Mercedes CLA 200 może mi się nie podobać, ale to naprawdę dopracowane auto benzynowe. Sprawdziłem na co go stać

Delikatnie mówiąc, nowy Mercedes CLA nie przekonuje mnie wizualnie. Wersja Shooting Brake tego nie zmienia. Ale benzynowy CLA 200 to naprawdę dobry samochód.

Z konsekwencją godną metronomu, stylistyka Mercedesa bujnęła się od klasycznych modeli przyciągających dojrzałą klientelę, aż po nowoczesne formy, które kusza generację Z oraz Alpha. Mercedes CLA 200 jest tego najlepszym przykładem. W internecie nie zostawiono na nim suchej nitki, ale młodych klientów chętnych na nowoczesne auto to nie zniechęciło i nowe kompaktowe sedany stały się powszechne na droga. Mniej popularne są kombi / Shooting Brake oraz CLA w wersji benzynowej.

I właśnie taką postanowiliśmy przetestować.

Mercedes CLA 200 to hybryda, ale nie do końca

Za napęd w Mercedesie odpowiada konstrukcja czterocylindrowa o pojemności 1.5, opracowana wspólnie z Chińczykami z Geely. Wspierana jest silnikiem elektrycznym, ale nie jest to typowa hybryda. Nie jest to też "miękka hybryda". A w zasadzie jest, tylko w wersji mocno rozbudowanej. Samochód raczej tylko toczy się bez użycia silnika spalinowego, albo wyłącza go przy niskim obciążeniu. Napęd elektryczny daje z kolei 30 KM ze 193 KM mocy systemowej.

W praktyce to bardzo wydajna i udana konstrukcja.

To spore auto, ale w gruncie rzeczy wystarczająco dynamiczne. Załadowane po dach będzie miało osiągi "na styk", ale w codziennym użytkowaniu nie będzie wywoływać dyskomfortu. Ot, po prostu w sam raz. Zwłaszcza, że auto jest diabelnie stabilne i świetnie wyciszone.

Mercedes CLA

Dlatego nawet na trasie, na autostradzie, będzie w nim bardzo przyjemnie, a samochód aż zachęca do pokonywania dłuższych odległości z wysokimi prędkościami. Dość wygodny (choć wąski) fotel, niezłe audio i silnik, który nie łapie zadyszki powodują, że spokojnie można myśleć o CLA 200 jako aucie na wyjazdy.

Zwłaszcza, że zaskakuje też zużyciem paliwa. Trzymanie się limitów prędkości powoduje, że samochód nie zużywa nawet 7 l/100 km, a na spokojniejszych drogach radzi sobie jeszcze lepiej. To też ważne, bo Mercedes montuje tu bak o pojemności zaledwie 51 litrów. Ale przy tym zużyciu, i tak wystarcza na ponad 700 kilometrów w trasie.

zużycie paliwa Mercedes CLA 200 Shooting Brake
przy 100 km/h: 4,7 l/100 km
przy 120 km/h: 5,5 l/100 km
przy 140 km/h: 6,8 l/100 km
w mieście: ok. 8,5 l/100 km

W mieście też nie jest najgorzej, ale tutaj częściej odczujecie niedopracowanie tej konstrukcji.

Jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia ze współczesnym Mercedesem, to możecie się spodziewać, o czym tu napiszę.

O tym, jaką marką jedziecie nie świadczyć będą wszędobylskie gwiazdy, tylko praca automatycznej skrzyni biegów. Po tylu latach przekładnia w Mercedesie (ośmiobiegowa "dwusprzęgłówka") wciąż pracuje leniwie i niechętnie.

Owszem, działa płynnie, ale czasem ma niezrozumiałe opóźnienie w reakcji, zwłaszcza przy okazji przełączania napędów, bądź mocniejszego wciskania gazu przy niższych prędkościach. I trzeba się z tym pogodzić.

Dawno tak nie jeździłem

Zwłaszcza, że Mercedes zrobić świetną rzecz z podwoziem. Mamy tutaj wcale niemałe auto, z napędem AWD, które prowadzi się naprawdę dobrze. Nie powiem, że sportowo, ale dobrze. Precyzyjnie i bardzo pewnie, a przy tym z zestrojeniem zawieszenia, którego dawno już nie poczułem.

