Mercedes w budyniu to synonim taksówki? Niekoniecznie, bo w budyniu zanurzyło się też BYD

Mercedes w budyniu, synonim świata taksówkarskiego, jest już historią. Niemcy stracili swój "kawałek tortu", a apetyt na niego mają... Chińczycy.

Przez dekady charakterystyczny "Mercedes w budyniu" był stałym krajobrazem na niemieckich ulicach. Klasa E praktycznie stała się synonimem taksówki, a marka ze Stuttgartu rządziła w tym gronie. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej - Mercedes walczy o odzyskanie utraconej pozycji, a pozostawione przez niego miejsce chce zająć... BYD.

BYD polubiło się z kolorem budyniowym. Seal 6 DM-i wchodzi w rolę taksówki

Chińska marka rozpoczyna dużą ofensywę skierowaną do niemieckich firm taksówkowych i przedsiębiorstw zajmujących się przewozem osób. Główną rolę odgrywa tutaj BYD Seal 6 DM-i Touring. Kombi z napędem plug-in hybrid ma być samochodem przystosowanym do intensywnej eksploatacji i jednocześnie bardzo konkurencyjnym cenowo.

BYD przygotował dla przedsiębiorców ofertę, która może mocno namieszać na rynku. Seal 6 DM-i Touring kosztuje w wersji taksówkowej mniej niż 30 000 euro - oznacza to rabat sięgający około 37 procent względem ceny katalogowej. Taka oferta, rzecz jasna, kusi wiele osób.

Pod maską jest tutaj silnik 1.5, który pracuje z jednostką elektryczną oraz akumulatorem Blade Battery. Według producenta łączny zasięg wynosi do 1350 kilometrów (według normy WLTP, w radosnym scenariuszu), z czego do 100 km można pokonać wyłącznie na energii elektrycznej. Dla samochodu wykonującego każdego dnia duże przebiegi takie połączenie może być istotnym argumentem.

Mercedes w budyniu taxi

BYD zadbał również o zaplecze niezbędne do wejścia na ten specyficzny rynek. Marka współpracuje z czterema firmami zajmującymi się przebudową samochodów. Jedną z nich jest INTAX, czyli przedsiębiorstwo, które od lat przygotowuje taksówkowe wersje różnych modeli.

Adaptacja Seala 6 obejmuje między innymi przygotowanie instalacji pod taksometr, system alarmowy oraz instalację dla oznaczenia dachowego

Samochód można również pokryć charakterystyczną jasnobeżową folią. Kluczową kwestią jest też to, że cała przebudowa jest odwracalna, co ułatwia późniejszą sprzedaż auta na rynku wtórnym.

Seal 6 jest jednak dopiero rozgrzewką Chińczyków. BYD chce wprowadzić do oferty także elektryczne modele Atto 3 oraz Sealion 7 w roli taksówek.

Niemiecka taksówka to chińska taksówka, a nie Mercedes w budyniu

Na razie BYD jest na niemieckim rynku taksówek niewielkim graczem. W pierwszej połowie 2026 roku zarejestrowano tam zaledwie 10 nowych taksówek tej marki. Znacznie ciekawsze są jednak zamówienia i plany producenta.

BYD donosi o przekroczeniu poziomu 100 zamówionych samochodów, a do końca roku chce dostarczyć około 500 aut. W 2027 roku wynik ma być już czterocyfrowy.

Skala tych planów nabiera znaczenia w zestawieniu z wielkością całego rynku. W Niemczech każdego roku rejestruje się około 4000-6000 nowych taksówek. Osiągnięcie celu BYD oznaczałoby więc zdobycie zauważalnego udziału w tym segmencie.

Chiński producent nie ogranicza się przy tym do obniżania cen. Zatrudnia specjalistów związanych wcześniej z niemieckim rynkiem taksówkowym i zwiększa swoją obecność w branżowych mediach.

