Europejska limuzyna z Chin debiutuje w Polsce. Ile zapłacimy za te pięć metrów auta?

Xpeng P7+ zadebiutował w tym tygodniu w Warszawie. Chińska limuzyna produkowana w Austrii celuje w klienta, któremu zależy na jakości i technologii.

Warszawska premiera chińskiej marki przyciągnęła wielu chętnych, którzy chcieli zobaczyć, co ma do zaoferowania motoryzacyjny startup z Kantonu. Xpeng P7+ to samochód, który na pewno nie będzie miał łatwego startu, ze względu na segment i konkurencję. Mieliśmy okazję się mu przyjrzeć na żywo i poznać pełną polską specyfikację. A także ceny.

Xpeng P7+ to ponad pięć metrów limuzyny

Powiedzmy sobie wprost. To kawał samochodu. Samochodu przestronnego oraz wygodnego. Z szerokim zakresem regulacji foteli i kanapy, skórzaną tapicerką, świetnymi materiałami wykończeniowymi oraz bogatym wyposażeniem. W tym modelu zdecydowano się też na 9-calowy ekran w drugim rzędzie siedzeń, ułatwiający obsługę dla pasażerów z tyłu.

Z przodu mamy ekstremalny minimalizm, za którym nie do końca przepadamy. Trzeba jednak przyznać, że przedni ekran z zegarami wkomponowano ładnie w całą deskę, a multimedia, tak jak w innych modelach marki, są dość intuicyjne. Może w nowszych modelach Xpeng nauczy się korzystać z większej liczby fizycznych przycisków. Choć rozwój technologii AR na to nie wskazuje.

Xpeng P7+

Auto na polskim rynku debiutuje w wersji Long Range Pro, czyli środkowej z trzech dostępnych. I jak zwykle najbardziej sensownej.

Chińczycy stawiają na wydajność, a nie na potężne akumulatory. Dlatego nawet w wersji Long Range Pro Xpeng P7+ ma "tylko" 74,9 kWh pojemności akumulatora. Ale wiemy, że ta marka potrafi zrobić samochód, który zużywa niedużo. A do tego błyskawicznie się ładuje. Przy zastosowaniu technologii 800V uzyskano tutaj maksymalną moc ładowania na poziomie 446 kW. Xpeng obiecuje 12 minut na ładowarce, jeśli chcemy naładować od 10 do 80%. Maksymalny zasięg to nieco 530 km. Do tego 313 KM i 6,2 sekundy do 100 km/h.

Moim zdaniem, w tej specyfikacji to całkowicie wystarczające auto.

Powyżej niej jest odmiana Performance Pro AWD, z napędem o mocy 503 KM i zasięgu 500 km. 0-100 to 4,3 sekundy.

A bazowo mamy mniejszy akumulator (61,7 kWh), 245 KM i 455 km zasięgu. No i ładowanie mocą "zaledwie" 350 kW.

Samochód kosztuje od 197 900 zł

W tej cenie otrzymamy odmianę Standard Range Pro. Ta, która dostępna będzie w salonach od maja, czyli Long Range, to 218 900 zł. A topowy wariant Performance AWD dystrybutor wycenił na 239 900 zł.

Ciekawa oferta, trzeba przyznać.

Nasza opinia

Xpeng P7+ wydaje się być ciekawą ofertą, ale w tym segmencie nie będzie miał łatwo. Ludziom łatwiej przekonać się do popularnych SUV-ów, niż sedanów. I choć sami jesteśmy raczej zwolennikami tego drugiego rodzaju nadwozia, to nie jesteśmy przekonani, czy łatwo będzie Chińczykom walczyć z Teslą, BMW, Mercedesem, czy chociażby Volskwagenem ID.7.

No i... Xpeng P7+ to tak naprawdę odświeżony Xpeng P7, dostępny u nas od zeszłego roku. Tymczasem w Chinach już zadebiutowała nowa generacja tego modelu. Która wizualnie "wywala z butów". I to na nią czekamy najbardziej.