Wojsko stawia na błękitny owal. Ford Ranger melduje się w armii i ma sześć kół

Ford Ranger staje się nowym ulubieńcem wojsk w wielu krajach. Amerykańska konstrukcja daje szereg unikalnych możliwości.

Ford Ranger to taki "scyzoryk" w gamie tej marki. Choć zapewne kojarzycie głównie standardową wersję tego samochodu, to wbrew pozorom wariantów jest dużo więcej - od "wołów roboczych", aż po model Super Duty, który wchodzi do Europy. Tu jednak błękitny owal nie stawia kropki.

Ranger, jako platforma, jest świetnym punktem wyjścia dla konstrukcji dla wojska. Zresztą z tego modelu korzysta także polska armia. W jej szeregach są dwa różne warianty Rangera, przy czym jeden z nich przygotowany jest do naprawdę trudnej służby. Można w nim niemal całkowicie odciąć wszystkie odbiorniki elektryczne w czasie jazdy (dla bezpieczeństwa w czasie akcji), a także awaryjnie zatankować paliwo lotnicze.

Jak się okazuje nie jest to jednak ostatnie słowo w temacie tego samochodu. Ford Ranger dostał właśnie wariant 6x6, który ma być przystosowany do zadań specjalnych.

Ford Ranger zerka na wojsko. Brytyjczycy szukają następcy Defendera

Obecnie Ranger jest jednym z samochodów branych pod uwagę w brytyjskim programie Light Mobility Vehicle. Ministerstwo Obrony chce w jego ramach pozyskać około 2500 lekkich pojazdów użytkowych, które zastąpią wysłużone Land Rovery Defendery oraz Steyr-Puchy Pinzgauer.

Gra toczy się o duży kontrakt. Cały program ma wartość 4,8 miliarda funtów, a próby zgłoszonych konstrukcji zaplanowano od października 2026 do stycznia 2027 roku. Ranger oczywiście nie jest jedynym kandydatem. O zamówienie walczy również Land Rover z Defenderem Wolf Series II, a własne propozycje przygotowały General Motors i Ineos.

Land Rover Defender Wolf II

W przypadku Rangera za projektem stoją trzy firmy. Ford dostarcza bazowy samochód i swoje zaplecze inżynieryjne, a w pracach uczestniczą również tacy giganci jak Ricardo (produkują m.in. skrzynie biegów dla Bugatti i McLarena) oraz General Dynamics Land Systems UK. Ta ostatnia firma jest brytyjskim oddziałem koncernu specjalizującego się w pojazdach bojowych i taktycznych.

Ford Ranger jest dobrze znany także polskim żołnierzom

Nie trzeba zresztą spoglądać na Wyspy, aby znaleźć Rangery w wojskowych barwach. Wojsko Polskie zaczęło odbierać te samochody pod koniec 2020 roku. Zamówienie obejmowało łącznie 648 egzemplarzy, które stopniowo zastępowały wysłużone Honkery.

Do polskiej armii trafiły między innymi Rangery XLT z 2-litrowym dieslem EcoBlue o mocy 170 KM, 6-biegową manualną skrzynią i napędem 4x4 z reduktorem. Samochody dostały 16-calowe stalowe felgi z wkładkami run-flat, terenowe opony BFGoodrich, specjalną zabudowę paki typu hardtop oraz dodatkowe elementy potrzebne podczas transportu wojskowego.

Rangery są wykorzystywane zarówno przez wojska operacyjne, jak i jednostki zabezpieczenia. Późniejsze zamówienia objęły także samochody nowszej generacji i w innych konfiguracjach, dzięki czemu pickup Forda stał się już dobrze znanym widokiem w polskich siłach zbrojnych.

Ford Ranger 6x6

Brytyjczycy mogą dostać znacznie bardziej zaawansowanego Rangera. Wersja 6x6 wygląda ciekawie

Pierwszy z nowych prototypów wygląda jeszcze dość znajomo. Bazuje najprawdopodobniej na Rangerze Wildtrak i dostał orurowanie przedniego zderzaka, pałąk na pace oraz wojskowe malowanie. W tym przypadku mamy więc do czynienia ze stosunkowo klasycznym przystosowaniem pickupa do nowych zadań.

