Skoda Karoq pozostaje w grze. Rynek ją kocha, Czesi nie pozbędą się złotego dziecka

Skoda Karoq miała ustąpić miejsca elektrycznemu Elroqowi. Klienci pokrzyżowali jednak plany Czechów. Druga generacja popularnego SUV-a dostała zielone światło i zyska mocno zelektryfikowaną gamę.

Skoda Karoq ma już swoje lata i zasadniczo powinna niebawem przejść na emeryturę. Zresztą taki był plan. Czesi zakładali, że rolę kompaktowego SUV-a stopniowo przejmie elektryczny Elroq. Rynek zweryfikował jednak te założenia, a marka z Mladej Boleslavi musi zmienić strategię.

Karoq pozostaje ważną częścią gamy modelowej, a popyt na ten samochód nie spada - z tego powodu Skoda rozpoczęła prace nad jego drugą generacją. I to są doskonałe wieści.

Skoda Karoq zostaje. Klaus Zellmer potwierdził następcę, elektryfikacja będzie zaawansowana

Obecna generacja Karoqa zadebiutowała w 2017 roku i pierwotnie nie miała doczekać się bezpośredniego następcy. Skoda rozwijała gamę samochodów elektrycznych i uznała, że podobnej wielkości Elroq może z czasem przejąć jego rolę. Teoria to jedno, praktyka pokazuje jednak coś innego.

Klaus Zellmer, szef Skody, potwierdził, że druga generacja Karoqa dostała zielone światło. Nowy model ma wejść na rynek w 2027 lub 2028 roku. Oznacza to również wyjątkowo długi staż obecnej generacji. Nawet przy debiucie następcy w 2027 roku Karoq będzie miał za sobą dekadę obecności na rynku.

Skoda Karoq 2027 nowy model

Nie przeszkadza mu to jednak w tym, aby wciąż znajdować nabywców. Sprawdzona architektura i wystarczająca przestrzeń, a także sensowne ceny sprawiają, że klientów wciąż nie brakuje.

Elroq miał przejąć klientów kupujących Karoqa. Nie zrobił tego, co mnie wcale nie dziwi

Co ciekawe, problemem nie jest słaba sprzedaż samochodu elektrycznego. Wręcz przeciwnie. Liczby stoją po stronie elektrycznej Skody. Elroq jest obecnie drugim najpopularniejszym elektrykiem w Europie, a jego wyniki potwierdziły, że decyzja o wprowadzeniu tego modelu była słuszna. Zresztą sprzedaż poszła w górę o blisko 100% w ciągu roku, a do grudnia na drogi powinno wyjechać blisko 200 000 takich pojazdów.

Skoda paradoksalnie liczyła na coś więcej. Elroq miał w większym stopniu przejąć segment zajmowany przez Karoqa. Tak się nie stało, a zainteresowanie spalinowym SUV-em pozostaje wystarczająco duże, aby uzasadnić opracowanie kolejnej generacji.

Czesi nie zamierzają przy tym ustawiać obu samochodów na dwóch przeciwnych końcach cennika. Klaus Zellmer, szef Skody, zapowiada podobny poziom cenowy, choć Karoq ma oferować klientom więcej za takie same pieniądze.

Nowa Skoda Karoq niezmiennie korzystać będzie z architektury MQB

Tutaj nie będzie technicznej rewolucji. Druga generacja Karoqa wykorzysta platformę MQB koncernu Volkswagena - będzie to rozwinięcie rozwiązania stosowanego już w obecnym samochodzie.

Dużo ciekawiej wygląda kwestia napędów. Zellmer zapowiedział, że pod tym względem Karoq będzie bardzo zbliżony do większego Kodiaqa. To otwiera drogę do znacznie szerszej elektryfikacji.

Obecny model nie oferuje hybrydy plug-in, ani nawet miękkiej hybrydy. W następcy taki wariant jest już bardzo prawdopodobny. Szef Skody wprost wskazał na popularność PHEV-ów marki i uznał, że możliwość przejechania ponad 100 km na energii elektrycznej idealnie pasuje do Karoqa.

Skoda Karoq Elroq

Taki wariant dodatkowo odróżni czeskiego SUV-a od nowego Volkswagena T-Roca. Choć oba modele są blisko spokrewnione technicznie, Volkswagen nie otrzyma hybrydy plug-in.

Ja tu widzę więc potencjał dla trzech napędów: nowej hybrydy (oferuje 136 KM i 170 KM w zależności od wersji), miękkiej hybrydy i dla hybrydy plug-in. Pełna "elektryfikacja" silników spalinowych przełoży się na niższe zużycie paliwa i przede wszystkim pozwoli spełnić wyśrubowane normy emisji spalin.

Nowa Skoda Karoq to strzał w dziesiątkę. Tego potrzebuje ta marka

Wiadomo, elektryki muszą się pojawiać - popyt na takie auta, zwłaszcza w dobie drożejących paliw, konsekwentnie rośnie. Niemniej popyt na samochody spalinowe wcale nie spada. Czesi są świadomi, że stawianie na jednego konia, niekoniecznie mocniejszego, może doprowadzić do kryzysu. Tu warto przypomnieć, że obecnie to Skoda jest najbardziej dochodową i najstabilniejszą marką w koncernie z Wolfsburga, z wynikami na plusie.