autoGALERIA.pl https://autogaleria.pl Motoryzacja, testy samochodów, opinie Thu, 23 Jul 2026 15:28:19 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.0 Zakazana Toyota przeszła lifting. A my znowu obejdziemy się smakiem https://autogaleria.pl/zakazana-toyota-crown-przeszla-lifting-a-my-znowu-obejdziemy-sie-smakiem https://autogaleria.pl/zakazana-toyota-crown-przeszla-lifting-a-my-znowu-obejdziemy-sie-smakiem#respond Thu, 23 Jul 2026 15:28:19 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381753 Toyota Crown pozostaje czymś, co Europa może podziwiać "z daleka". A szkoda, bo teraz jest w niej idealny silnik.

The post Zakazana Toyota przeszła lifting. A my znowu obejdziemy się smakiem appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Ta Toyota pozostaje „zakaznym owocem” dla Europy. A szkoda, bo zwłaszcza teraz, z nowym napędem, mogłaby wzbudzić zainteresowanie szerokiego grona osób. W końcu nie wszyscy chcą jeździć SUV-ami. Tutaj dostajemy zaś ciekawy kompromis, który łączy dwa światy. Toyota odświeżyła model Crown na rocznik modelowy 2027. Z zewnątrz trudno dostrzec różnice, ponieważ producent ograniczył się do kosmetycznych zmian. Znacznie więcej nowości kryje się pod maską. To właśnie tam zadebiutował układ hybrydowy piątej generacji, który trafi do większości wersji tego modelu. I w Europie byłby ideałem

Nowa Toyota Crown otrzymała hybrydę piątej generacji

Najważniejszą zmianą jest nowy układ hybrydowy. Producent zastosował wolnossący silnik benzynowy o pojemności 2.5 litra, który współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi. Toyota nie ujawniła jeszcze mocy systemowej tego zestawu.

Japoński producent opublikował dane dotyczące zużycia paliwa. Według amerykańskiej normy EPA nowa Toyota Crown ma zużywać średnio 5,9 l/100 km. To wynik o około 0,1 l/100 km wyższy niż w modelu z roku 2026.

Nowy napęd trafi do trzech wersji wyposażenia: XLE, Limited oraz Nightshade. Oznacza to, że właśnie te odmiany jako pierwsze skorzystają z piątej generacji układu hybrydowego Toyoty.

Toyota Crown 2027

Topowa odmiana Platinum nadal ma jednostkę 2.4 Turbo

Najmocniejsza wersja Platinum zachowuje dotychczasowy układ Hybrid Max. Tutaj pracuje turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 2,4 litra, który współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi.

Cały zestaw rozwija 340 KM i 542 Nm momentu obrotowego. Napęd współpracuje z 6-biegową automatyczną skrzynią biegów. Toyota nie zdecydowała się na żadne zmiany w tej konfiguracji. Swoją drogą: ten napęd powinien trafić do Lexusa ES. To byłby strzał w dziesiątkę!

Same detale, nic więcej. Toyota Crown prawie się nie zmieniła

Równie zachowawczo producent podszedł do wyglądu nadwozia. Standardem pozostają obręcze o średnicy 19 cali, natomiast opcjonalnie dostępne są felgi21-calowe.

Do palety lakierów dołącza nowy kolor Inked. Uzupełnia on gamę obejmującą odcienie Oxygen White, Bronze Age, Heavy Metal, Finish Line Red oraz Storm Cloud. Toyota odświeżyła także oznaczenia modeli. Emblematy Hybrid i AWD otrzymały nowe satynowe wykończenie.

Wersja Platinum standardowo zyskuje czerwone zaciski hamulcowe oraz czarne obramowanie szyb. Producent zmienił również sposób wykończenia dwukolorowego nadwozia. Pokrywa bagażnika ma teraz kolor zgodny z resztą karoserii. Z kolei odmiana Nightshade wyróżnia się nowymi czarnymi emblematami.

Poprawiono też kokpit

Toyota przygotowała również niewielkie zmiany w kabinie pasażerskiej. W wersji Limited debiutuje tapicerka w kolorze Saddle Tan. Taki sam odcień będzie można zamówić także w odmianie Platinum.

