Jak ja ich uwielbiam! Genesis pokazał cudowny koncept "Jet On Wheels". To kolejna zapowiedź?
Za każdym razem gdy widzę w materiałach "Genesis pokazał...", oczy mi się świecą. Koreańczycy mają szalonych projektantów. Takich, którzy stworzyli "Jet on Wheels".
Luc Donckerwolke ma stanowistko "dyrektora kreatywnego" marki Genesis. Idealnie to pasuje do motoryzacyjnego Haute Couture, które uskuteczniają Koreańczycy. Każdy jeden koncept przyciąga wzrok i tylko żal, że mała część z nich trafia do produkcji. Niemniej jednak, wszystko jest w rękach potężnych decydentów koreańskiego Czebola. Tak samo jak i projekt, o którym dopiero się dowiedzieliśmy, czyli minivan "Jet On Wheels".
"Jet On Wheels" nie jest tylko zabawą projektantów
Choć na taką wygląda. Projektami auta Luc Donckerwolke podzielił się z włoskim magazynem Auto&Design. To jest coś, co lubimy. I choć auto zostało określone jako "ćwiczenie stylistyczne", ma w sobie bardzo dużo cech, które mogą świadczyć o znacznie głębszym jego znaczeniu. Chociażby to, że auto powstało nie tylko jako render, ale również jako co najmniej jeden fizyczny (choć statyczny) prototyp.
Tu możecie na instagramie obejrzeć więcej zdjęć Jet On Wheels
A wygląda kosmicznie. Genesis "Jet On Wheels" jest na wskroś futurystyczny, ale oferuje wszystkie stylistyczne smaczki znane z koreańskiej marki, takie jak podwójne linie lamp czy charakterystyczny grill. Wizualnie mam tutaj skojarzenia z szybkim pociągiem połączonym z poprzednią generacją Renault Espace. Jeśli to jest minivan, to na pewno nie ten, którym będzie można robić przeprowadzki. Tu musi być styl i wrażenie "premium".
Są więc odważne linie i przeskalowane koła (jak to w prototypie) oraz lekko podniesione nadwozie. Ciekawie wygląda tył, bo tutaj styliści zastąpili klasyczną klapę taflą giętego szkła. Choć w odmianie seryjnej pewnie to zostałoby "ubite" na rzecz czegoś nieco bardziej praktycznego.
Ale, dlaczego wspominamy o wersji seryjnej? Luc Donckerwolke mówi "Zrobiliśmy go, bo w Genesisie wiemy, że zrobimy minivana, wcześniej czy później". W sumie, dlaczego nie. W Azji luksusowe vany coraz częściej zastępują limuzyny. Tak dzieje się w Chinach, czy Japonii. W Korei też KIA Carnival i Hyundai Staria mają mocną pozycję w odmianach bardziej luksusowych. Dlaczego by więc nie pójść za ciosem i przygotować takie auto w odmianie znacznie bardziej premium?