Drugi pojazd jest dużo ciekawszy. Ma trzy osie i sześć kół, a pod nadwoziem przypominającym podstawową wersję XLT wykorzystuje rozwiązania z Rangera Super Duty. To opracowana w Australii odmiana przygotowana z myślą o ciężkiej pracy i znacznie większych obciążeniach, która niebawem pojawi się w Europie.

Ford Ranger 6x6 ma diesla V6 i dodatkowy silnik elektryczny

Pod maską pracuje 3-litrowy diesel V6. Ta jednostka rozwija w "wojskowym" wydaniu 209 KM i 600 Nm, ale nie jest jedynym źródłem napędu. Ricardo dołożyło do niej układ hybrydowy z dodatkowym silnikiem elektrycznym umieszczonym przy tylnej osi.

Jednostka elektryczna oferuje 286 KM. Konstrukcja może pracować w konfiguracji 6x6 oraz 6x4. Producent nie podał łącznej mocy całego zespołu - wartości obu jednostek nie należy po prostu sumować.

Trzecia oś nie pełni więc wyłącznie roli dodatkowego punktu podparcia dla ciężkiego samochodu. Elektryfikacja pozwala aktywnie napędzać tylne koła i jednocześnie uniknąć rozbudowy klasycznego mechanicznego układu przeniesienia napędu.

Sześć kół to dopiero początek zmian. Ranger dostał konkretne wyposażenie terenowe

Podwozie przygotowano do pracy w warunkach znacznie trudniejszych niż te, z którymi mierzy się standardowy pickup. Ford zastosował stalowe osłony, wzmocnioną skrzynię rozdzielczą oraz blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego. Zmodyfikowane zawieszenie zapewnia niemal 300 mm prześwitu. Ranger może również pokonywać wodę o głębokości do 850 mm.

Możliwości transportowe odpowiadają gabarytom tej konstrukcji. Ładowność wojskowego Rangera 6x6 wynosi 1982 kg, a maksymalna masa przyczepy sięga 4500 kg. Dopuszczalna masa całkowita zestawu to 8000 kg.

Kabina została z Rangera. Zmieniło się to, co wyświetla ekran

Ford nie przebudował całego wnętrza i wykorzystał seryjną elektronikę samochodu. Centralnym punktem kokpitu pozostaje 12-calowy ekran systemu multimedialnego. Zintegrowano z nim jednak oprogramowanie dostarczane przez zewnętrzną firmę i przeznaczone do obsługi zadań taktycznych. Wojskowe funkcje trafiają dzięki temu bezpośrednio do fabrycznego interfejsu samochodu.

Jeden Ranger może pełnić kilka zupełnie różnych funkcji

Sześciokołowy prototyp jest tylko jedną z konfiguracji rozwijanych na bazie Rangera Super Duty. Pokazano również projekty samochodów ze zwiększoną ochroną oraz rozbudowanymi systemami misyjnymi.

Wśród proponowanych konfiguracji są samochody przeznaczone do przewozu żołnierzy, lekkie pojazdy taktyczne i wozy wsparcia sprzętowego. Na tej samej bazie może powstać również ambulans, czy nawet mobilna wyrzutnia rakiet.

Duża część zaplecza potrzebnego do realizacji brytyjskiego zamówienia znajduje się na miejscu. Silnik V6 powstaje w Londynie, a elementy układu hybrydowego są produkowane w Halewood. Ośrodek Forda w Dunton odpowiada za inżynierię pojazdów użytkowych, rozwój techniczny i projektowanie konwersji, natomiast Daventry pełni rolę centrum logistycznego i magazynu części. Jeśli taki projekt faktycznie zyska uznanie, to Ford może go też w przyszłości oferować armiom w innych krajach.