Ma kamery zamiast lusterek, 26-calowy ekran i niemal zero fizycznych przycisków. Jaka jest nowa Mazda z bliska?

Ten samochód budzi dużo kontrowersji. Ma 4,9 metra długości, jest elektrykiem z akumulatorem o pojemności 78 kWh i ma 258 KM, trafiających wyłącznie na tylne koła. Do tego w wielu aspektach zrywa z tym, do czego Japończycy nas przyzwyczaili. Nie jest to jednak przypadek - Mazda CX-6e 2026 to odpowiedź na potrzeby rynku, z regulatorami na pierwszym miejscu. Jak ten samochód wypada na żywo? Poznałem go podczas targów w Poznaniu i mam garść przemyśleń.

Mazda CX-6e nie jest klasycznym japońskim SUV-em - a przynajmniej nie w takiej formie, w jakiej znacie te samochody. Marka z Hiroszimy musiała sięgnąć po wsparcie ze strony swojego wieloletniego partnera, grupy Changan. Pierwszym owocem tej współpracy jest Mazda 6e, którą już doskonale znacie. Miałem okazję ją testować i znalazłem w niej wiele zalet, ale i wad.

Teraz do akcji wkracza SUV, który wykorzystuje identyczną architekturę, aczkolwiek w nieco lepszym i wydajniejszym wydaniu. Co więcej, jest to też bardziej zaawansowany technicznie samochód, choć nie do końca tam, gdzie by się tego chciało.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów jest tutaj wnętrze. W tym miejscu chińskie korzenie widać najbardziej, gdyż centrum dowodzenia stanowi wielki, 26-calowy ekran multimediów. Co prawda nowa Mazda CX-5 też stawia na dotykowy wyświetlacz, niemniej w nieco mniejszej skali. Tu dodatkowo nie ma klasycznych zegarów.

Jak to wygląda "na żywo" i jakie robi wrażenie? Miałem okazję poznać ten samochód podczas targów w Poznaniu. Oto wszystko, co warto o nim wiedzieć.

Mazda CX-6e na żywo wygląda doskonale. Nadwozie prezentuje się naprawdę dobrze

Przede wszystkim tym, co zrobiło na mnie wrażenie, są proporcje tego samochodu. Mazda 6e jest ładna, ale nie do końca leży mi ten wzorzysty grill z przodu i specyficzny tył. W przypadku SUV-a zdecydowano się na dużo bardziej minimalistyczny wygląd. I to "robi robotę".

Przede wszystkim pas przedni jest bardzo agresywny wizualnie i naprawdę zgrabny. To samo tyczy się lini bocznej i tyłu. Niespodzianką, dla Was może być to, że CX-6e jest samochodem większym od CX-60-ki. Duża w tym zasługa ogromnego rozstawu osi i masywnej linii bocznej.

Mazda CX-6e 2026

Wraz z tymi gabarytami idzie praktyczność. CX-6e ma zaskakująco przestronne wnętrze i warto tutaj zacząć od tylnej kanapy. Miejsca jest bardzo dużo, także dla wysokich osób. Atutem jest też ulokowanie kanapy - nie siedzimy tutaj z "kolanami pod brodą". To wcale nie jest tak oczywiste w wielu elektrykach.

Cieszy także spory bagażnik. Mazda CX-6e oferuje 468 litrów przestrzeni bagażowej, a dodatkowo mamy też 80-litrowy schowek z przodu. Kufer ma bardzo ustawny kształt i raczej nie zawiedzie podczas dłuższych wyjazdów.

Najwięcej emocji wzbudza deska rozdzielcza. Mazda CX-6e nie ma zegarów, jest tutaj za to 26-calowy ekran multimediów

Wielki wyświetlacz ciągnie się przez całą szerokość kokpitu, od jego centralnej części. Za kierownicą nie znajdziecie klasycznych zegarów - prędkość wyświetla się w lewym górnym narożniku wyświetlacza, niczym w Tesli. Poza tym jest tutaj także wyświetlacz przezierny HUD, standardowo oferowany w każdej wersji.

