Koniec wolantów w samochodach. Pierwszy kraj mówi "stop"
Chińczycy pokonali już wysuwane klamki, a teraz biorą na celownik kierownice typu yoke, nazywane także wolantami. Chodzi o bezpieczeństwo.
Tak na dobrą sprawę trudno jest sensownie nazwać takie kierownice. Niektórzy używają angielskiego określenia "yoke", inni twierdzą, że jest to wolant. Niektórzy zaś wręcz opisowo twierdzą, że mamy do czynienia z kierownicami "bez górnej i dolnej części wieńca". Jedno jest pewne: nie są to rozwiązania komfortowe, przynajmniej w większości przypadków. Teraz dodatkowo władze Chin mówią im "dość" i chcą, aby zniknęły z samochodów.
Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych Chin przedstawiło projekt nowych, obowiązkowych norm bezpieczeństwa, które wyeliminują z rynku właśnie takie kierownice. Regulacje mają wejść w życie już 1 stycznia 2027 roku.

Yoke, wolant, jak zwał, tak zwał. Takie kierownice w większości przypadków są bez sensu
Nowe przepisy uniemożliwią stosowanie kierownic typu yoke w samochodach homologowanych na rynku chińskim. Projekt zakłada obowiązek przeprowadzania testów uderzeniowych w 10 konkretnych punktach na obwodzie kierownicy, w tym w jej górnej części. Konstrukcja wolantu bez górnej obręczy nie pozwala na spełnienie tego wymogu, ponieważ fizycznie nie posiada pełnego wieńca.
Regulacje obejmują również kolumnę kierowniczą, a dokładniej jej konstrukcję. Resort dostosowuje dopuszczalne siły oddziaływania do międzynarodowych standardów i obniża maksymalną poziomą siłę uderzenia do 11 110 niutonów. Testy obejmą pełny obwód klasycznej, okrągłej kierownicy, co w praktyce premiuje tradycyjne rozwiązania konstrukcyjne.
"Wolanty" miały być nie tylko modne, ale i praktyczniejsze. W rzeczywistości jednak są mało komfortowym rozwiązaniem, które ma sens tylko i wyłącznie w jednej konkretnej sytuacji: przy stosowaniu układu kierowniczego steer-by-wire. Wówczas faktycznie da się prowadzić taki samochód bez przekładania rąk na kierownicy. Nowe regulacje będą jednak bezlitosne nawet dla takich konstrukcji i tutaj także będą musiały wrócić klasyczne wieńce.
Według Chińczyków jest to także podyktowane kwestiami bezpieczeństwa
Chińscy regulatorzy argumentują zmiany analizą danych z wypadków. Według wewnętrznych statystyk, aż 46% obrażeń kierowców ma związek z kolumną kierowniczą. Tradycyjna, okrągła kierownica może absorbować część energii uderzenia i ograniczać kontakt ciała z deską rozdzielczą.
Wolant pozostawia większą otwartą przestrzeń w górnej części, co w ocenie urzędników może zwiększać ryzyko obrażeń. Regulatorzy wskazują również na niejasności dotyczące współpracy nietypowej w kształcie kierownicy z poduszką powietrzną oraz na ograniczoną historię testową tej konstrukcji.
Nowe normy obejmują także projekt wnętrz pojazdów. Kierunkowskazy, światła awaryjne, wybór biegów/kierunku jazdy oraz system połączenia alarmowego, producenci będą musieli obsługiwać fizycznymi przyciskami lub przełącznikami o minimalnej powierzchni 10 mm na 10 mm. Regulacje uderzają w koncepcje wnętrz oparte wyłącznie na ekranach dotykowych, co jest teraz w zasadzie normą w większości nowych samochodów.

To kolejny krok w zaostrzaniu chińskich przepisów technicznych. Wcześniej władze zakazały stosowania chowanych klamek po przypadkach śmiertelnego uwięzienia pasażerów w uszkodzonych pojazdach
Pakiet regulacyjny obejmuje również systemy jazdy autonomicznej poziomu trzeciego i czwartego. Każdy system musi prowadzić pojazd co najmniej tak dobrze jak kompetentny i uważny kierowca. Producent będzie musiał przedstawić serię studiów przypadków potwierdzających zdolność systemu do radzenia sobie z nietypowymi sytuacjami drogowymi. W razie awarii lub utraty zdolności kierowcy do prowadzenia pojazdu, system ma doprowadzić auto do stabilnego i bezpiecznego zatrzymania.
Projekt przepisów pozostaje na etapie konsultacji publicznych do 13 kwietnia. Po wejściu w życie wszystkie nowe modele będą musiały spełniać normy od momentu ich wejścia w życie. Producenci istniejących modeli otrzymają 13 miesięcy na dostosowanie konstrukcji do nowych wymagań.