Podsumowanie roku 2021, czyli dużo aut, jeszcze więcej koni mechanicznych i... wysokie napięcie

Za nami 12 bardzo intensywnych miesięcy. Kilka dni temu usiedliśmy do podsumowania i lekko się zdziwiliśmy, gdyż nigdy nie byliśmy tak obrotni, jak właśnie w 2021. Zobaczcie gdzie byliśmy, co robiliśmy, czym jeździliśmy i ile koni mechanicznych przewinęło się przez naszą redakcję.

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że w 2021 roku, żyjąc jeszcze w pandemii, zaliczymy tak udany rok. Otóż możecie w to wierzyć (lub też nie), ale w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w nasze ręce trafiła rekordowa liczba samochodów. Przygotowując podsumowanie roku sami mocno się zdziwiliśmy, wszak autoGALERIA to zespół składający się z "aż" pięciu osób.

autoGALERIA w akcji, czyli: "Jak do tego doszło? Nie wiemy"

Matematyka i dane z redakcyjnego kalendarza nie kłamią. Przez nasze ręce przewinęło się aż 170 samochodów, cztery motocykle i jedna hulajnoga. O samych autach przygotowaliśmy 166 publikacji testowych, w tym trzy porównania.

Marcin Napieraj autoGALERIA Już niebawem w kinach: "Czasem słońce, czasem porównanie SUV-ów" w reżyserii Marcina Napieraja, produkcja: autoGALERIA

Najczęściej w naszych materiałach pojawiał się... Mercedes. Auta ze Stuttgartu opisywaliśmy w testach 16 razy, a nie jest to finalna liczba aut tej marki, które trafiły na nasz parking. Wynik ex aequo zaliczył Volkswagen, zaś Ford witał w naszych progach 15 razy, tak jak i BMW. Trzeci stopień podium przypadł Hyundaiowi z liczbą 14 samochodów.

Trzy samochody kosztowały łącznie ponad 6 milionów złotych

Mowa o takich autach jak Rolls-Royce Wraith, McLaren 720S i Bentley Flying Spur W12. Za zsumowaną wartość tych aut można byłoby kupić piękny dom i kilka przyjemnych aut do kolekcji.

Dzień dobry, poproszę podwójnego McLarena!

Ten rok był też wyjątkowo zelektryfikowany

Zmianę w świecie motoryzacji najlepiej pokazuje ta liczba - 35. Dokładnie tyle aut stricte elektrycznych trafiło w nasze ręce. Do tego doliczamy 29 hybryd plug-in. Bywały miesiące, gdy w ogóle nie przesiadaliśmy się do samochodów spalinowych. Znak czasów!

Tu macie na przykład kulinarne przygody Enyaqa:

autoGALERIA Pizza w Koninie...

... i kabanos w Torzymiu. autoGALERIA poleca swój kącik kulinarny.

Dość ciekawie prezentuje się też przegląd jednostek napędowych

Policzyliśmy oczywiście te najbardziej interesujące. I tak oto w tym roku w dziale testy pojawiło się jedno V12 i W12, sześć V8-ek i aż 12 jednostek sześciocylindrowych V6/R6.

Do tego 21 samochodów oferowało ponad 400 koni. Co ciekawe pięć z nich to... Volvo. Tego zapewne się nie spodziewaliście!

A tak w ogóle to łącznie przetestowaliśmy około 40 000 KM

W gronie najtańszych aut niezmiennie króluje...

...Dacia, oczywiście! Tutaj punkty idą do Sandero i Logana, wycenionych na 64 050 zł i 64 150 zł.

Zostawiamy też jeden ślad

Po raz pierwszy oficjalnie wpuściliśmy też na nasze łamy motocykle. Wiemy, że koliduje to nieco z nazwą autoGALERIA, aczkolwiek trzeba otwierać się na nieco inną stronę motoryzacji. Dwukołowcami zajął się Michał Kaleta, nasz wprawiony jeździec, któremu nie straszna jest nawet Hayabusa przy niskich temperaturach i wilgotnej nawierzchni.

Nie wiem czy wiecie, ale Mercedes Klasy S robił za studio nagraniowe filmy TRON. Tak było, nie zmyślam!

Czas na nasze subiektywne podsumowanie, czyli najlepsze i najgorsze auta według wszystkich redaktorów

Tym razem zestawienie otworzę swoimi typami. Niektóre wybory mogą Was zaskoczyć.