Producent umożliwi również połączenie wnętrza Saddle Tan z lakierem nadwozia Bronze Age. To jedna z nielicznych zmian we wnętrzu modelu Crown na rok 2027.

Wiele osób twierdzi, że Toyota Crown to bardzo kontrowersyjny wizualnie model, gdyż łączy cechy crossovera i limuzyny. Szczerze mówiąc uważam, że jest to właśnie atut tego auta. Do tego wygląda ona naprawdę dobrze i jest zdecydowanie ciekawsza od oferowanej w Polsce Camry.

The post Zakazana Toyota przeszła lifting. A my znowu obejdziemy się smakiem appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/zakazana-toyota-crown-przeszla-lifting-a-my-znowu-obejdziemy-sie-smakiem/feed 0
Czy Mercedes będzie oferowany w USA? Nowe prawo stanowi jasno https://autogaleria.pl/czy-mercedes-bedzie-oferowany-w-usa-nowe-prawo-stanowi-jasno https://autogaleria.pl/czy-mercedes-bedzie-oferowany-w-usa-nowe-prawo-stanowi-jasno#respond Thu, 23 Jul 2026 11:48:10 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381747 Mercedes, tak jak i Volvo, mogą mieć problemy w USA. Senat tego kraju przyjął właśnie prawo ograniczające działalność firm z chińskim kapitałem.

The post Czy Mercedes będzie oferowany w USA? Nowe prawo stanowi jasno appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Amerykańska administracja bohatersko walczy z chińską inwazją gospodarczą. Wczoraj w senacie przegłosowano prawo, ograniczające działalność firm posiadających chińskiego właściciela. A nawet bardziej. „Zbanowane” zostaną firmy, w których udziałowcy z Państwa Środka mają więcej niż 15%. W oczywisty sposób dotyczy to Polestara i Volvo, ale może oberwać również Mercedes. Niemiecka firma ma bowiem sporo związków z Chinami.

Mercedes jest w blisko 20% chiński. Przynajmniej patrząc na akcjonariuszy

Złośliwie powiedzielibyśmy, że nawet bardziej, patrząc na stylistykę. Ale nie jesteśmy.

Tak czy inaczej, największym pojedynczym akcjonariuszem koncernu ze Stuttgartu jest chiński koncern BAIC, posiadający blisko 10% (9,98%) akcji. Drugi w kolejności jest prywatny inwestor, Li Shufu. Tak przy okazji, jest założycielem Geely, żeby podkreślić podobieństwo sytuacji do kwestii Volvo. Pan Li posiada 9,69% akcji Mercedesa.

Razem daje nam to 19,67% akcji koncernu Mercedes w chińskich rękach.

Mercedes

W teorii więc po wejściu ustawy w życie jedna z najważniejszych europejskich firm na tamtejszym rynku, która sprzedaje tam olbrzymią ilość samochodów, mogłaby dostać zakaz działalności.

Informacje z amerykańskich korytarzy kongresu mówią, że jest jeden koncern, któremu ta polityka bardzo pasuje. General Motor ponoć mocno lobbuje za tą ustawą. Liczy na to, że niemający ostatnio dobrej passy Cadillac zajmie miejsce niemieckiego premium na amerykańskim rynku.

Z tą gamą? Wątpimy i to bardzo.

Tak jak i w to, że Mercedes wypadnie z USA.

Długi okres przejściowy i zwolnienia z zakazu

Senator Bernie Moreno podkreśla, że Mercedes ma czas do 2030 roku, aby spełnić warunek 15% udziału, czyli zmienić właścicieli.

Oprócz tego może ubiegać się o specjalne zwolnienie. Czyli jak zwykle w późnym kapitalizmie: „nie możesz, ale jak masz pieniądze, to możesz”. Mercedes jest ważny dla amerykańskiego rynku nie tylko ze względu na duży udział w sprzedaży segmentu premium. Przede wszystkim chodzi o miejsca pracy i fabryki.

Niemcy posiadają w USA dwa zakłady produkcyjne. Jeden w Vance/Tuscaloosa, dostarcza na cały świat modele GLE i GLS oraz elektryczne EQE i EQS SUV. Tam ma powstawać też nowe GLC. To praca dla ponad 6 000 osób. 

