Czeski wchodzą na nowy szczyt. Nadjeżdża wielka Skoda Peaq 2027
Superb spada ze stołka i traci tytuł "flagowca" czeskiej marki. Przed Wami Skoda Peaq - samochód, który będzie gigantem na prąd.
- Skoda szykuje się do premiery nowego elektrycznego SUV-a
- Peaq będzie flagowym produktem czeskiej marki
- To produkcyjna wersja modelu Vision 7S
Tak, nie żartujemy - Superb nie będzie już flagowym modelem marki z Mladej Boleslavi. Czesi wchodzą na nowy poziom i szykują się do premiery flagowego SUV-a. Zapewni Wam 7 miejsc, zaoferuje ogromny bagażnik i będzie... elektrykiem - tylko i wyłącznie. Oto Skoda Peaq 2027 - pierwsza w pełni oficjalna zapowiedź tego samochodu.

Jak widać koncepcja nazw z literą Q na końcu ma się doskonale - ale tutaj zerwano z początkiem na literę E, nawiązującym do elektryfikacji. Wraz z modelem Epiq będą to też najkrótsze "imiona" dla modeli tej marki.
Ale sama nazwa jest mało interesująca - tym, co nas ciekawi, jest to, co się za nią kryje. A mówimy tutaj o największym SUV-ie w historii tej marki.
Skoda Peaq 2027. Czesi idą w rozmiar XXL
Peaq tak na dobrą sprawę nie jest tajemnicą. To nic innego jak produkcyjna wersja studyjnego modelu Vision 7S, która po ponad trzech latach wreszcie doczekała się przeniesienia na drogi. Pierwszy zwiastun, który dziś zaprezentowano, ujawnia wygląd tego samochodu - a przynajmniej część detali.
Ze studyjnego auta zachowano niemal kompletny pas przedni i tylny. Linia boczna także zdaje się być bardzo podobna. Peaq będzie tym samym zaskakująco podobny do najmniejszego Epiqa. To dość ciekawy ruch.

Tajemnicą pozostaje wnętrze, które poznamy nieco bliżej premiery. Tutaj jednak projekt może być po prostu rozwinięciem projektu, który znamy z Enyaqa i Elroqa - wszystko przynajmniej na to wskazuje.
Nowa Skoda powstanie na platformie MEB
Będzie to potencjalnie najbardziej rozbudowana wersja tej konstrukcji. W grę wchodzi zastosowanie akumulatora o pojemności 91 kWh (znany ID.Buzza) i mocniejszych silników, oferujących nawet około 350 KM.

Przy odpowiednio dopracowanym oprogramowaniu i z szybkim ładowaniem powinno to zapewnić solidny zasięg na jednym ładowaniu. Skoda wchodzi tutaj więc na specyficzne podwórko, gdyż grono 7-osobowych elektryków jest skromne. W pewnym sensie będzie to więc konkurencja dla Kii EV9.


