Maserati pędzi do Chin. Szykujcie się na włoskie nadwozie i azjatyckie DNA
Tego się nie spodziewaliście: Maserati może stworzyć samochód elektryczny, który będzie korzystać z DNA grupy JAC i Huawei.
Maserati może witać się z Wami po chińsku - i nie jest to żartem z naszej strony. Według nowych doniesień włoska marka należąca do koncernu Stellantis prowadzi rozmowy z Huawei oraz JAC dotyczące opracowania nowych samochodów elektrycznych. Marka z Modeny ma dostarczyć nadwozie, ale wszystko co kryje się pod nim będzie z metką "Made In China".
Maserati stworzy elektryka, który powie Wam "早上好"
Jak donosi Yunjian Insight, dość odważny plan zakłada podział obowiązków pomiędzy trzy firmy. Huawei odpowiadałby za rozwój kluczowych technologii i architektury elektroniki. JAC miałby zająć się pracami rozwojowymi oraz produkcją samochodów. Z kolei Maserati pełniłoby rolę marki odpowiedzialnej za projekt nadwozia i pozycjonowanie produktu.

Całość miałaby działać podobnie do sojuszu Huawei Harmony Intelligent Mobility Alliance. W tym modelu chiński gigant technologiczny dostarcza rozwiązania elektroniczne i oprogramowanie, a partnerzy motoryzacyjni budują samochody pod własnymi markami.
Byłby to przedziwny ruch dla Maserati. Włoski producent od dekad budował swoją pozycję wokół włoskiego charakteru, własnych silników i sportowego DNA. Tymczasem nowe modele mogłyby bazować na technologii oraz zapleczu produkcyjnym z Chin. Nie brzmi to zbyt porywająco.
W grę wchodzą aż dwa nowe modele
Chińskie media twierdzą, że prace trwają od ponad roku, a pierwsze prace badawczo-rozwojowe już ruszyły. W planach mają znajdować się dwa samochody. Pierwszy model miałby trafić na rynek chiński pod marką Maextro. Drugi byłby jego przebudowaną lub przeprojektowaną wersją przeznaczoną na rynki międzynarodowe i sprzedawaną jako Maserati.
Stellantis spogląda na Chiny. Widzą w tym kraju koło ratunkowe
Ewentualna współpraca Maserati z Huawei i JAC nie byłaby pierwszym tego typu ruchem ze strony tego koncernu. Stellantis od kilku lat wyraźnie zacieśnia relacje z chińskimi producentami. W 2023 roku weszli w posiadanie udziałów w Leapmotor (21 procent).
Niedawno rozszerzono też zakres współpracy. Chińska marka ma od 2028 roku produkować model przeznaczony na rynek europejski. Równolegle trwają prace nad Oplem, który powstanie przy udziale Leapmotor i będzie produkowany w hiszpańskiej Saragossie.

Maserati jest w fatalnej sytuacji
Włoska marka jest w fatalnej kondycji. W ubiegłym roku marka sprzedała zaledwie 11 127 samochodów - to spadek o 58% względem 2024 roku.
Dla porównania - w 2017 roku Maserati sprzedało 49 tysięcy samochodów na całym świecie. Same Chiny odpowiadały wówczas za 14 498 sprzedanych aut. Rok temu było to już niewiele ponad tysiąc egzemplarzy.