Drugim zakładem jest fabryka Mercedes Benz Vans w Charleston, która buduje Sprintery i eSprintery na rynek amerykański.

Można więc się spodziewać, że Mercedes przemknie bokiem obok nowego prawa, podobnie jak Volvo, które również będzie starać się o zwolnienie z obowiązywania.

źródło: Reuters

The post Czy Mercedes będzie oferowany w USA? Nowe prawo stanowi jasno appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/czy-mercedes-bedzie-oferowany-w-usa-nowe-prawo-stanowi-jasno/feed 0
Ford i Geely łączą siły w Europie. W Hiszpanii powstanie wspólna fabryka obu marek https://autogaleria.pl/ford-i-geely-lacza-sily-w-europie-w-hiszpanii-powstanie-wspolna-fabryka-obu-marek https://autogaleria.pl/ford-i-geely-lacza-sily-w-europie-w-hiszpanii-powstanie-wspolna-fabryka-obu-marek#respond Thu, 23 Jul 2026 09:30:34 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381744 Ford i Geely łączą siły. Amerykanie i Chińczycy zawiązują spółkę joint venture i będą wspólnie produkować i projektować samochody.

The post Ford i Geely łączą siły w Europie. W Hiszpanii powstanie wspólna fabryka obu marek appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
A więc plotki stały się faktem. Ford i Geely oficjalnie ogłosiły utworzenie spółki joint venture, która będzie odpowiadać za produkcję samochodów w hiszpańskiej Walencji. Wspólne przedsięwzięcie ma zabezpieczyć przyszłość tamtejszego zakładu, zwiększyć jego wykorzystanie i przyspieszyć rozwój obu producentów na europejskim rynku. Pierwsze nowe samochody zjadą z taśm produkcyjnych w 2028 roku.

Ford i Geely będą wspólnie produkować samochody w Hiszpanii

Obie firmy podpisały porozumienie dotyczące utworzenia spółki joint venture, która będzie działać w zakładzie Forda w Walencji. Po uzyskaniu wszystkich zgód regulacyjnych działalność nowego podmiotu rozpocznie się w pierwszej połowie 2027 roku. Produkcja samochodów ruszy rok później.

Ford pozostanie większościowym udziałowcem nowej spółki, obejmując 66 procent udziałów. Pozostałe 34 procent trafi do Geely.

Nowe przedsięwzięcie ma przekształcić hiszpański zakład w jedno z najważniejszych centrów produkcyjnych obu producentów w Europie. Wspólna produkcja pozwoli lepiej wykorzystać moce fabryki, ograniczyć koszty opracowywania nowych modeli i zapewnić stabilność zatrudnienia.

Ford Geely produkcja Europa

Pięć nowych modeli wyjedzie z zakładu w Walencji

Ford i Geely zdradziły również pierwsze szczegóły dotyczące planów produkcyjnych. Fabryka będzie odpowiadać za montaż trzech modeli Forda z napędami wieloenergetycznymi oraz dwóch elektrycznych modeli Geely, które trafią na europejskie rynki. Producent nie ujawnił jeszcze ich nazw.

Wcześniejsze doniesienia sugerowały jednak, że jednym z nich może być Geely E2, czyli europejska wersja modelu znanego w Chinach jako EX2. Całe przedsięwzięcie wpisuje się w strategię rozwoju samochodów nisko- i bezemisyjnych oraz lokalizacji produkcji na terenie Europy.

Hiszpańska fabryka zyska nową rolę

Zakład Forda w Walencji od lat należy do najnowocześniejszych fabryk koncernu w Europie. Po zakończeniu inwestycji ma stać się wspólnym centrum produkcyjnym obu marek.

Docelowa zdolność produkcyjna obiektu wynosi około 500 000 samochodów rocznie. Dzięki nowemu partnerstwu fabryka ma zwiększyć wykorzystanie swoich możliwości, a także stworzyć perspektywy dla kolejnych inwestycji oraz nowych miejsc pracy związanych z zaawansowaną produkcją motoryzacyjną.

To kolejny etap współpracy rozpoczętej kilkanaście lat temu

Choć wspólna produkcja samochodów jest nowością, relacje Forda i Geely mają znacznie dłuższą historię. Obie firmy przypominają, że współpracują od 2010 roku, kiedy Ford sprzedał markę Volvo chińskiemu koncernowi.

