Tak wygląda nowe Volvo EX60 2026. BMW iX3 i Mercedes GLC mają się czego obawiać
Volvo EX60 2026 ma rzucić wyzwanie konkurencji. Szwedzi oficjalnie pokażą ten model za 4 dni, jednak już teraz możemy spojrzeć na ich nowość.
- W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia Volvo EX60 2026
- Szwedzki samochód zyskał lżejszą formę, nawiązującą do spalinowego XC60
- Na pokładzie zadebiutuje szereg nowych rozwiązań
Szwedzka marka podkręca atmosferę i liczy na to, że zaskoczy konkurentów. Volvo EX60 2026 ma być przełomem technologicznym dla marki. Mowa tutaj o samochodzie, który ma być fundamentem oferty po "elektrycznej" stronie oferty.
Oficjalna premiera odbędzie się już 21 stycznia, jednak my możemy Wam pokazać ten samochód przedpremierowo. Do sieci wyciekły pierwsze zdjęcia szwedzkiego SUV-a.
Volvo EX60 2026 - zobaczcie przedpremierowo jak wygląda nowość szwedzkiej marki
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na sylwetkę tego samochodu. Ta jest nieco bardziej "zaokrąglona" i nawiązuje do mniejszego EX30. Z przodu debiutują także nowe, dwuczęściowe światła. Tutaj widać nawiązanie do potencjalnie szykowanego do debiutu w Europie Volvo XC70 z Chin.
Tylna część nadwozia jest zaś dużo bardziej kanciasta i zachowuje charakterystyczny design świateł. To akurat nie jest niespodzianką - dla wielu klientów marki ten detal jest absolutnie kluczowy.
Zwróćcie też uwagę na klamki. Miejsce wysuwanych zajęły małe "skrzydełka" w stylu Forda Mustanga Mach-E. To samo rozwiązanie dostanie nowe BMW X5.
Co znajdziemy pod nadwoziem?
Tym razem marka poradziła sobie z wieloma problemami i nie popełni błędów z EX30 i EX90. Samochód skorzysta z zupełnie nowej platformy SPA3, rozwinięcia konstrukcji SPA2 znanej z EX90 i EM90. Modele flagowe trafiły do sprzedaży jeszcze na starszej architekturze 400V, która rozczarowała klientów. Osiągi pozostawały na przyzwoitym poziomie, jednak tempo ładowania nie odpowiadało standardom tego segmentu.
Volvo EX60 2026 zmierzy się z bardzo silną konkurencją, dlatego nie ma tu miejsca na błędy. Szwedzi zdają sobie sprawę, że ten model, jako elektryczny odpowiednik XC60, daje największe szanse na rynkowy sukces. Z tego powodu kluczowe znaczenie ma nie tylko dopracowanie napędu, lecz także atrakcyjna polityka cenowa.
Samochód, który zobaczymy 21 stycznia, wykorzysta architekturę 800V. Odmiana z napędem na cztery koła, według deklaracji marki, zapewni nawet 650 kilometrów realnego zasięgu w trasie. To ambitny cel i dopiero praktyka pokaże, czy uda się go osiągnąć.
Zgodnie z normą WLTP zasięg ma wynieść 810 kilometrów, jednak taki rezultat odnosi się do wartości uśrednionej i najpewniej sprawdzi się głównie podczas spokojnej jazdy miejskiej.
Volvo wprowadziło w tym modelu szereg nowych rozwiązań, które z czasem trafią do kolejnych aut marki. Producent postawił między innymi na megacasting, czyli wykonywanie dużych elementów struktury nadwozia jako jednego odlewu. Takie podejście obniża masę pojazdu i poprawia sztywność konstrukcji.
Istotną rolę odgrywa także nowy silnik opracowany wewnętrznie przez Volvo. Inżynierowie maksymalnie odchudzili jednostki napędowe i skupili się na osiągnięciu jak najwyższej sprawności.
W kabinie zadebiutują zaś nowe multimedia, z pełną integracją z Google Gemini. Spodziewamy się także drobnych zmian w ergonomii, wynikających z krytyki modeli EX30 i EX90.
Volvo EX60 2026. Ile może kosztować szwedzka nowość?
Model EX90 kosztuje ponad 400 000 złotych, natomiast limuzyna ES90 startuje od 313 900 złotych. Mniejsze modele elektryczne, EX30 i EX40, wyceniono odpowiednio na 169 900 oraz 231 900 złotych. W efekcie można zakładać, że ceny nowego EX60 wystartują od około 280 000 złotych. To wciąż wysoka kwota, jednak konkurencyjne BMW iX3 kosztuje dziś około 310 000 złotych, a elektryczny GLC potrafi być jeszcze droższy.


