Audi A2 E-Tron ma teraz kamuflaż bez kamuflażu. Niemcy niczego nie ukrywają
Marka z Ingolstadt nie bawi się w chowanego. Audi A2 E-Tron wyjechało na drogi w kamuflażu "bez kamuflażu".
To specjalność tej marki. Niemcy lubią na kilka chwil przed premierą pokazać nowy produkt w finalnej formie. Formalnie oklejenie ma ukrywać wybrane detale, ale w praktyce niczego nie maskuje. Tak naprawdę wszystko ogranicza się do kolorystyki poszczególnych detali. Tym samym Audi A2 E-Tron wreszcie pokazało nam swoją finalną twarz - i jest ona dość zaskakująca.
Dlaczego? Przede wszystkim to model, który wciąż bazuje na aktualnym stylu Audi, ale wplata już detale, które staną się domeną tej marki w najbliższym czasie. Widać, że Massimo Frascella zdążył przyłożyć się do tego projektu, przynajmniej w małym stopniu.
Audi A2 E-Tron ma dość specyficzną sywletkę
Nie jest tajemnicą, że mówimy tutaj o samochodzie, który wykorzysta geny Volkswagena ID.3 NEO. Niemcy postanowili też zgrabnie wkomponować w charakterystyczną bryłę nawiązania do oryginalnego Audi A2, które było przełomową konstrukcją.
Tak tylko przypomnę: A2 to ultra oszczędny i niesamowicie lekki samochód, z aluminiową konstrukcją i ekonomicznymi silnikami pod maską. Można go śmiało nazwać dowodem na potęgę ery Ferdynanda Piëcha - ten projekt był jednym z jego "pupilków".
Nowe wcielenie zachowuje więc kilka smaczków w linii nadwozia, ale jest całkowicie nowym pomysłem. Samochody z nowym "kamuflażem" pojawiły się na ulicach Kopenhagi, a przyłapała je redakcja portalu pro-street.dk
Pas przedni nawiązuje do Audi Q4 E-Tron i Q3, ale prawdopodobnie zyska zamknięty i "prostszy" grill. Z tyłu postawiono zaś na bardzo proste wizualnie światła LED, które przywodzą już na myśl te z Audi Concept C i z nowego Nuvolari. To samo tyczy się też wzorów felg.
Zakładam więc, że lifting pojawi się tutaj dość szybko, a Massimo Frascella sprawnie dopasuje wygląd A2 do nowego designu marki. Wnętrze także będzie utrzymane jeszcze w stylu obecnych Audi. Spodziewamy się tutaj kokpitu niemal identycznego jak w Audi Q4 E-Tron.
A co znajdziemy w Audi A2 E-Tron pod nadwoziem?
Niemcy nie ujawnili jeszcze danych technicznych nowego A2 E-Tron. Wszystko wskazuje jednak na to, że pod nadwoziem znajdzie się ta sama architektura, którą wykorzystuje Volkswagen ID.3 Neo. Oznacza to platformę MEB z napędem na tylną oś oraz kilka wariantów akumulatorów i silników, znanych już z kompaktowego modelu marki z Wolfsburga.
Podstawę oferty powinny stanowić akumulatory o pojemności 50 kWh, 58 kWh i 79 kWh. Największy z nich w Volkswagenie ID.3 Neo zapewnia zasięg do 630 km, dlatego można oczekiwać bardzo zbliżonych parametrów także w Audi. Producent może jednak wprowadzić własne oprogramowanie sterujące oraz nieco inaczej zestroić układ napędowy.

Również gama silników najprawdopodobniej zostanie przejęta z Volkswagena. Oznacza to trzy warianty o mocy 168 KM, 188 KM i 228 KM. Wszystkie napędzają tylne koła, co pozostaje charakterystyczną cechą platformy MEB. Nie można wykluczyć, że z czasem do gamy dołączą mocniejsze odmiany, jednak na razie nic na to nie wskazuje.
Premierę zaplanowano na wrzesień
Oficjalna premiera Audi A2 E-Tron ma odbyć się jesienią tego roku - potencjalnie we wrześniu. Wówczas producent powinien ujawnić pełną specyfikację techniczną, wyposażenie oraz cennik nowego modelu.
Nowe Audi będzie pozycjonowane wyżej od Volkswagena ID.3 Neo, więc spodziewajcie się też odpowiednio wyższych cen. Jednocześnie A2 E-Tron ma pozostać wyraźnie tańszą propozycją od Audi Q4 E-Tron, stając się nowym punktem wejścia do gamy elektrycznych modeli marki z Ingolstadt. Ja osobiście strzalełbym więc w kwotę w zakresie 170-180 tysięcy złotych za ten samochód, choć może to być dość ambitna ocena.
Moim zdaniem jest to dość ciekawy projekt, który ma szanse na spory sukces. Wszystko zależy oczywiście od finansowania i popytu na "kompaktowego elektryka z metką premium". Patrząc jednak na wyniki sprzedaży Audi Q4, które nie są złe, w Ingolstadt wszyscy śpią spokojnie.