Geely nie tylko utrzymało jej działalność, ale również przeprowadziło skuteczną transformację, która pozwoliła Volvo wrócić do grona najbardziej liczących się producentów samochodów klasy premium.

Teraz oba koncerny chcą wykorzystać zdobyte doświadczenia do wspólnego rozwoju w Europie. Ford podkreśla, że partnerstwo pozwoli stworzyć bardziej elastyczny i konkurencyjny system produkcji, natomiast Geely traktuje inwestycję jako ważny krok w budowaniu swojej pozycji na Starym Kontynencie.

Potwierdzają to również wyniki sprzedaży. W pierwszym półroczu 2026 roku Geely sprzedało poza Chinami 474 228 samochodów, co oznacza wzrost o 158 procent rok do roku. Według producenta był to jeden z najwyższych wyników wśród wszystkich chińskich marek motoryzacyjnych.

Ford zabezpiecza swoją przyszłość

Współpraca z Chińczykami nie jest niespodzianką. Jim Farley od dawna chwalił auta z Państwa Środka i podkreślał, że kooperacja jest jedyną drogą, aby przetrwać na rynku. Uważam, że Geely może być tutaj dobrym partnerem – mają ciekawe napędy i ogromny potencjał, który „błękitny owal” chętnie wykorzysta.

The post Ford i Geely łączą siły w Europie. W Hiszpanii powstanie wspólna fabryka obu marek appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/ford-i-geely-lacza-sily-w-europie-w-hiszpanii-powstanie-wspolna-fabryka-obu-marek/feed 0
Nowe Audi A2 e-tron bez tajemnic. Znamy specyfikację i wyposażenie nowego „małego” elektryka https://autogaleria.pl/nowe-audi-a2-e-tron-bez-tajemnic-znamy-specyfikacje-i-wyposazenie-nowego-malego-elektryka https://autogaleria.pl/nowe-audi-a2-e-tron-bez-tajemnic-znamy-specyfikacje-i-wyposazenie-nowego-malego-elektryka#respond Thu, 23 Jul 2026 08:07:58 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381741 Specyfikacja nowego Audi A2 e-tron trafiła do sieci przed oficjalną premierą. Wiemy już, jakie wersje napędowe trafią do oferty, jakie wyposażenie znajdzie się na pokładzie i jak szybko będzie można ładować akumulator.

The post Nowe Audi A2 e-tron bez tajemnic. Znamy specyfikację i wyposażenie nowego „małego” elektryka appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Choć oficjalny debiut zaplanowano dopiero na Paris Motor Show 2026, marka z Ingolstadt nie powstrzymała się przed publikacją garści ciekawych informacji. Do sieci trafiła specyfikacja premierowych odmian nowego Audi A2 e-tron, dzięki czemu możemy już dokładnie przyjrzeć się ofercie.

Samochód zadebiutuje podczas salonu samochodowego w Paryżu, który odbędzie się od 12 do 18 października 2026 roku. Na początek producent przygotował dwie specjalne wersje: Design First Edition oraz S Line First Edition.

Audi A2 e-tron zaoferuje cztery warianty mocy. Będzie „tanio”, będzie „dynamicznie”

Informacja, która pojawiła się w sieci potwierdza, że gama napędowa będzie znacznie szersza, niż wcześniej przypuszczano. Do wyboru będą cztery warianty. Ofertę otworzy wersja oferująca 170 KM, dalej będą warianty zapewniające 190 KM, 231 KM i 326 KM.

Podstawowa odmiana Design First Edition będzie oferowana wyłącznie z napędem o mocy 170 KM. Z kolei S Line First Edition otrzyma pełną gamę jednostek napędowych, od 170 do 326 KM.

Patrząc na te dane i wiedząc, że punktem wyjścia jest tutaj platforma MEB po modyfikacjach, spodziewajcie się trzech akumulatorów do wyboru. Najmniejszy zapewni 50 kWh pojemności. Tu warto dodać, że ten połączy się wyłącznie ze 170-konnym silnikiem. Półkę wyżej znajdzie się wersja o pojemności 58 kWh. Ofertę zamknie zaś wariant zapewniający 79 kWh.

