Najnowszy samochód ze znaczkiem Audi ma silnik V16 i „formalnie” aż 91 lat. To bestia na kołach!
Ma cztery pierścienie na "grillu", silnik V16 i osiąga ponad 320 km/h. Co ciekawe nie mówimy o nowym projekcie tej marki, a o samochodzie mającym ponad 90 lat. Przed Wami Auto Union Lucca, które powróciło z zaświatów.
Audi po raz kolejny zaskoczyło wszystkich projektem, który należy do bardzo ambitnych, trudnych i fascynujących. Marka z Ingolstadt sięgneła do jednego z najbardziej niezwykłych rozdziałów w swojej historii. Niemiecki producent odbudował samochód Auto Union Lucca, czyli samochód z 1935 roku, który przed wojną należał do najszybszych aut świata.
Co ciekawe nie jest to jedynie makieta tego pojazdu. Korzystając ze zdjęć i dostępnej dokumentacji Audi przygotowało w pełni jeżdżący egzemplarz, który już latem pojawi się na trasie podczas Goodwood Festival of Speed.
Za projekt odpowiadało Audi Tradition wraz z brytyjską firmą Crosthwaite & Gardiner. Prace trwały ponad trzy lata.
Auto Union Lucca, czyli „pre-Audi” z V16, które rozpędziło się do ponad 300 km/h. Tak wyglądała wojna o prędkość w latach trzydziestych
W połowie lat trzydziestych XX wieku rekordy prędkości miały gigantyczne znaczenie do promowania marki. Producenci z Niemiec walczyli o dominację na tym polu. I nie chodziło wyłącznie o rywalizację wyścigową w „pra-Formule 1”, ale również na autostradach i specjalnych odcinkach testowych. Pojedynek między Mercedesem i Auto Union przyciągał uwagę pasjonatów motoryzacji i był prawdziwym wyścigiem zbrojeń.

Działo się tutaj wiele. Na torach podziwiano pojedynki Legend (Rudolf Caracciola i Hans Stuck), a Mercedes i Auto Union wręcz przebijali się w nowatorskich rozwiązaniach. Bolidy ewoluowały z roku na rok, gdzie samochody z silnikiem z przodu mierzyły się z pierwszymi pojazdami z centralnie ulokowanym silnikiem.
To były czasy srebrnych strzał z Niemiec - nazywanych tak za sprawą swojego charakterystycznego wyglądu. W 1934 roku Auto Union pojawiło się w świecie motorsportu z modelem Type A. Od razu podsyciło to apetyt tej firmy. Tak zaczęła się walka o prędkość. Mercedes szybko pokazał swoje możliwości, tworząc samochód, który osiągnął średnią prędkość 316,592 km/h na odcinku liczącym niecałe 2 kilometry. Dla inżynierów Auto Union było to nic innego jak „rzucenie wyzwania”.
Auto Union Lucca to dowód na to, że moc nie jest wszystkim. To aerodynamika jest kluczem do sukcesu
Inżynierowie rozpoczęli swoje prace od testów koncepcji nadwozia w tunelu aerodynamicznym w Berlinie. Początkowo sprawdzano otwarty kokpit, później zamkniętą wersję nadwozia.

Efekt był rewolucyjny jak na połowę lat 30. Samochód otrzymał idealnie opływowe nadwozie, osłonięte koła i zabudowany kokpit. Doświadczenie inżynierów zaowocowało też stworzeniem charakterystycznego długiego tyłu (tak narodziła się koncepcja „long tail”), a także ulokowania kół w obudowach o kształcie kropli.
Karoserię ręcznie szlifowano i pokryto lakierem bezbarwnym. Nawet grill chłodnicy optymalizowano pod kątem przepływu powietrza. Podczas prób rekordowych niemal całkowicie go zasłonięto, pozostawiając tylko niewielki otwór.
Oryginalne Auto Union Lucca miało około 343 KM, czyli znacznie mniej niż późniejsze wersje wyścigowych samochodów tej marki. Mimo to niemiecki samochód przekroczył barierę 320 km/h.
Rekord pobito, o dziwo, daleko od Niemiec. Padł on pod Lukką we Włoszech
Początkowo Auto Union chciało pobić rekord na Węgrzech. Pogoda kompletnie pokrzyżowała jednak plany zespołu. Auto transportowano coraz dalej na południe Europy, aż ostatecznie wybrano fragment autostrady między Pescią i Altopascio, niedaleko miasta Lucca.
Trasa była idealna. Prosty odcinek liczył blisko 5 kilometrów długości, miał idealną przyczepną nawierzchnię i nie zaskakiwał nierównościami.
15 lutego 1935 roku Hans Stuck rozpoczął pierwsze próbne przejazdy. Na miejscu pojawiły się tysiące widzów i oficjalni chronometrażyści.
Po kolejnych poprawkach aerodynamicznych Auto Union osiągnęło średnią 320,267 km/h na mili ze startu lotnego. Pomiar wykazał również prędkość maksymalną na poziomie 326,975 km/h. Prasa natychmiast okrzyknęła Luccę „najszybszym drogowym samochodem wyścigowym świata”.
Sercem tej maszyny był silnii V16. Nadwozie ważyło mniej niż tonę
Współczesna rekonstrukcja korzysta z silnika V16 z kompresorem. Audi zastosowało 6-litrową jednostkę z modelu Type C - wizualnie praktycznie nie różni się od historycznego silnika używanego w 1935 roku.
Parametry współczesnego Auto Union Lucca robią ogromne wrażenie, gdyż jest to znacznie mocniejszy od oryginału samochód. Ma on 520 KM i waży tylko 960 kilogramów. Nadwozie ma 4,57 metra długości, ale jego wysokość to tylko 1,20 metra.
Ta wyjątkowa jednostka napędowa korzysta również z nietypowej mieszanki paliwa. Jest to mieszanka, w której mamy 50% metanolu, 40% benzyny wysokooktanowej i 10% toluenu.
Po rekordowych przejazdach przyszedł czas na pokaz możliwości na torze
Kilka miesięcy po ustanowieniu rekordu Auto Union wystawiło swój projekt podczas wyścigu na torze AVUS w Berlinie. Auto otrzymało wtedy większy grill chłodnicy i kilka zmian poprawiających chłodzenie.
Za kierownicą zasiedli najlepsi kierowcy z zespołu Auto Union. Był to Hans Stuck, Bernd Rosemeyer, Achille Varzi i książę Hermann zu Leiningen.
Rosemeyer podczas treningów osiągnął nawet 290 km/h, ale wyścig zakończył się problemami technicznymi. Pękła tylna opona, a drugi egzemplarz odpadł przez uszkodzenie układu chłodzenia. Mercedes wygrał rywalizację, aczkolwiek doświadczenia zdobyte podczas programu Lucca miały ogromny wpływ na dalszy rozwój „bolidów”.
Auto Union Lucca zaliczy wyjątkowy debiut. Zobaczymy je w akcji podczas festiwalu prędkości w Goodwood
Odbudowany samochód zadebiutuje publicznie we Włoszech (będzie to właśnie Lukka), a później pojawi się podczas Goodwood Festival of Speed. Oczywiście przewidziano pokazy dynamiczne - nikt nie chce chuchać i dmuchać na ten samochód.
Dla Audi ten projekt ma ogromne znaczenie historyczne. Marka z Ingolstadt podkreśla, że właśnie takie samochody budowały fundament późniejszego hasła „Vorsprung durch Technik”. Lucca pokazuje też, jak zaawansowane były niemieckie konstrukcje wyścigowe jeszcze przed II wojną światową.