Zacznę od trzech wyróżnień, gdyż nie da się wszystkiego wcisnąć do najlepszej trójki. Wśród nich jest Jaguar F-Type P450, genialna maszyna, bardzo analogowa i przyjazna kierowcy. Chętnie zobaczyłbym taki samochód w swoim garażu. Muszę też pochwalić Forda Mustanga MACH 1, fenomenalnie radzącego sobie na torze i na drogach publicznych. Na deser, ex aequo KIA EV6 i IONIQ 5 - doskonałe elektryki, które namieszają na rynku.

Najlepsze samochody

Miejsce trzecie - Bentley Flying Spur W12

Nie spodziewałem się, że ten samochód tak bardzo mnie urzeknie. A jednak - wszystko tutaj "zagrało w punkt". Wykończenie wnętrza, właściwości jezdne, design i przede wszystkim jednostka W12. Choć nie spędziłem z tym samochodem dużo czasu, to jednak bardzo często go wspominam.

Miejsce drugie - Ford Mustang Mach-E

To pierwszy elektryk, który zrobił na mnie tak dobrze wrażenie swoją kompletnością. Pasuje mi jego stylistyka, zasięg i "przestronność". Gdybym miał przesiąść się do samochodu na prąd, to zapewne rozważyłbym wariant RWD z dużą baterią.

Miejsce pierwsze - McLaren 720S

Ciężko było wybrać cokolwiek innego. Za kierownicą tego auta spędziłem 5 dni i pokonałem nim ponad 2400 kilometrów. Nie ukrywam - to była podróż życia. Piękna pogoda, najlepsze drogi Szwajcarii i surowy techniczny charakter 720S stworzyły idealny zestaw. To fenomenalna maszyna, daleka od "szpanowania" wyglądem. Tutaj wszystko podyktowane jest skuteczności - i to mnie przekonuje.

Najgorsze samochody

Miejsce trzecie - Cupra Formentor

Dobrze wygląda, ale na tym kończą się jej zalety. Nie jest wybitnie sportowa (w wydaniu 300-konnym), ma irytujące multimedia i kiepsko brzmi. Zupełnie nie czuję klimatu tego auta.

Miejsce drugie - Volkswagen Golf R

W zasadzie można by przepisać wszystkie wady Formentora. Siódma generacja tego auta była w mojej opinii zdecydowanie lepsza i oferowała więcej radości z jazdy.

Miejsce pierwsze - Dacia Spring

Tani elektryk, który miał być receptą na drożyznę, a jest w rzeczywistości skuterem z dachem nad głową. Mając 185 cm wzrostu czułem się tam jak sardynka w puszce. Wolałbym zainwestować w używanego Nissana Leafa ze zmęczoną baterią, niż męczyć się ze Springiem.

autoGALERIA Marcin Napieraj A to jest redaktor Napieraj, ucinający sobie drzemkę na dachu Toyoty 4Runner w Gruzji

Marcin Napieraj wytypował równie ciekawy zestaw samochodów

W tym roku wyróżnień jest kilka. Oczywiście, gdybym miał więcej czasu dla McLarena 720S, pewnie znalazłby się w "top 3". Oprócz tego niewiele aut zapadło mi w pamięć. Blisko Top3 na pewno znalazł się Fiat 500e, jako świetne odnowienie pięćsetki i bardzo dobry samochód elektryczny. Futurystyczny IONIQ 5 przekonuje wyglądem, a Range Rover Sport – silnikiem V8. Świetne też było BMW M3 Competition, ale… szybko o nim zapomniałem.

Najlepsze samochody

Miejsce trzecie – Mercedes S400d

Zazwyczaj nie wrzucam tu samochodów, o których nie pisałem, ale spędziłem z „eSką” sporo czasu i bardzo mi pasuje. Wolę poprzednika, ale klasa S jest po prostu.. klasą S i trudno żeby nie była bliska szczytu. Komfort, technologie, dobry silnik – czego chcieć więcej.

Miejsce drugie – Jaguar F-Type P450

Oooo, ale to było dobre. Ok, miało jakieś wady, multimedia są przeciętne, ale cała „mechaniczna” strona tego auta, emocje, wygląd, brzmienie silnika powodują, że w tym roku jest najfajniejszym autem, którym jeździłem dłużej.

Miejsce pierwsze – Ford Mustang Mach-E

Zbiorczo, standardowy oraz wersja GT. Dawno nie jeździłem samochodem tak kompetentnym i to chyba pierwszy elektryk, który w całości „mógłbym mieć” w takiej formie jak jest. Jeździ dobrze, jest wygodny, ma niezły zasięg i sensowną cenę. Zaskakująco udany produkt.

Najgorsze samochody

Miejsce trzecie – Volkswagen Golf VIII GTE

Ma fajne fotele w niebieską kratkę. Poza tym nie widzę sensu jego istnienia. Wystarczy albo zwykły 204-kony eHybrid, albo GTI. Daremny i drogi samochód.