Nowe Audi A2 e-tron 2026

Już podstawowa wersja będzie bogato wyposażona

Audi nie zamierza oszczędzać na wyposażeniu premierowej edycji. Design First Edition otrzyma w standardzie:

  • Comfort Key z kluczykiem cyfrowym,
  • elektrycznie sterowaną klapę bagażnika,
  • adaptacyjny tempomat,
  • asystenta świateł drogowych,
  • system Side Assist z ostrzeganiem o ruchu poprzecznym podczas cofania,
  • kamerę cofania,
  • bezprzewodowe ładowanie dwóch telefonów,
  • Apple CarPlay i Android Auto,
  • system Audi connect z nawigacją oraz funkcjami informacyjno-rozrywkowymi.

Wyżej pozycjonowana wersja S Line First Edition rozszerzy tę listę między innymi o pakiet stylistyczny S line oraz światła Matrix LED.

Szybkie ładowanie zajmie niespełna pół godziny

Specyfikacja ujawnia również parametry ładowania. Audi deklaruje uzupełnienie energii od 10 do 80 procent w 26 minut dla podstawowej wersji. W mocniejszych odmianach czas ten ma wynosić od 26 do 29 minut.

Nie jest tajemnicą, że Audi A2 e-tron to bliski kuzyn Volkswagena ID.3 Neo i Cupry Born. Nowy model niemieckiej marki ma pełnić rolę bazowego i najtańszego samochodu elektrycznego w ofercie. W pewnym sensie wypełni lukę po Audi A1 i Q2, choć jest to pojazd trafiający do innej grupy odbiorców.

Pod kątem designu także nie ma tutaj tajemnic. Na drogi wyjechały już auta bez kamuflażu, wyróżniające się jedynie ciekawym oklejeniem. Jak widać pas przedni będzie jeszcze utrzymany w stylu typowym dla modeli Q3, Q6 czy Q7. Tył zaś mocniej nawiązuje już do nadchodzącego języka stylizacyjnego marki, zaprezentowanego wraz z modelem Concept C i Nuvolari. To samo tyczy się felg i kolorów nadwozia – tutaj także poznamy nowy kierunek Audi.

Wnętrze będzie jednak jeszcze tym ze „starej szkoły”, z charakterystycznym ekranem zegarów i multimediów w jednej ramce. Sama deska rozdzielcza najprawdopodobniej pozostanie taka sama, jak w modelu Q4 e-tron po liftingu.

Uważam, że ten model… będzie bardzo ciekawy

Moim zdaniem Audi postawiło na dobry design. Wykorzystując architekturę modelu ID.3 mogli łatwo nawiązać do oryginalnego A2. Jeśli w parze pójdzie z tym wydajność, to może to być ciekawa propozycja w świecie elektryków. Audi ma też szansę walczyć dobrym finansowaniem, które przyciągnie do salonów wiele osób.

The post Nowe Audi A2 e-tron bez tajemnic. Znamy specyfikację i wyposażenie nowego „małego” elektryka appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nowe-audi-a2-e-tron-bez-tajemnic-znamy-specyfikacje-i-wyposazenie-nowego-malego-elektryka/feed 0
Rezvani zrobiło jeszcze lepszego Huracana Sterrato. Teraz faktycznie można gnać w teren https://autogaleria.pl/rezvani-dune-zrobilo-jeszcze-lepszego-huracana-sterrato-teraz-faktycznie-mozna-gnac-w-teren https://autogaleria.pl/rezvani-dune-zrobilo-jeszcze-lepszego-huracana-sterrato-teraz-faktycznie-mozna-gnac-w-teren#respond Thu, 23 Jul 2026 06:22:45 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381728 Rezvani powraca do gry z modelem Dune, który sprawia, że Lamborghini Huracan Sterrato wygląda jak zabawka, którą można postawić co najwyżej na posypanym piachem asfalcie.

