaptacji i przede wszystkim przyzwyczajenia klientów do tego, że "Made in China" może być nowym "Made in Germany".