Widzę tutaj duży postęp względem Mazdy 6e pod kątem oprogramowania. Multimedia działają szybciej, mają dużo ładniejszą grafikę, ale nie są wybitnie łatwe w obsłudze. Szkoda, że nawet klimatyzacja wymaga klikania na wyświetlaczu.

Mazda CX-6e 2026

Zasadniczo wszystko wymaga tutaj klikania. Fizycznych przycisków jest w zasadzie zero, niczym w 6e. Signum temporis? Zdecydowanie.

Jakość wykończenia będzie mocną stroną tego samochodu

Mazda CX-6e jest naprawdę dobrze wykonana, a plastiki, które tu zastosowano, nie wyglądają źle. Szkoda tylko, że nie znalazł się tutaj "zamsz" z 6e, który tak bardzo pasuje do japońskiego samochodu. Miękkie tworzywa znajdziecie zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Napęd w Maździe CX-6e: akumulator o pojemności 78 kWh, 258 KM, ładowanie z mocą 195 kW

"Japoński" SUV (produkcja odbywa się w Chinach) jest dostępny tylko z jednym napędem. To tylnonapędowy wariant, który generuje 258 KM i korzysta z akumulatora o pojemności 78 kWh.

Mazda obiecuje tutaj ponad 460 kilometrów zasięgu na ładowaniu. Czy faktycznie uda się wykręcić takie wyniki? To pokaże czas i pierwsze testy - póki co trzeba zdać się na dane techniczne.

Maksymalna moc ładowania to 195 kW przy ładowaniu prądem stałym i 11 kW przy ładowaniu prądem przemiennym. Szkoda, że Changan nie dysponuje architekturą 800V, która mogłaby skusić swoimi możliwościami.

Mazda CX-6e 2026

Bazowa wersja Takumi kosztuje 206 100 złotych

I jest to naprawdę dobra cena, gdyż w standardzie w zasadzie mamy wszystko, czego do szczęścia potrzeba. Poniżej skrócona lista standardowego wyposażenia:

  • Adaptacyjny układ utrzymywania stałej prędkości (aktywny tempomat - MRCC)
  • Centralny ekran dotykowy o przekątnej 26 cali
  • Duży wyświetlacz Head-Up na przedniej szybie
  • Elektrycznie otwierana klapa bagażnika
  • Elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka zewnętrzne z funkcją pamięci ustawień
  • Panoramiczne okno dachowe z przyciemnianą szybą i powłoką odbijającą promienie słoneczne
  • Pompa ciepła
  • Przyciemniane tylne szyby
  • System audio z radiem cyfrowym DAB, 23 głośnikami oraz portem USB-C
  • System kamer 360
  • System oświetlenia nastrojowego deski rozdzielczej i drzwi bocznych
  • Zdalny kluczyk Bluetooth dostępny poprzez smartfon

Wersja Takumi Plus oferuje dodatkowo między innymi oświetlenie nastrojowe, biało-fioletową tapicerkę i... cyfrowe lusterka. Szczerze mówiąc moim zdaniem jest to już przerost formy nad treścią, tym bardziej, że to rozwiązanie nie ma w praktyce żadnych korzyści (a uwierzcie mi, jeździłem wieloma samochodami z takimi lusterkami).

Wariant Takumi Plus wyceniono na 219 000 złotych. Warto więc zaoszczędzić kilka tysięcy złotych, wyjeżdżając z salonu i tak dobrze wyposażonym samochodem.

Japońska marka bez wątpienia sprzeda garść takich samochodów w naszym kraju, ale nikt nie ukrywa, że nie będzie to koń pociągowy marki. Pewne jest jednak to, że Mazda CX-6e pozwala zmieścić się w normach stawianych przez Unię Europejską, rozbudowując jednocześnie portfolio tej marki.