The post Rezvani zrobiło jeszcze lepszego Huracana Sterrato. Teraz faktycznie można gnać w teren appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Rezvani to marka, której nie trzeba przedstawiać fanom motoryzacyjnych ekstrawagancji. Kalifornijski producent od lat buduje samochody, które trudno pomylić z czymkolwiek innym, często stawiając na bardzo kontrowersyjne projekty. W jego portfolio znajdziemy między innymi Beasta, opancerzonego Tanka, sześciokołowego Herculesa czy Knighta bazującego na Lamborghini Urusie. Wspólnym mianownikiem tych wszystkich tych projektów jest odważna stylistyka, wszechobecne włókno węglowe, bardzo mocne silniki i mocno limitowana produkcja. Najnowszy projekt idealnie wpisuje się w tę filozofię. Nazywa się Rezvani Dune i jak być może widzicie ma w sobie DNA pewnego znanego samochodu z Sant’Agata Bolognese.

Rezvani Dune to nic innego jak Huracan w gumofilcach

Nie trzeba być ekspertem, aby od razu zauważyć, że „dawcą” architektury jest tutaj Huracan. Amerykanie o dziwo tego nie sugerują w informacji, ale design samochodu jest dość oczywisty. Poza tym zdradzają to proporcje nadwozia, linia kabiny i niemal niezmienione wnętrze, w którym pojawiły się jedynie emblematy amerykańskiej marki.

Rezvani Dune

Reszta samochodu została jednak zaprojektowana praktycznie od podstaw. Dune otrzymał nowe panele nadwozia wykonane z włókna węglowego, masywne poszerzenia błotników, całkowicie przeprojektowany przedni pas oraz znacznie większy prześwit. Całość uzupełniają też terenowe opony.

Zasadniczo jest to Huracan Sterrato na sterydach. I to potężnych

Lamborghini pokazało już, że supersamochód może zjechać z asfaltu, tworząc Huracana Sterrato. Rezvani poszło jednak o krok dalej.

Amerykanie opracowali całkowicie nowe zawieszenie, które podnosi samochód o 11,4 cm. Po zamontowaniu większych terenowych opon prześwit rośnie do około 15,2 cm względem standardowego Huracana.

Na tym lista zmian się nie kończy. Rezvani podkreśla, że gruntownie przebudowało również podwozie. Konstrukcję dostosowano do większego prześwitu, większych kół oraz znacznie wyższej mocy silnika. Dzięki temu Dune ma równie dobrze odnajdywać się na asfalcie, jak i na piasku czy szutrowych drogach.

Sercem jest tutaj cudowne V10, które wzmocniono do… 800 KM

Za napęd odpowiada dobrze znany silnik V10 o pojemności 5,2 litra. Tym razem jednostka otrzymała sprężarkę mechaniczną, opracowaną wspólnie z firmą VF Engineering, specjalizującą się w modyfikacjach egzotycznych samochodów.

Efekt to moc sięgająca 800 KM, która trafia na wszystkie cztery koła. Rezvani nie ujawniło jeszcze osiągów, jednak przy takich parametrach można spodziewać się osiągów na poziomie współczesnych supersamochodów.

Na drogi wyjedzie tylko garstka takich samochodów

Dune pozostanie jedną z najbardziej ekskluzywnych konstrukcji w historii marki. Rezvani zbuduje zaledwie siedem egzemplarzy, a rezerwacje już ruszyły.

Aby znaleźć się na liście zainteresowanych, trzeba wpłacić zwrotny depozyt w wysokości 1500 dolarów. Producent nie podał jeszcze ceny samochodu, ale biorąc pod uwagę skalę modyfikacji oraz wcześniejsze projekty marki, trudno spodziewać się kwoty niższej niż kilkaset tysięcy dolarów.

Swoją drogą: uważam, że Huracan w takim wydaniu wygląda naprawdę rewelacyjnie. Powiem więcej, moim zdaniem Lamborghini mogłoby skusić się na stworzenie czegoś jeszcze odważniejszego, niż standardowe Sterrato.

