Jeep pracuje nad nowym bestsellerem. Dostaliśmy przedsmak zmian, które nas czekają
Jeep Renegade powróci - to jest absolutnie pewne. Wszystko wskazuje też na to, że zmieni się nie do poznania.
- Jeep Renegade ma być kolejnym kluczowym modelem tej marki w Europie
- Nowa generacja wykorzysta platformę STLA One
- Potencjalnie będzie to bliźniak konstrukcyjny nowej Alfy Romeo "Giulietty"
Prezentacja grupy Stellantis, w ramach której ujawniono plany tego koncernu na przyszłość, obfitowała w wiele ciekawych informacji. Wiemy już jak wygląda podział marek i które firmy grają pierwsze skrzypce. Ujawniono też szereg planów, dając nam mały przedsmak modeli, które trafią na rynek. Na jednym ze slajdów "przemycono" samochód, który w Europie może być bardzo ważny. To Jeep Renegade drugiej generacji. Mówi się o nim sporo, ale do tej pory potwierdzonych informacji było mało. Teraz wiemy już nieco więcej.
Jeep Renegade powróci - to jest absolutnie pewne
Nie można pozbywać się kury znoszącej złote jaja. Przez lata Renegade był bestsellerem tej marki w Europie, nawet pomimo swojego wieku. To w dużej mierze zasługa świetnego wyglądu i bardzo dobrego napędu.
Z czasem jednak FCA, a później Stellantis, zaczęło "okrajać" gamę tego samochodu. Finalnie z produktu, który występował z mocnym dieselem i ze świetnym napędem na cztery koła, został miejski crossover z hybrydą lub hybrydą plug-in, która w terenie nie radziła sobie zbyt wybitnie.
Kolejna generacja Renegade'a ma być powrotem do korzeni, choć w nieco innym stylu. Amerykańska marka rezygnuje ze stylu retro, idąc w kierunku dużo nowocześniejszych projektów. Widać to chociażby w designie Avengera czy Compassa trzeciej generacji.

Jeep Renegade z pewnością upodobni się do tych samochodów. Grafika, która może zwiastować kierunek rozwoju tego modelu, prezentuje bardzo kanciasty i wyjątkowo nowoczesny wizualnie produkt.
Mocno zrywa z dotychczasowym stylem, ale może to być bardzo dobry pomysł. Odgrzewanie starego kotleta w nowym sosie rzadko wychodzi dobrze. Warto więc zaryzykować, tworząc coś dużo świeższego.
Punktem wyjścia będzie najprawdopodobniej platforma STLA One
Amerykańska marka wykorzysta tutaj nową architekturę, która pozwala na skalowanie produktu od segmentu B, aż po segment D. Ta sama płyta ma być bazą dla nowej kompaktowej Alfy Romeo. Wszystko wskazuje na to, że Renegade i wspomniana Alfa mogą być ze sobą spokrewnione - być może zjadą nawet z jednej linii produkcyjnej.
Dla grupy Stellantis obydwa auta będą bardzo ważne z punktu widzenia rynku europejskiego. Znajdziemy w nich zarówno silniki spalinowe, jak i napęd elektryczny. Jeśli cena będzie atrakcyjna, a specyfikacja konkurencyjna, to mogą być to jedne z najmocniejszych produktów w portfolio tego koncernu.