Miejsce drugie – Peugeot e-Traveller

Jak na „podróżną” nazwę ma niemalże żaden zasięg i przeciętne osiągi. Coś, co może sprawdziłoby się w poruszającym się po mieście samochodzie dostawczym, „nie działa” w dużym, ośmioosobowym vanie.

Miejsce pierwsze – Dacia Spring

Wyrób samochodopodobny. Jest gorszy niż pierwsze Logany, a w stosunku do tego co oferuje… wcale nie jest tani. Nie znalazłem tu nic, co by mi się spodobało.

W tle brakuje jedynie wybuchów, Michał Kaleta wczuł się w Raptora.

Michał Kaleta postawił na nieco inne auta

Zacznę od kilku wyróżnień. Tutaj pojawia się chociażby Smart EQ Cabrio - to najlepszy Smart w historii, a znalazł się tu z powodów bardzo subiektywnych. Po prostu trafiłem z nastrojem i pogodą na elektryczne cabrio dające całkiem sporo frajdy w zakrętach. Wtedy wszystkie wady przestają mieć znaczenie.

Mercedes S400d - najnowsza S-klasa jest absolutnie fenomenalna. Lepsza od Rolls Royce’a Wraith z zeszłego roku. Powinna być na podium ale w ostatniej chwili wjechało tam na dwóch kołach BMW.

Ford Ranger Raptor - niesamowicie uniwersalny. Świetnie sprawdzi się w pracy. A po niej… dostarczy ogromnej ilości endorfin.

Najlepsze samochody (i nie tylko)

Miejsce trzecie - BMW R18

Dlaczego motocykl na podium? Dlatego, że ma silnik o większej pojemności niż niejeden testowany w tym roku samochód. Poza tym za styl, dźwięk silnika i osiągi. Dodajcie do tego dopracowanie każdego detalu typowe dla BMW i macie pełne uzasadnienie.

Miejsce drugie - McLaren 720S

McLarena nie mogło zabraknąć w TOP3. Przy takim poziomie osiągów musiał tu być. Poza tym zaskoczył mnie uniwersalnością. Nie spodziewałem się, że wygodnie w nim zajmę miejsce w… motocyklowych jeansach z włożonymi ochraniaczami. Dlaczego nie miejsce pierwsze? Dla mnie McLaren jest zbyt techniczny i sterylny. Oddałbym część osiągów (niewielką) za inne brzmienie silnika i bardziej analogowe odczucia za kierownicą.

Miejsce pierwsze - Jaguar F-Type / Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio

Tu nie da się wybrać. Obydwa auta skradły moje serce swoim charakterem. Obydwa analogowe, mocne i wymagające. Ale dające w zamian niesamowitą przyjemność z prowadzenia. Do tego genialne brzmienie silników i bardzo seksowny wygląd.

Najgorsze samochody

Motoryzacja zmierza w bardzo złą stronę. Ilość aut spalinowych maleje na rzecz elektryków i hybryd. Charakter takich aut jest ogromnej większości przypadków porównywalny do pralki czy zmywarki. Ot spełnia swoją funkcję. I nie jest przypadkiem, że wszystkie auta które wyróżniłem to… modele elektryczne lub hybrydy. Autogaleria.

Miejsce trzecie - Dacia Spring

Niby-samochód? Substytut samochodu? Wygląda źle, jeździ jeszcze gorzej. Nie jest wyżej, ponieważ doceniam konsekwencję przy projektowaniu tego tworu i relatywnie niską cenę.

Miejsce drugie - Mercedes eVito/eSprinter

Dwa dostawczaki za naprawdę duże pieniądze, z dramatycznym zasięgiem na jednym ładowaniu. Bo realne 100-120 kilometrów przy samochodach za 250 tysięcy i 350 tysięcy ciężko traktować w kategorii poważnej oferty.

Miejsce pierwsze - SEAT Leon FR eHybrid

Ten samochód był tak zły, że trudno wskazać najgorszy jego element. Nie wiem ,czy multimedia były gorsze od foteli, czy zużycie paliwa w trasie bardziej dokuczało niż zawieszenie. Do tego hybrydowa, ale i niby sportowa wersja - to do siebie nie pasuje. Dlaczego jest najgorsze? Za niekonsekwencję oraz bezsensowność tej wersji. autogaleria.

autoGALERIA Dzień dobry, smacznej kawusi.