The post Rezvani zrobiło jeszcze lepszego Huracana Sterrato. Teraz faktycznie można gnać w teren appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/rezvani-dune-zrobilo-jeszcze-lepszego-huracana-sterrato-teraz-faktycznie-mozna-gnac-w-teren/feed 0
Nawet gigant ma problemy. Chiński rynek samochodowy mocno hamuje. Przyczyny są zaskakujące https://autogaleria.pl/nawet-gigant-ma-problemy-chinski-rynek-samochodowy-mocno-hamuje-przyczyny-sa-zaskakujace https://autogaleria.pl/nawet-gigant-ma-problemy-chinski-rynek-samochodowy-mocno-hamuje-przyczyny-sa-zaskakujace#respond Thu, 23 Jul 2026 04:44:27 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381727 Sprzedaż nowych samochodów w Chinach spadła o ponad 20 procent. Najmocniej tracą auta spalinowe, a producenci coraz częściej szukają ratunku w eksporcie.

The post Nawet gigant ma problemy. Chiński rynek samochodowy mocno hamuje. Przyczyny są zaskakujące appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Chiński rynek samochodowy przez lata przyzwyczaił nas do kolejnych rekordów, które generowały ślinotok u europejskich producentów. Producenci zwiększali sprzedaż, lokalne marki przejmowały kolejne segmenty, a auta elektryczne zdobywały coraz większy udział. W 2026 roku ten obraz wyraźnie się zmienił.

Sprzedaż nowych samochodów w Chinach gwałtownie spadła. Nie oznacza to jednak załamania całego przemysłu motoryzacyjnego – co to, to nie. Największe problemy dotyczą krajowego popytu, zwłaszcza na klasyczne modele spalinowe. Tu warto dodać, że eksport chińskich samochodów osiąga rekordowe wartości. Tym samym Chińczycy śpią spokojnie, choć widać, że ich rynek nie jest niczym gąbka, która wchłonie absolutnie wszystko.

Chiński rynek samochodowy zanotował spadek o ponad 20 procent. O co tutaj chodzi?

Według danych China Passenger Car Association w pierwszym półroczu 2026 roku Chińczycy kupili 8,7 mln nowych samochodów osobowych. To wynik aż o 20,2% gorszy niż w analogicznym okresie w 2025 r.

Już pierwsze półrocze pokazuje wyraźne osłabienie popytu. Wcześniej chiński rynek przez długi czas rozwijał się bardzo szybko, wspierany dopłatami, obniżkami cen oraz rosnącą popularnością lokalnych marek. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

CPCA zakłada, że w tym roku sprzedaż osiągnie około poziom 20,4 miliona samochodów osobowych. Oznaczałoby to spadek o około 14 procent względem 2025 roku, kiedy na chińskim rynku sprzedano 23,7 miliona aut.

Taki wynik byłby najniższy od kilku lat, niemniej nadal pozostawałby jednak nieznacznie wyższy niż rezultat z 2021 roku. Wtedy też sprzedaż samochodów osobowych wyniosła około 20,15 miliona egzemplarzy.

Prognoza CPCA zakłada również wyraźną poprawę w drugiej połowie roku. Aby osiągnąć poziom 20,4 miliona samochodów, rynek musiałby od lipca do grudnia wypracować około 11,7 miliona rejestracji

Nie wszyscy analitycy wierzą jednak w tak szybkie odbicie. Xiao Feng, analityk z Citic CLSA przewiduje, że całoroczny spadek może wynieść nawet 20 procent. W takim scenariuszu sprzedaż zatrzymałaby się w okolicach 19 milionów egzemplarzy.

Chiński rynek samochodowy

W przypadku chińskiego rynku trzeba wyraźnie rozdzielić kilka różnych pojęć. Dane CPCA dotyczą krajowej sprzedaży detalicznej samochodów osobowych. Nie obejmują więc całej produkcji chińskich fabryk ani eksportu, a to on tutaj zaczyna grać pierwsze skrzypce.

Chińscy producenci konsekwentnie zwiększają liczbę samochodów wysyłanych na zagraniczne rynki. Słabsza sprzedaż w kraju nie musi więc oznaczać równie dużego spadku produkcji, co akurat jest tarczą dla większości firm i koncernów motoryzacyjnych. To jednocześnie złe wieści dla europejskich producentów. Nadwyżka produkcyjna z Chin trafia między innymi do Europy, Ameryki Południowej, Azji Południowo-Wschodniej oraz na Bliski Wschód.