Jest miękko na wybojach i pewnie na łukach oraz przy szybszych zmianach kierunku. Nierówności wybiera pewnie, czasem się przyjemnie ugnie, ale nie ma tutaj ani grama "braku". Poza wspomnianą skrzynią biegów, która przy wychodzeniu z zakrętów zawsze "zamuli". Nawet tam, gdzie napęd 4Matic doklei tył i będziemy chcieli naprawdę szybciej pojechać.

Mimo to, to naprawdę fajne auto. Takie nieinwazyjne w dobry sposób, którym się jeździ z przyjemnością. Bez aspiracji, ale i bez niedoróbek.

No chyba, że mówimy o hamulcach. Auto stara się pracować niczym klasyczny układ hybrydowy (tak zresztą twierdzą marketingowcy Mercedesa) i mocno używa automatycznej rekuperacji. Nie ukrywam, w mieście, czy gęstym ruchu automatycznie zwalniający Mercedes CLA 200 to duża wygoda.

Ale przy dynamicznym hamowaniu czuć będzie, że system próbuje najpierw maksymalnie wykorzystać odzysk energii, a dopiero potem uruchomić hamulec mechaniczny. W związku z tym miałem przez ten tydzień problem z wyczuciem mocnego, ale płynnego hamowania.

Nie miałem za to problemów z systemami wsparcia. Da się wszystko szybko powyłączać, a lista opcji jest zadziwiająco krótka, jak na Mercedesa. Na całe szczęście, bo w większych modelach zawsze jest jakiś "asystent", o którym zapomnimy, a nagle za nas zahamuje. Bo przeczyta źle znak. A że przeczyta, to jest pewne. W CLA też.

Mercedes nowej generacji. Do mnie nie trafia, pasażerowie mogą być zachwyceni

Mercedes CLA ma wnętrze, które do mnie zupełnie nie przemawia. Cała deska rodzielcza wygląda jak przykryta szklanym blatem deska do prasowania, w którą wpasowano trzy ekrany oraz kamerę. Większość opcji niestety sterowana jest z ekranów dotykowych.

Tyle dobrego, że mają świetną rozdzielczość, są względnie pod ręką i są diabelnie szybkie w działaniu. Niemcy uporządkowali też sterowanie, i przyznam, że jako dziennikarzowi już raczej starszemu niż młodszemu, bardzo łatwo było się połapać, co gdzie jest.

Przeraziła mnie trochę osobna zakładka z aplikacjami do pracy, łącznie z aplikacją do "calli". Dobrze, że chociaż działa tylko na postoju. Cała reszta to oczywiście przeglądarki, YouTube, sterowanie systemem audio, oświetleniem ambiente oraz gry. Gry w samochodzie to zaczyna być powoli (niestety) standard. Te same funkcje ma też trzeci ekran, przed pasażerem.

I tutaj gry się sprawdzają świetnie, bo trzygodzinna trasa z korkami może minąć zupełnie bezboleśnie.

Tylko, uwaga! Kamera w CLA działa bezlitośnie. Wystarczy że spojrzycie w stronę ekranu pasażera podczas jazdy (czyli np. w prawe lusterko), a wygasi na moment obraz pasażerowi. Oby nie np. w trakcie ważnego strzału na bramkę podczas meczu. Milczenie przez resztę trasy murowane.

Znane problemy i nowe rozwiązania

Mercedes CLA 200 jest dość ciasny. CLA nigdy nie było przestronne i teraz też nie jest. Jest wygodne, to fakt. Ale dla mnie, jako kierowcy, na wysokości kolan miejsca jest mało.

Z tyłu mamy naprawdę wygodną kanapę, nawiewy i porty USB oraz zaskakująco dobrze filtrujące ciepło okno panoramiczne. Ale miejsca na nogi jest... no cóż, tyle co w kompakcie. Nic więcej.

