To "T-Cross po czesku", ale z domieszką curry. Skoda Kushaq ma potencjał

Tak, Skoda Kushaq ma dużo wspólnego z małym Volkswagenem, ale i z przyprawą curry. Nie, nie chodzi tutaj o obecne od lat żartobliwe nawiązania do logo marki.

Z cyklu: "wiedza niepotrzebna". Wiecie, że Skoda radzi sobie w Indiach całkiem nieźle? W ofercie w tym kraju ma kilka modeli, ale jeden pełni szczególną rolę. Jest to Skoda Kushaq, która właśnie przeszła pierwszy lifting.

Skoda wprowadziła Kushaqa w 2021 roku. Był to pierwszy model tej marki, który opracowano specjalnie dla Indii, w ramach nowej strategii koncernu. Czesi chcieli wpasować się w kluczowy w tym kraju segment małych SUV-ów, który cieszy się ogromną popularnością.

Kushaq od początku celował w klientów, którzy oczekują funkcjonalności, solidnego poziomu bezpieczeństwa oraz rozsądnej ceny. Ciekawostką jest fakt, że niemal w całości ten samochód powstaje w Indiach. Fabryki w tym kraju wytwarzają około 95 procent komponentów wykorzystywanych w Kushaqu. Warto też dodać, że Indii ten samochód trafia na inne rynki - mowa tutaj o ponad 700 000 egzemplarzach w eksporcie.

Skoda Kushaq 2026

Teraz Skoda Kushaq przeszła lifting. W Europie też by się odnalazła

Mały czeski SUV ma 4229 mm długości i jest nieco mniejszy od znanego z Europy Kamiqa. Mimo to oferuje spory bagażnik o pojemności 491 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy dostajemy tutaj nawet 1405 litrów. Skoda wyposażyła Kushaqa w sześć poduszek powietrznych oraz ponad 25 systemów bezpieczeństwa, a w wyższych wersjach liczba ta przekracza 40. Na liście znajdują się m.in. hamowanie pokolizyjne, elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego, ABS i ESC. Model zdobył pięć gwiazdek w testach Global NCAP.

Co zmieniono w tym modelu?

Odświeżony Kushaq otrzymał całkowicie nowe reflektory LED z zachowanym motywem „czterech oczu”. Projektanci dodali nowe sygnatury świetlne z przodu i z tyłu oraz przeprojektowali grill. Podświetlane elementy w atrapie wizualnie łączą lampy i poszerzają optycznie przód. Jest to także nawiązanie do Kodiaqa obecnej generacji Chromowane akcenty trafiły na grill, klamki i ramki szyb.

Z tyłu znajdziemy węższe lampy, nowy zderzak oraz ciemny dyfuzor. Po raz pierwszy w historii marki świetlna listwa łączy tylne lampy z podświetlanym logo Skody.

Od premiery dostępna będzie sportowa wizualnie odmiana Monte Carlo. Ta wersja wyróżnia się czarnymi elementami zewnętrznymi oraz czerwonymi akcentami w grillu.

Ciekawostka: Skoda Kushaq ma masaż także... w tylnych fotelach

Indyjski rynek rządzi się swoimi własnymi prawami, a wyposażenie może tutaj zaskoczyć. Na przykład na liście opcji znajdziecie tutaj kanapę z masażem w drugim rzędzie.

W standardzie są zaś cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala oraz ekran multimediów 10,1 cala. Aplikacja Companion oparta na usługach Google pozwala sterować wybranymi funkcjami auta głosem, z wykorzystaniem Gemini AI. Do oferty trafił także panoramiczny dach.

Skoda Kushaq 2026

Pod maską są doskonale znane nam silniki

Ofertę otwiera bazowa jednostka 1.0 TSI (115 KM). Ciekawostką jest tutaj jednak skrzynia biegów - ten silnik po raz pierwszy łączy się z 8-biegowym automatem z klasycznym konwerterem. Alternatywę stanowi 6-biegowa skrzynia manualna.

Mocniejszy wariant 1.5 TSI generuje 150 KM. Ten sinik współpracuje z 7-biegową przekładnią DSG i korzysta z tarczowych hamulców na tylnej osi.

Skoda Kushaq pozostaje autem oferowanym poza Europą, niemniej patrząc na jego specyfikację i pozycjonowanie można odnieść wrażenie, że i na Starym Kontynencie, przy dobrej cenie, byłby strzałem w dziesiątkę.