Nasze zestawienie zamyka Dominik Kopyciński

Tak jak rok temu, w moim podsumowaniu nie zabraknie wyróżnień. Na listę zasłużonych aut trafiają (alfabetycznie): Abarth 595 Competizione, BMW M3, BMW M5 CS, Hyundai i20 N, Hyundai Kona N, Jaguar F-Pace SVR. Osobno chciałbym wymienić dwa auta - najlepszą przednionapędówkę i najlepsze auto z napędem na wszystkie koła. Hyundai i30 N DCT i KIA Stinger GT dosłownie otarły się o podium, ustępując jedynie znacznie droższym i mocniejszym modelom.

Oba oferują świetne prowadzenie, dają mnóstwo zabawy i chętnie widziałbym je w roli szybkich aut na co dzień. Stinger po raz kolejny zachwycił mnie działaniem napędu, a i30 N bardzo pozytywnie zaskoczyło nową "dwusprzęgłówką". Ale miejsca na podium są tylko trzy. I tym razem wszystkie zajęły auta z napędem na tylną oś.

Najlepsze samochody

Miejsce trzecie - Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio

Giulia trafia do mojego TOP 3 już po raz trzeci i tym samym obejmuje prowadzenie w tym wewnętrznym rankingu. Co najważniejsze, po faceliftingu nie straciła charakteru i wciąż jest cudownym autem dla kierowcy. Nie tak nowoczesnym jak BMW M3, ale budzącym większe emocje, lepiej brzmiącym i wyglądającym.

Miejsce drugie - McLaren 720S

Kosmiczna kabina o kształcie przypominającym kapsułę, niesamowite przyspieszenie, a w tym wszystkim zachowany spory pierwiastek mechanicznego i ostrego charakteru. Technologiczna i "jakościowa" otoczka nie pozbawiły 720S naturalności, jaką powinien mieć w sobie supersamochód. To kawał brytyjskiej inżynierii, dającej poczucie poruszania się "drogowym bolidem". Z dobrze obszytym wnętrzem i świetnym audio na pokładzie.

Miejsce pierwsze - Jaguar F-Type P450

Niespodziewanie na pierwsze miejsce trafia podążający ściśle wytyczonymi ścieżkami Jaguar F-Type. I to nie w wersji SVR. Nawet nie R, tylko "cywilnej" P450. Brytyjskie coupe zachwyciło mnie swoją lekkością i wyważonym prowadzeniem, genialnym brzmieniem i bardzo stylowym "opakowaniem", które w pełni doceniłem dopiero przy bliższym kontakcie. To zdecydowanie moje największe zaskoczenie w 2021 roku. autogaleria.

Najgorsze samochody

Wśród aut, które w tym roku biły się o miejsce na dnie, mogę wyróżnić pięć "najlepszych". Tuż poza podium stoją SsangYong Tivoli oraz Volkswagen Tiguan eHybrid, a czołowa trójka prezentuje się następująco:

Miejsce trzecie - Volkswagen Golf R

Hucznie zapowiadany hothatch, który miał poprzestawiać szyki w segmencie swoim "cudownym" napędem z trybem Drift. Przestawił, ale co najwyżej kierowcę w tryb gracza o średnim poziomie umiejętności. Golf R ósmej generacji niestety nie jest szczytem marzeń jeśli chodzi o czucie drogi i emocje za kółkiem.

Miejsce drugie - FIAT 500L Sport

To już wiekowa konstrukcja, która nie nadąża za rynkiem. Przeciętnie wyciszona, okrojona z lepszych silników i znacznie gorzej starzejąca się niż klasyczna pięćsetka. Sytuacji nie ratuje przeciętna oferta cenowa, ani też wersja Sport, która oczywiście nie ma ze sportem wiele wspólnego.

Miejsce pierwsze - Skoda Fabia

Nigdy nie oczekiwałem od Fabii cudów, ale przy nowej generacji liczyłem na co najmniej poprawne auto. Spora przestrzeń i technologiczna otoczka nie oderwały jednak wzroku od dramatycznie plastikowego wnętrza. Do tego dochodzi zawieszenie, które przy 17-calowych kołach w bardzo nerwowy sposób akcentuje każdą studzienkę, czy poprzeczną nierówność. Na deser: powolnie działający start-stop i "otępiała" skrzynia biegów.

autoGALERIA autoGALERIA "się robi", czyli malujemy

 

Co planujemy w roku 2022?

Póki co - sami nie wiemy. Szukamy ścieżki dla dalszego rozwoju portalu, ale pandemiczne realia bardzo utrudniają działania małym podmiotom w kwestiach reklamowych. Mamy jednak nadzieję, że nadchodzący rok przyniesie dużo dobrych zmian. Motywacji zdecydowanie nam nie brakuje!