Ta Toyota GR Yaris ma masę elementów z włókna węglowego. Powstanie 200 egzemplarzy i będą piekielnie drogie

Panie Akio Toyoda, uwielbiamy Pana! Przyszedł, powiedział "zróbmy taki i taki wariant tego samochodu" i... nikt nie mówi nie. Toyota GR Yaris Morizo RR to coś więcej, niż tylko "podrasowane" wcielenie małego hothatcha.

Nie jest tajemnicą, że Akio Toyoda kocha motoryzację i nie boi się odważnych decyzji. W 2007 roku wystartował w 24-godzinnym wyścigu na Nurburgringu, dając tym samym początek programowi Gazoo Racing. Nie mając żadnego auta gotowego do odpowiednich modyfikacji, sięgnął wówczas po Toyotę Altezzę, znaną u nas jako Lexus IS (pierwsza generacja). Tak zaczęła się historia całego działu Toyota Gazoo Racing, obecnie będącego już submarką japońskiego koncernu. Przez lata dał on nam wiele świetnych samochodów, ale wisienką na torcie, obok nowego GR GT, jest cały czas Toyota GR Yaris.

Toyota GR Yaris Morizo RR 2026

Teraz możecie do tej nazwy dopisać jeszcze dwa słowa: Morizo RR. Akio Toyoda postanowił przyprawić ten model w swoim własnym stylu. Korzystając z doświadczenia z wyścigów długodystansowych gruntownie przebudowano małego hothatcha.

I nie są to dyskretne zmiany. Wszechobecne włókno węglowe na nadwoziu, poprawione wnętrze i zaprojektowana od podstaw specjalna (!) kierownica z poduszką powietrzną to wyróżniki tego samochodu. Jest też szereg zmian mechanicznych.

Toyota GR Yaris Morizo RR wyciska 100% możliwości z tego samochodu

Co się tutaj zmieniło? Przede wszystkim delikatnie odchodzono nadwozie, właśnie za sprawą elementów z włókna węglowego. Wielkie skrzydło na pokrywie bagażnika także wykonano z "karbonu" - i ma ono jeden prosty cel. Ma maksymalnie zwiększać siłę docisku tylnej osi, zapewniając dużo lepszą przyczepność.

Wersja Morizo RR powstała przede wszystkim z myślą o jeździe na torze wyścigowym. Zawieszenie skonfigurowano z myślą o szybkim poruszaniu się po asfalcie, z odpowiednią rezerwą przygotowaną do atakowania krawężników (tych w zakrętach, właśnie na torach rzecz jasna).

Silnik zachował najprawdopodobniej standardową moc, czyli oferuje 280 KM, za to napęd zyskał inną konfigurację przeniesienia mocy (50:50 w trybie Morizo)

Przedliftowa wersja GR Yarisa w trybie Track także przenosiła moc w podziale 50:50 pomiędzy osiami, wariant po liftingu ma już proporcje 53:47.

Najciekawsze są tutaj zmiany we wnętrzu. GR zaprojektował całkowicie nową kierownicę z poduszką powietrzną, specjalnie dla tego modelu. Zapewne zobaczymy ją też w innych produktach marki, ale jest to ciekawy ruch. Ma wiele przycisków funkcyjnych i ewidentnie ułatwia zmianę ustawień napędu w czasie jazdy.

Dodano też nieco inną kolorystykę: limonkowo-żółte przeszycia kontrastują z czarną skórą i Alcantarą.

Powstanie tylko 200 takich samochodów. 100 trafi do Japonii, kolejne 100 na wybrane europejskie rynki. Toyota GR Yaris Morizo RR będzie rarytasem

Zdobycie takiego auta nie będzie łatwe. W Japonii będą rozdysponowane przez loterię w aplikacji Gazoo. W Europie najprawdopodobniej trafią do najwierniejszych fanów marki. Istnieje spora szansa, że przynajmniej jedną sztukę zobaczymy w Polsce. Moim zdaniem o ten samochód toczyć się będzie walka podobna do tej, która rozgrywała się w naszym kraju o modele Ogier i Rovanpera.