Tak wygląda nowy Freelander, już nie do końca Land Rover. To będzie dziwny miks
Freelander, już nie "Land Rover", wyciekł do sieci przed premierą – choć w specyficznej formie. Ta marka będzie dość ciekawym wynalazkiem.
Grupa JLR (Jaguar Land Rover) już ponad dwa lata temu ogłosiła nową strategię. Zgodnie z nią brytyjski koncern staje się "domem marek", dzielących się na różne linie produktów. Land Rover to jedna rzecz, Discovery de facto staje się osobną bajką, podobnie jak i Range Rover. Jaguar zmierza w nowym kierunku, a Freelander stał się chińskim produktem - nie będzie już na nim logo marki Land Rover.
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Brytyjczycy oddali tę nazwę pod skrzydła swojego chińskiego partnera, grupy Chery. Wraz z nią opracowali samochód, który ma trafić w gusta odbiorców w Państwie Środka. Nie wykluczona jest jednak dalsza ekspansja, być może nawet na europejskie rynki.
Sam produkt jest miksem dwóch myśli: brytyjskiej, w kwestii designu, oraz chińskiej, od strony technicznej. Czego możemy się tutaj spodziewać?

Freelander to Land Rover z wyglądu i Chery od strony architektury pojazdu. Bazą będą platformy T1X i E1X
Pierwsze zdjęcia rozbitego w czasie testów zderzeniowych samochodów zdradzają wygląd Freelandera. Pas przedni ma nawiązywać do pierwowzoru, choć stawia na bardzo masywny i kanciasty design. Będzie to też swego rodzaju odniesienie do kierunku, który przyjmie Range Rover w kolejnych latach, a także Jaguar.
Wnętrze jest z kolei bardzo podobne do tego, co zaoferuje nam niebawem Range Rover Velar drugiej generacji, a także Jaguar Type 00. Na pewno niemal identyczne będą tutaj kierownice, a także format ekranów. Najprawdopodobniej JLR dostarczyło tutaj także multimedia.

Płyta podłogowa i napęd to z kolei dzieło Chery. Freelander ma korzystać początkowo z platformy T1X, czyli konstrukcji dla samochodów spalinowych. Kolejne modele wykorzystają zaś platformę E1X, dla pojazdów elektrycznych.
Początkowo Freelander ma skupić się na ekspansji na rynku chińskim, aczkolwiek Brytyjczycy nie wykluczają wprowadzenia tej gamy także na inne rynki. Europa może stać pod znakiem zapytania, ale z pewnością jest rozważana przez zarząd koncernu.
Jeśli Freelander, który nie ma znaczka marki Land Rover, przyjmie się w Chinach, a opinie o tym samochodzie będą raczej pozytywne, to debiut w innych krajach będzie kwestią czasu. Oficjalny debiut pierwszego modelu odbędzie się 31 marca.


