Jaecoo 8 SHS wjeżdża do Polski. Ma siedem miejsc, w salonach już w marcu
Jaecoo 8 SHS szykuje się do debiutu w Polsce. Pierwsze auta dotarły już do naszego kraju, a w salonach zobaczycie je w marcu. Oto wszystko, co warto wiedzieć o tym samochodzie.
Chińczycy nie dają nikomu nawet chwili oddechu. Albo mamy premiery kolejnych marek, albo te, które są już na rynku, pokazują nowe auta. Tym razem do akcji wkracza Jaecoo, które prezentuje swoją nowość, Jaecoo 8 SHS. To największy model tej marki, spokrewniony mocno z Chery Tiggo 9, a także, po części, z Omodą 9.
Design tego samochodu nawiązuje do innych modeli marki, ale zyskał szereg zmian. Wnętrze także utrzymano w nieco innym stylu. Kluczową cechą dla wielu osób będzie trzeci rząd siedzeń, a pod maską dostajemy najmocniejszą hybrydę plug-in, oferującą ponad 400 KM.

Jaecoo 8 SHS w Polsce. 428 KM, napęd na cztery koła i siedem miejsc
Oczywiście obok wersji 7-osobowej pojawi się też wariant 5-osobowy. To akurat duży plus, gdyż część klientów oczekuje po prostu wielkiego bagażnika. Producent deklaruje, że w drugim rzędzie bez problemu podróżują trzy dorosłe osoby. Dostają tutaj także podgrzewanie i wentylację skrajnych siedzisk.
Bagażnik w układzie pięciomiejscowym mieści do 738 litrów do linii dachu. Po złożeniu wszystkich siedzeń przestrzeń rośnie do 2021 litrów. Drugi rząd dzieli się w proporcji 60:40, co może być pewną wadą. W tak dużym samochodzie przydałaby się konfiguracja 40:20:40. Przy komplecie siedmiu pasażerów przestrzeń ładunkowa wynosi 200 litrów.
Pod maską mamy hybrydę Super Hybrid System. Oferuje do 428 KM, doskonale znacie ją z innych modeli grupy Chery
Sercem modelu pozostaje napęd typu plug-in hybrid, nazywany tutaj Super Hybrid System. Konstrukcja łączy benzynowy silnik 1.5 T-GDI o mocy 143 KM z trzema jednostkami elektrycznymi. Jedna z nich napędza tylną oś i w ten sposób powstaje napęd na cztery koła. Nie ma tutaj fizycznego połączenia pomiędzy osiami.

Łączna moc systemowa to 428 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga 580 Nm. Napęd współpracuje z trzystopniową przekładnią 3DHT.
Kluczowy jest też rzecz jasna akumulator. Ten jest tutaj naprawdę duży i oferuje 34,46 kWh pojemności. Jaecoo umożliwia też ładowanie prądem stałym, z mocą do 70 kW.
Ładowanie od 30 do 80%, przynajmniej według deklaracji producenta, trwa 25 minut. W trybie elektrycznym samochód pokonuje teoretycznie do 134 km. Łączny zasięg przekracza 1000 km. Tu z pomocą przychodzi duży zbiornik paliwa, ma on 70 litrów pojemności. Akumulator dostarcza zaś firma CATL.
Według danych technicznych, Jaecoo 8 SHS przyspiesza do setki 5,8 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 180 km/h. Zużycie paliwa według normy WLTP to 2,1 litra na setkę.
Co znajdziemy w standardzie?
Największym atutem Jaecoo 8 SHS ma być standardowe wyposażenie, oczywiście "dopchane pod korek". Znajdziemy tutaj komplet systemów wspierających kierowcę (jest ich 20), skórzaną tapicerkę i oczywiście wspomniane już podgrzewanie i wentylację foteli. Jest też okno dachowe i system multimedialny. Plusem ma być także wygłuszenie kabiny.
Ciekawostką może być za to fakt, że ekran multimediów jest tutaj dużo mniejszy, niż w Jaecoo 5 czy Jaecoo 7. To kolejny przykład na to, że chińskie marki w bardzo specyficzny sposób podchodzą do swoich modeli.

W "ósemce" dostaniemy także zawieszenie CDC (Continuous Damping Control), które dostosowuje charakterystykę pracy amortyzatorów do warunków drogowych. Kierowca z kolei może wybrać sześć trybów jazdy: Normal, Eco, Sport, Sand, Snow oraz All-Terrain.
Nowe Jaecoo 8 SHS pojawi się w salonach w marcu
Patrząc na to, że Chery Tiggo 9 kosztuje 209 900 złotych, podobnie jak i Omoda 9, to nowe nowe Jaecoo powinno startować albo od podobnej kwoty, albo od nieco niższej, na poziomie 199 900 złotych.


