Zaraz zaraz, czy nowa Jetta Volkswagena to Dacia Duster? Źródło inspiracji łatwo wskazać

Tak, dobrze widzicie - oto Jetta X, czyli samochód, który Volkswagen opracował po to, aby zastąpić nim Skodę. O co tutaj chodzi?

Tak, ten samochód ma zaskakująco "kanciasty i pudełkowaty" wygląd, który naprawdę mocno przywodzi na myśl Dacię Duster. Co więcej, jest to pojazd, który ma zastąpić Skodę na rynku. Spokojnie, nie chodzi o Europę. Jetta X to pojazd, który Volkswagen stworzył z myślą o Chinach. Ma tutaj sporo do zrobienia.

W tym miesiącu Skoda zwinęła się z Państwa Środka. Czeska marka jeszcze przed 6-7 laty była tam naprawdę mocna. Teraz jest cieniem samej siebie, sprzedając garstkę samochodów. Całkowita zmiana oczekiwań lokalnych klientów sprawiła, że Volkswagen jako grupa musiał zmienić strategię.

Stąd też koncepcja "z Chin, dla Chin". Jetta w tym kraju jest osobną marką, modną i tanią. Nie odniosła wielkiego sukcesu, ale fundamenty ma solidne.

Teraz uznano, że nadszedł czas na większe zmiany. Według przedstawicieli Volkswagena, Chińczycy chcą samochodów naszpikowanych technologiami, ekranami i sztuczną inteligencją. Odważnie, ale widać takie są ich potrzeby. Jetta jest też bardzo ważną nazwą w tym kraju, gdyż przez dekady była symbolem samochodu z zachodu, do którego wzdychano i który napędzał ten rynek.

I tak oto na scenę wjeżdża Jetta X, czyli Volkswagen stworzony dla Chin

Nie znajdziecie na tym modelu ani jednego znaczka VW, ani nawet detali nawiązujących do innych produktów koncernu. Nowe rozdanie Jetty stawia na bardziej terenowy charakter. I tutaj niestety nie sposób uciec od odwołań do Dustera.

Jetta X Volkswagen

Spójrzcie na przód i tył tego samochodu. Oczywiście nie są identyczne, ale pewne detale pojawiają się w zbliżonej formie na obydwu samochodach. Linia boczna Jetty X to z kolei interpretacja klasycznego kanciastego SUV-a, a nawet terenówki.

Tajemnicą póki co pozostaje kwestia napędów, ale w Chinach spodziewać się można głównie silników elektrycznych. Volkswagen nie chce oddać swojej pozycji na rynku i jako koncern walczy o to, aby utrzymać się na szczycie.

Problem w tym, że nie wszystkie działania przynoszą dobre efekty. Na przykład AUDI, czyli chińskie Audi, miało być hitem. Po początkowym świetnym starcie ta nowa "marka" szybko straciła rozpęd i obecnie ma problem ze sprzedażą produktów. Tutaj technologię dostarczył SAIC, a nadwozie, specjalnie dla Chin, zaprojektowali designerzy z Ingolstadt, w tym Kamil Łabanowicz.