Kombajn o nazwie BYD pędzi po fabryki w Europie. Na celowniku zakłady Stellantis, Volkswagena

BYD walczy o fabryki w Europie. Chce mieć ich więcej i nie boi się pukać do drzwi największych koncernów.

BYD coraz śmielej rozpycha się w Europie. Ich nowy hub produkcyjny na Węgrzech jeszcze w tym roku ruszy z produkcją pierwszego modelu - a to dopiero rozgrzewka.

Chiński gigant, który jest już największym producentem samochodów elektrycznych na świecie, chce przejąć kolejne fabryki w Europie - zwłaszcza te, które stoją nieużywane. W grze pojawia się między innymi Stellantis, choć BYD jasno daje do zrozumienia, że lista potencjalnych partnerów jest znacznie dłuższa.

Stella Li, wiceprezes wykonawcza BYD odpowiedzialna za działalność międzynarodową, zarysowała plany koncernu podczas konferencji Future of the Car organizowanej przez „Financial Times” w Londynie. Czego możemy się spodziewać?

BYD fabryki w Europie 2026

BYD walczy o fabryki w Europie. Węgry to zbyt mało

Chiński producent otwarcie przyznaje, że interesują go europejskie zakłady z nadwyżką mocy produkcyjnych. Firma chce przyspieszyć rozwój na Starym Kontynencie, a gotowe fabryki stanowią najłatwiejszy sposób na szybkie zwiększenie produkcji.

Stella Li potwierdziła, że rozmowy toczą się z wieloma koncernami - nie tylko ze Stellantisem. BYD analizuje także współpracę z innymi producentami. Firma odwiedziła już wiele fabryk w Europie, a szczególnie wysoko na liście potencjalnych lokalizacji znajdują się Włochy.

W dłuższej perspektywie ważnym kierunkiem może stać się także Francja. Według przedstawicielki BYD duże znaczenie mają tam relatywnie niskie ceny energii elektrycznej, które mogą poprawić opłacalność produkcji.

Warto też dodać, że Volkswagen ogłosił chęć sprzedaży lub udostępnienia swoich zakładów. Niemiecki koncern może więc być na liście.

Stellantis ma już doświadczenie w tej kwestii

Kilka dni temu Stellantis zapowiedział rozszerzenie współpracy z Leapmotor. Dwie hiszpańskie fabryki koncernu mają produkować samochody elektryczne tej chińskiej marki. Co więcej, w jeden z nich ma też rozgościć się Hongqi, marka należąca do koncernu FAW.

Europejscy producenci coraz mocniej odczuwają problem wysokich kosztów działalności oraz rosnącej konkurencji ze strony Chin. Nadwyżki mocy produkcyjnych stają się coraz większym wyzwaniem. Współpraca z azjatyckimi producentami zaczyna wyglądać dla wielu firm atrakcyjnie.

BYD nie chce jednak współpracy - fabryki w Europie chce mieć na własność. Im zależy na samodzielności

Chiński gigant podkreśla, że preferuje samodzielne prowadzenie zakładów zamiast tworzenia spółek joint venture. Zdaniem Stelli Li takie rozwiązanie jest po prostu łatwiejsze organizacyjnie i pozwala szybciej wdrażać własne standardy produkcyjne.

BYD chce więc rozdawać karty przy stole i nie zamierza dzielić się technologiami z europejskimi graczami. To sugeruje też, że na celowniku Chińczyków są koncerny w najgorszej sytuacji, które będą skore przyjąć ogromne pieniądze w zamian za udostępnienie fabryki.

BYD Denza fabryki w Europie

A co z Węgrami? Tutaj prace są bardzo zaawansowane

Równolegle BYD kończy przygotowania do uruchomienia swojej fabryki w Segedynie na południu Węgier. Zakład ma produkować między innymi modele BYD Dolphin Surf oraz BYD Atto 2. W planach są także dwa kolejne samochody. Docelowe moce produkcyjne tego zakładu mają sięgać nawet 300 tysięcy aut rocznie.

Maserati znalazło się na radarze BYD. Ta informacja nieco mnie martwi

Najciekawszy fragment wypowiedzi Stelli Li dotyczył jednak możliwych awkizycji marek. Dyrektor zarządzająca BYD przyznała otwarcie, że firma analizuje sytuację europejskich producentów premium, którzy mają problemy finansowe lub strategiczne.

W tym kontekście padła nazwa Maserati. Stella Li określiła włoską markę jako „bardzo interesującą”, choć jednocześnie zaznaczyła, że BYD nie podjęło jeszcze żadnych konkretnych działań.

Taki ruch byłby precedensem i jednocześnie dowodem na to, że niestety Europa w pewnym stanie będzie... podnóżkiem Chin. Tak to przynajmniej wygląda w moich oczach.

Denza jest dla BYD bardzo ważna - fabryki w Europie mają być motorem dla tej marki

Tutaj BYD działa bardzo agresywnie. Chińska marka ściąga specjalistów z najlepszych marek, z Porsche na czele. Nawet w Polsce struktury umacniają ludzie, którzy przez lata pracowali dla takich koncernów jak Audi czy BMW.

Przed nami są więc naprawdę ciekawe lata - i mam wrażenie, że możemy spodziewać się sytuacji, w której zaczniemy tańczyć w rytm chińskiej muzyki.