Jaguar miał cztery gotowe nowości. Skończyły w koszu, torując drogę kontrowersyjnemu elektrykowi

Jak się okazuje w momencie, w którym Jaguar postawił na kontrowersyjny elektryczny model, miał gotowe aż cztery nowości. Ale czy faktycznie miałyby one szansę na sukces?

Jak dobrze wiecie w tym roku Jaguar nie pokaże nam zbyt wielu nowości. Cały czas czekamy na jeden model, który powinien zadebiutować w czerwcu. Kontrowersyjny samochód, produkcyjna wersja studyjnego projektu Type 00, ma być nowym rozdziałem w historii marki.

Brytyjczycy zmienili identyfikację wizualną, postawili na nietypowy design i na napęd na prąd. Cenowo też chcą pozycjonować się w innym miejscu, wchodząc na półkę Porsche. Cel jest prosty: produkować mniej, sprzedawać drożej z wyższą marżą i celować w odbiorcę, który ma bardzo specyficzny gust.

Jak się jednak okazuje ofiarą nowej strategii był nie tylko XJ, niemal gotowy do premiery. Brytyjska marka szykowała cztery nowości – i jedna z nich budzi wiele emocji.

Jaguar Type 00 dane techniczne 2026

Jaguar miał cztery nowości: XE, XF, F-Type'a i F-Pace'a

Historią tych modeli podzielił się Ian Callum, do 2019 roku jeden z głównych designerów Jaguara. Brytyjski projektant potwierdził, że przed zmianą strategii w drodze były cztery nowe produkty. Przede wszystkim mowa tutaj o trzeciej generacji modelu XF i drugiej generacji XE, które miały być kluczowymi produktami.

Poza tym Jaguar postawił też na kolejne wcielenie F-Pace'a, swojego bardzo udanego SUV-a. Nie był to samochód idealny, niemniej cieszył właściwościami jezdnymi i charakterystyką.

Tu warto przypomnieć, że szykowano też większego brata tego samochodu: J-Pace'a. W sieci pojawiły się nawet zdjęcia makiet. Tutaj także mowa o samochodzie, który stał się ofiarą zmiany wizerunku całej marki.

I choć wydawać by się mogło, że te samochody są dużo lepszym pomysłem, niż ten nowy przedziwny elektryk, to w praktyce... mogłyby nie odnieść sukcesu na rynku. Zasadniczo Jaguar naprawdę potrzebował rewolucji, aby wyjść ze swojego dołka.

Brytyjską markę postrzega się przez pryzmat poprzedników: awaryjnych i kapryśnych

To piękne samochody, które urzekają wieloma cechami. Jaguar jednak nie potrafił poradzić sobie ze swoimi problemami. Jakość tych produktów była różna, a awaryjność pozostawała na wysokim poziomie. Do tego brytyjskie samochody miały ceny wyższe od sprawdzonej konkurencji z Niemiec.

Nikogo nie powinno więc dziwić to, że ich biznesplan, delikatnie mówiąc, nie działał najlepiej. Teraz, mając jeden "niszowy" produkt, będą mogli faktycznie przyłożyć się do montażu i do kontroli jakości. Być może też wstrzelą się w niszę, w której uda im się znaleźć odpowiednie grono klientów.

Jaguar nowości

Pytanie tylko gdzie dalej zabrnie ta marka. Gerry McGovern, główna postać stojąca za rebrandingiem (i projektant grupy JLR z ogromnym stażem, stworzył Freelandera 1 generacji, obecnego Range Rovera i wiele innych modeli), właśnie oficjalnie opuszcza szeregi firmy.

Po dziwnych doniesieniach sprzed kilku miesięcy przyszło oficjalne potwierdzenie. McGovern rozstaje się z Jaguarem i otwiera własne biuro consultingowe. Jaguar swoje kolejne nowości stworzy już więc pod okiem innych osób – o ile faktycznie trafią one na rynek.