Bestseller Jeepa mocno się zmienił. Ma wszystko, aby być liderem segmentu
Jeep Avenger, wielki hit tej marki i produkt z Polski, przeszedł właśnie lifting. Zmiany nie są duże, ale były bardzo potrzebne.
Wiecie, że ten mały model to wielki bestseller amerykańskiej marki, Powstał z myślą o Europie, ale szybko okazało się, że jest na niego popyt także w innych zakątkach świata. Już zadebiutował w Brazylii, a teraz wszystko wskazuje na to, że pojawi się także w USA. Co więcej, od wprowadzenia go na rynek sprzedano ponad 270 000 egzemplarzy. Teraz Jeep Avenger przechodzi pierwszy duży lifting.
Mały "mściciel" niezmiennie powstaje w Tychach, razem z Fiatem 600/600e i z Alfą Romeo Junior. Odświeżone wcielenie nie wprowadza rewolucyjnych zmian, ale nie rozczarowuje. Zmiany objęły design nadwozia, wnętrze, dostępne technologie i gamę napędową.
Co ciekawe Jeep nadal chce docierać z tym modelem do bardzo szerokiej grupy klientów. W ofercie niezmiennie pozostają wersje benzynowe, hybrydowe, elektryczne oraz odmiany z napędem na wszystkie koła. Ba, jest nawet wariant z manualem!

Jeep Avenger przeszedł dyskretny lifting. Kanty to dobra rzecz
Amerykańska marka nie odmieniła całkowicie swojego małego modelu. Avenger zachował charakterystyczne proporcje i kompaktową sylwetkę, ale zyskał odświeżone detale nadwozia. Największe zmiany pojawiły się z przodu, gdzie zastosowano nowy układ świateł oraz elementy inspirowane najnowszym językiem stylistycznym marki, znanym już między innymi z nowego Compassa. Same klosze są dużo bardziej kanciaste, a zderzak ma więcej "ostrych" załamań.
W bogatszych wersjach wyposażenia charakterystyczny grill może być podświetlany. Jeep przeprojektował też zderzaki. Mają one nie tylko lepiej chronić nadwozie podczas jazdy poza asfaltem, ale także wizualnie dodać autu bardziej terenowego charakteru.
Do gamy trafiły nowe felgi aluminiowe o średnicy 17 i 18 cali. Pojawiły się również dwa nowe lakiery nadwozia - Forest i Bamboo. W gamie, pod kątem designu, cały czas najbardziej wyróżnia się wariant 4XE.

Ten "uterenowiony" model otrzymał czerwone akcenty stylistyczne, dodatkowe osłony nadwozia i zwiększony prześwit.
Dużo nowości znajdziecie we wnętrzu. To zmiany na lepsze
Jeep zastosował miękkie materiały na panelach drzwi oraz piankowe wykończenie deski rozdzielczej. Dzięki temu wnętrze ma robić znacznie lepsze wrażenie pod kątem wykończenia.
W wyższych wersjach wyposażenia pojawiła się nowa tapicerka materiałowo-winylowa. Odmiana 4XE dostała z kolei bardziej odporne i zmywalne materiały. Producent wyraźnie przygotował ją z myślą o aktywniejszym użytkowaniu i częstszych wyprawach szutrami.
Centralnym elementem kokpitu nadal pozostaje ekran multimediów o przekątnej 10,25 cala. System obsługuje bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, a także aktualizacje OTA (over-the-air).
Z ciekawostek: na pokładzie debiutują światła LED MATRIX
To rzecz, której nie było w tym samochodzie, a którą teraz dostaniecie. Światła Matrix LED debiutują w ofercie Avengera. System automatycznie steruje wiązką światła, poprawiając widoczność nocą i jednocześnie ograniczając ryzyko oślepiania innych kierowców.
Z przodu debiutuje też szerokokątna kamera, która ma ułatwić manewrowanie w ciasnych przestrzeniach.
Jeep Avenger - lifting zmienił nadwozie, ale nie silniki
Trzeba przyznać, że oferta jest tutaj jednak bardzo dobra. Podstawę gamy stanowi nowy silnik 1.2 turbo o mocy 100 KM. Jest to nowa konstrukcja, w której znajdziecie łańcuch rozrządu i sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Celem było ograniczenie kosztów eksploatacji oraz zużycia paliwa.

Wyżej pozycjonowany Jeep Avenger eHybrid korzysta z systemu MHEV i generuje 110 KM. Współpracuje on z automatyczną skrzynią eDCT6. Jeep podkreśla, że auto może pokonywać krótkie dystanse wyłącznie na energii elektrycznej.
Dla osób oczekujących lepszych możliwości poza asfaltem przygotowano odmianę 4XE
Ten wariant rozwija 145 KM i korzysta z dwóch silników elektrycznych oraz zelektryfikowanego napędu na wszystkie koła. Tutaj również zastosowano automatyczną skrzynię eDCT6.
W ofercie pozostaje także model na prąd. Lifting niestety nie sprawił,, że Jeep Avenger magicznie zyskał lepszy zasięg. Silnik rozwija tutaj 156 KM, a akumulator ma 54 kWh pojemności. Deklarowany zasięg wynosi do 400 kilometrów według normy WLTP. Ładowanie prądem stałym z mocą do 100 kW pozwala uzupełnić energię od 20 do 80% w około 27 minut.
Pojemność bagażniak różni się w zależności od napędu. Różnice są duże
Na przykład Benzynowy Jeep Avenger Turbo 100 oraz wariant eHybrid oferują 380 litrów przestrzeni bagażowej. Model elektryczny ma 355 litrów pojemności bagażnika, a w wersji eHybrid 4XE dostajemy "tylko" 325 litrów.

Jeep Avenger przeszedł lifting. Jest też garść zmian w wyposażeniu
Wersje z napędem na przednie koła będą oferowane w wariantach Longitude, Altitude oraz Summit. Odmiana 4XE trafi do sprzedaży w wydaniu Upland i Overland.
Jeep przygotował także specjalną wersję 85th Anniversary, stworzoną z okazji 85-lecia marki. Wyróżnia się ona złotymi detalami stylistycznymi, specjalnymi felgami oraz tapicerką w kratę. W standardzie pojawią się również reflektory Matrix LED i kamera 360 stopni. Nowy Jeep Avenger trafi do europejskich salonów we wrześniu 2026 roku.
Moim zdaniem zmiany, które się tutaj pojawiły, są zdecydowanie "na plus". Przede wszystkim bestseller Jeepa nabrał charakteru i jest nieco świeższy wizualnie. Jeśli ceny zachowają rozsądny poziom, to o wyniki sprzedaży nikt nie będzie się martwić.


