Volvo stoi po stronie owiec. Golenie jest dobre nie tylko dla zwierząt, ale i dla marki

Kochacie wełnę? To niemal pewne - w końcu mówimy o jednym z najprzyjemniejszych materiałów na świecie. Volvo też dostrzegło jej zalety.

Nie skóra, a naturalna wełna. Mniej szorstkich plastików, więcej przyjemnych tworzyw i drewna. Tak swoją przyszłość widzi Volvo, szykując się na dużą zmianę w koncepcji projektowania samochodów.

Volvo EX60 wełna

Już w modelach S90, V90 i EX90 położono spory nacisk na zmianę podejścia klientów kupujących topowe wersje tych samochodów. Po raz pierwszy zaoferowano im alternatywę w postaci świetnej jakościowo wełnianej tkaniny, która może wyprzeć skórę. Teraz przyszedł czas na kolejny krok w stronę "rewolucji materiałowej".

Za dobór kolorów i wykończeń odpowiada Sara Erichsen Susnjar, która zajmuje się całą kwestią "odbioru" samochodu pod kątem jego kolorystyki we wnętrzu i jakości wykończenia. Według niej marka konsekwentnie pracuje z surowcami naturalnymi, a właśnie ta wspomniana wełna zajmuje w tej filozofii szczególne miejsce.

Volvo inspiruje się tutaj materiałami premium ze świata mebli i architektury wnętrz. Projektanci zwracają uwagę na trzy kluczowe cechy wełny: miękkość w dotyku, trwałość oraz wizualną jakość kojarzoną z produktami z wyższej półki.

Volvo EX60 ma być pokazem skali zmian. Skóra odchodzi do lamusa

W pewnym sensie można się z tym zgodzić. Skóra w nowych samochodach, nawet tych droższych, coraz częściej nie ma nic wspólnego z prawdziwą "skórą". Syntetyczne zamienniki bywają dziwne w kontakcie, a do tego mają wiele specyficznych cech, od zapachu, po fakturę. Co więcej, dzielą ze skórą szereg wad: w lecie nagrzewają się w ekspresowym tempie, w zimie mrożą pośladki.

Nowe Volvo EX60 ma przynieść dużo zmian w tej kwestii. To także zapowiedź kierunku, który obrała szwedzka marka. Przykładowo, deska rozdzielcza połączy drewno z tekstylnymi powierzchniami, przenosząc miękką strukturę znaną z foteli również na inne elementy kabiny.

Volvo EX60 wełna

Celem pozostaje stworzenie cieplejszej i bardziej domowej atmosfery w kabinach samochodów. Volvo chce, aby różnica była nie tylko wizualna, ale także wyczuwalna dotykiem. Brzmi kusząco?

Strategia na kolejne lata zakłada stopniowe rozszerzanie obecności takich materiałów w kolejnych samochodach. Szwedzka marka chce wykorzystywać wełnę nie tylko na siedzeniach, ale również na deskach rozdzielczych i panelach drzwi.

Strzyżenie owiec jest zdrowe, ale jest też pewien problem

Wełna, przynajmniej w oczach Volvo, jest materiałem "ekologicznym" i dużo bardziej biodegradowalnym, niż skóra, także ta ekologiczna. Nie ma jednak róży bez kolców. Problemem jest skala produkcji dla branży motoryzacyjnej. Wytworzenie potrzebnych ilości wełny wygeneruje wielokrotnie więcej gazów cieplarnianych niż bawełna. Do tego wymaga to znacznie większej powierzchni gruntów.

Volvo EX60 wełna

Jedno jest pewne: taki kierunek na pewno będzie eksplorowany nie tylko przez Volvo, ale i przez inne marki. BMW już od pewnego czasu eksperymentuje z wełną. Tapicerkę z tego materiału znajdziecie chociażby w BMW Serii 7. Nowy iX3, a także X3, mają także inną, dużo przyjemniejszą w dotyku tkaninę.

Być może najbliższe lata przyniosą nam odwrót od wszechobecnej skóry. Miło by było, gdyby jednocześnie w tle pojawił się powrót welurów i innych tkanin, które są po prostu przyjemne w dotyku.

Źródło: The Drive