A jeszcze do niedawna "bez gwiazdy nie było jazdy"

BYD próbuje wejść w miejsce, które przez dziesięciolecia kojarzyło się przede wszystkim z jedną marką. W 2022 roku Mercedes miał około 45 procent niemieckiego rynku nowych taksówek.

Klasa E była naturalnym wyborem dla wielu przedsiębiorców. Duża przestrzeń, komfort, wysokoprężne jednostki napędowe i rozbudowana sieć serwisowa sprawiały, że kolejne generacje tego modelu masowo trafiały do firm taksówkowych.

Mercedes zdecydował się jednak ograniczyć swoją obecność w tym segmencie. W 2022 roku producent zapowiedział, że wraz ze zmianą generacji Klasy E nie będzie już oferował fabrycznego pakietu Taxi. Podobna decyzja dotyczyła Klasy B.

Mercedes Taxi

Firma miała ku temu konkretne argumenty. W ciągu czterech lat popyt na taksówkowe wersje Klasy E i Klasy B spadł o około 75 procent. Jednocześnie Mercedes zmieniał swoją strategię i coraz mocniej koncentrował się na droższych samochodach oraz zwiększaniu rentowności sprzedaży.

Udział Mercedesa w rynku niemieckich taksówek spadł z 45 do 8 procent

W pierwszej połowie 2025 roku Mercedes miał już tylko 8 procent rynku nowych taksówek w Niemczech. W całym 2025 roku jako taksówki zarejestrowano zaledwie 72 nowe egzemplarze Klasy E.

Największym beneficjentem zmiany został Volkswagen. Marka ma obecnie ponad połowę niemieckiego rynku nowych taksówek. Volkswagen, Toyota i Mercedes odpowiadają łącznie za około 90 procent nowych rejestracji.

Mercedes najwyraźniej nie zamierza jednak całkowicie oddawać tego rynku konkurentom. Aktualna Klasa E ponownie może zostać przygotowana do pracy w charakterze taksówki, choć przebudową zajmuje się zewnętrzna firma INTAX. Z kolei w Stuttgarcie przygotowano plan B.

Rabaty wracają, aby "Mercedes w budyniu" znowu wyjechał na drogi

Niemieckie firmy taksówkowe mogą obecnie otrzymać 24 procent rabatu na dwie wysokoprężne wersje Klasy E. Cena samochodu spada dzięki temu poniżej 40 000 euro. Oferta miała obowiązywać do lipca, ale przedłużono ją do końca tego roku.

Preferencyjne warunki obejmują także większe modele. Vito oferowane jest z 18-procentowym rabatem i dodatkową korzyścią wynoszącą 6000 euro. W przypadku Klasy V rabat wynosi 3 procent, a dodatkowa korzyść sięga 5000 euro.

Słupki sprzedaży od razu drgnęły. Od stycznia do czerwca 2026 roku w Niemczech zarejestrowano 126 nowych taksówek na bazie Klasy E. To niemal dwukrotnie więcej niż przez cały poprzedni rok. Udział Mercedesa w rynku nowych taksówek wzrósł jednocześnie do 18 procent.

Mercedes odzyskuje więc część klientów, ale robi to za pomocą wysokich rabatów. Jest to szczególnie interesujące w kontekście wcześniejszej strategii producenta, która zakładała koncentrację na bardziej rentownej sprzedaży. To jednak dość specyficzny rynek, który rządzi się swoimi prawami.

Do tego dochodzi kolejna zmiana. Niemieckie miasta stopniowo zwiększają wymagania dotyczące emisyjności taksówek

Hamburg pozwala już na rejestrowanie nowych taksówek wyłącznie z napędem bezemisyjnym. To zmniejsza znaczenie jednego z filarów wieloletniego sukcesu Klasy E, czyli wysokoprężnego napędu.

Mercedes chce odpowiedzieć na te zmiany między innymi elektrycznym VLE, następcą Klasy V. Do akcji wkroczy także nowe GLC i Klasa C na prąd. Docelowo zaś miejsce Klasy E zajmie jej elektryczny odpowiednik, który zbliża się wielkimi krokami.