W drugą stronę jest z bagażnikiem. Choć CLA w wersji spalinowej i z napędem AWD ma "w papierach" 455 litrów pojemności, to nie miałem wrażenia, że ten bagażnik jest jakiś mały. Ma podwójną podłogę z miejscem na drobiazgi, ale jest dość ustawny i głęboki, choć ma wysoko poprowadzony próg załadunkowy. Coś za coś. Brakuje też nieco ładowności, bo auto pozwala na zabranie 435 kilogramów pasażerów i bagaży.

Mercedes CLA

Nikt nie spodziewa się promocji

Choć Mercedes CLA Shooting Brake startuje od niecałych dwóch stówek, to za 200-kę z napędem na cztery koła trzeba dać 20 tysięcy więcej. A testowany egzemplarz Niemcy wyceniają na około 285 000 zł. Za kompaktowe kombi. Tylko, że bardzo bogato wyposażone. Od szklanego dachu, przez masaż w fotelach, aż po wyświetlacz typu HUD, czy zaawansowane systemy wspierające jazdę. Przyznam, że jak rzadko kiedy, nawet układ "samoparkujący" działa tu dobrze i ze dwa razy z niego skorzystałem.

Inne rzeczy też zapewniają odpowiedni poziom. Nawet, od dziwo, jakość wykończeń. Ten Mercedes nie trzeszczał tak strasznie. I choć całość nie wygląda elegancko, to nareszcie jest jakości, która nie odstaje od chińskich aut.

Mercedes CLA 200 Shooting Brake - Podsumowanie i opinia

Nie byłby to samochód mojego pierwszego wyboru. Moim zdaniem wygląda źle, nie przemawia do mnie ani wzór felg, ani detale nadwozia. Tym bardziej multimedialne wnętrze. Ale CLA Shooting Brake jest fajnym nadwoziem, nie jest SUV-em i jako koncepcja mi bardzo pasuje.

Zwłaszcza, że CLA 200 4Matic jest naprawdę dopracowany. Skrzynia niedomaga, hamulce są dziwne, ale poza tym to wystarczająco dynamiczny, bardzo oszczędny i zwyczajnie dopracowany samochód. Cichy i stabilny jak na Mercedesa przystało, komfortowy, z dobrze działającym wyposażeniem. Mimo iż auto w założeniu jest "głównie elektryczne", to wersja spalinowa jest zdecydowanie warta rozważenia.

Zalety
  • Dopracowane zawieszenie
  • Oszczędny układ napędowy
  • Świetne wyciszenie
  • Bogate i dobrze działające wyposażenie
  • Bardzo szybkie i dość intuicyjne multimedia
  • Dobry komfort jazdy
Wady
  • praca skrzyni biegów
  • trudne do wyczucia hamulce
  • niska ładowność
  • Jakość jest niezła, ale to wciąż nie poziom Mercedesa

SILNIK t. benz, R4, 16 zaw. + silnik elektryczny
TYP ZASILANIA PALIWEM wtrysk bezpośredni
POJEMNOŚĆ 1499 cm3
MOC MAKSYMALNA 120 kW + 22 kW (163 + 30 kM)
MAKS. MOMENT OBROTOWY 250 Nm
SKRZYNIA BIEGÓW automatyczna, ośmiobiegowa, dwusprzęgłowa
NAPĘD AWD
ZAWIESZENIE PRZÓD kolumny MacPhersona
ZAWIESZENIE TYŁ wielowahaczowe
HAMULCE tarczowe went./tarczowe went.
OPONY
BAGAŻNIK 455
ZBIORNIK PALIWA 51 l
TYP NADWOZIA kombi
LICZBA DRZWI / MIEJSC 5/5
WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) 4723/1885/1452 mm
ROZSTAW OSI 2790 mm
MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ 1785/435 kg
MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM 750/2000 kg
ZUŻYCIE PALIWA 5,3 l/100 km
EMISJA CO2 121 g/km
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h 8 s
PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 225 km/h
GWARANCJA MECHANICZNA
GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ (CLA 180 Shooting Brake) 198 800 zł
CENA WERSJI TESTOWEJ 218 800 zł
CENA EGZ. TESTOWANEGO ok. 285 000 zł