Patrzę na nowe Volvo i zadaje sobie pytanie: jaki był sens wydzielania Polestara?

Zastanawiałem się, czy Volvo EX60 będzie odkupieniem win za model EX90, który nie zaliczył dobrego startu na rynku. Po jego premierze mam jednak jeszcze większy mętlik w głowie. Czas zadać dwa pytania: dokąd zmierza ta marka i czy wydzielanie Polestara miało tak naprawdę jakikolwiek sens?

Historia marki Polestar jest dość ciekawa, gdyż być może nawet nie wiecie, że jej korzenie sięgają... zespołu wyścigowego. Mowa tutaj o ekipie Flash Engineering, którą stworzył Jan "Flash" Nilsson. Pod taką nazwą startował w kilku seriach wyścigowych, korzystając z różnych modeli Volvo. W 2005 roku zespół trafił w ręce Christiana Dahla i zmienił nazwę na Polestar Engineering. Dziesięć lat później ta firma stała się częścią Volvo, skupiając się na tworzeniu sportowych modeli tej marki. I im dalej w las, tym bardziej zagmatwana jest ta historia.

Volvo V60 Polestar

Już w 2017 roku Volvo ogłosiło, że Polestar staje się osobną marką, która będzie oferowała samochody elektryczne. Patrząc na jej korzenie, a także na fakt, że Volvo z dopiskiem Polestar Engineered były najszybszymi wersjami szwedzkich samochodów, wszyscy zakładali, że sportowy charakter pozostanie wyróżnikiem tej firmy.

Teoretycznie tak jest. Teoretycznie. Volvo stopniowo zmniejszało udziały w Polestarze, a Geely dało nowej marce więcej wolności. Cały czas jednak te samochody przywodziły na myśl nowe Volvo, zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Co więcej, dzielą z nimi wszystkie rozwiązania. De facto były to więc... Volvo na sterydach.

Volvo stworzyło nową gamę elektryków (EX30, EX90, ES90 i teraz EX60), próbując odnaleźć się na nowym rynku -a Polestar w zasadzie miał je od dawna

I paradoksalnie cały czas są to samochody, które mają wiele cech Volvo. Polestar 3, z nieco innym pasem przednim, byłby idealnym EX60. Polestar 4 mógłby spokojnie zająć miejsce poniżej ES90.

Polestar 3

Powiem więcej. Polestar jest teraz "bliższy cechom Volvo", niż samo Volvo. W EX60 bardzo rozczarował mnie wygląd wnętrza, które zrywa z ergonomią i "otulaniem", cechami wyróżniającymi te samochody. Już w Polestarze 3 i 4 jest właśnie więcej takich elementów.

Wróćmy jednak do tego nieszczęsnego podziału. Po wielu latach widać, że Geely pogubiło się w ideach, które miały być wyróżnikami każdej z tych marek. Nowe Volvo EX60 może oferować nawet blisko 700 KM. Jaki jest więc sens egzystencji Polestara, który miał być tym "sportowym" kuzynem?

Co więcej, pewnie lada chwila i w tej marce pojawi się nowa platforma SPA3, która wyniesie na nowy poziom wydajność samochodów. Zresztą już konstrukcja SPA2, wzorem EX90, w Polestarach zyska architekturę 800V, której tak bardzo oczekiwali klienci.

Polestar 4 Volvo

Mam wrażenie, że Volvo i Geely zbudowało sobie stromą górę, na którą chce dodatkowo wepchnąć dwa głazy. Dużo więcej sensu miał rozwój wszystkich tych samochodów pod skrzydłami Volvo i oferowanie cały czas topowej wersji Polestar, która byłaby "wisienką na torcie".

Nie spodziewam się oczywiście odwrotu od tej rozwijanej od lat strategii, niemniej mam wrażenie, że ten miks będzie jeszcze dziwniejszy

Zastanawiam się co Polestar będzie w stanie przedstawić w najbliższych latach. Jakie luki chce wypełnić i w jakiego klienta celuje? Czy będzie rywalizować Volvo, czy pomoże szwedzkiej marce-matce?

Swoją drogą, mam też wrażenie, że Geely zaskakująco dużo "dało od siebie" w tym samochodzie. Bezramkowe szyby i nowa logika multimediów to elementy, które bardzo przypominają rozwiązania typowe dla firm z Państwa Środka. Oby przynajmniej charakter EX60 pozostał bliski temu, do czego przyzwyczaiło nas Volvo.