Chiński rynek samochodowy kurczy się. Najwięcej tracą klasyczne silniki spalinowe

Największym źródłem spadku pozostają klasyczne samochody z silnikami spalinowymi. W czerwcu ich sprzedaż zmniejszyła się o 39 procent w skali rok do roku.

To znacznie gorszy wynik niż w przypadku samochodów zelektryfikowanych. Nie oznacza to jednak, że klienci masowo zamieniają każde auto benzynowe na elektryczne. Część z nich po prostu odkłada zakup nowego samochodu. Problem szczególnie mocno dotyka najtańszych modeli, które w Chinach cieszyły się sporym uznaniem. Sprzedaż samochodów benzynowych kosztujących mniej niż 80 000 juanów spadła w pierwszych miesiącach roku o ponad 30 procent.

Wbrew pozorom paliwo jest też drogie w Chinach. Ceny idą w górę

Jednym z powodów spadku zainteresowania samochodami spalinowymi są rosnące ceny paliw. W czerwcu koszty energii wykorzystywanej w transporcie były w Chinach wyższe o ponad 15 procent niż rok wcześniej.

Wyższe ceny ropy zwiększają koszt codziennego użytkowania samochodu. W przypadku klientów rozważających zakup auta spalinowego staje się to dodatkowym argumentem za odłożeniem decyzji lub wyborem innego napędu.

Nie można jednak sprowadzać całego spadku do sytuacji na rynku paliw – to tylko jeden z wielu składników tej sytuacji. Chińska gospodarka mierzy się również ze słabszą konsumpcją, problemami rynku nieruchomości oraz niepewnością wśród gospodarstw domowych.

Znaczenie ma także wyjątkowo dobry na rynku motoryzacyjnym ubiegły rok. Część klientów przyspieszyła wtedy zakup, aby skorzystać z pełnych ulg podatkowych i programów wsparcia. W efekcie część popytu z 2026 roku została zrealizowana wcześniej.

Do tego dochodzi trwająca wojna cenowa, którą ukrócić mają władze Chin. Zresztą już podjęto kroki w tym kierunku, choć zatrzymanie tej machiny może zająć sporo czasu. Klienci przyzwyczaili się do częstych obniżek i promocji. Wiele osób wstrzymuje więc zakup, licząc na kolejne rabaty lub korzystniejsze warunki.

NEV, czyli hybrydy plug-in i elektryki. To wciąż kluczowa grupa samochodów w Chinach

Określenie NEV (new energy vehicles) obejmuje trzy różne rodzaje samochodów: auta w pełni elektryczne, hybrydy plug-in oraz modele z range extenderem. Jak wyglądają wyniki sprzedaży dla poszczególnych napędów?

W czerwcu sprzedaż samochodów w pełni elektrycznych wyniosła około 685 000 egzemplarzy. Oznacza to wzrost o 3,6 procent rok do roku.

Jednocześnie sprzedaż hybryd plug-in spadła o 27,3 procent, do około 241 000 samochodów. Modele z range extenderem straciły jeszcze więcej. Ich sprzedaż zmniejszyła się o 31,9 procent i spadła do poziomu około 82 000 egzemplarzy. W pierwszym półroczu sprzedaż NEV wyniosła około 4,7 mln egzemplarzy. To rezultat o ponad 13 procent gorszy niż rok wcześniej.

Chiny ograniczają też ulgi i przywileje

Na wyniki sprzedaży wpływa również zmiana systemu ulg podatkowych. W 2024 i 2025 roku samochody NEV korzystały z pełnego zwolnienia z podatku od zakupu. Maksymalna korzyść mogła sięgać 30 000 juanów.

Od początku 2026 roku ulga została zmniejszona o połowę. Maksymalna korzyść wynosi obecnie 15 000 juanów. Dla części klientów oznacza to wyraźnie wyższą cenę zakupu niż rok wcześniej. Szczególnie w przypadku tańszych samochodów różnica ma duże znaczenie.

Nie oznacza to jednak, że Chiny całkowicie wycofały się ze wspierania elektromobilności. Nadal działa program wymiany starych samochodów. Kupujący mogą otrzymać wsparcie po zezłomowaniu starszego auta i zakupie nowego modelu NEV.

Chiński rynek samochodowy mierzy się też z innymi wyzwaniami

Producenci mierzą się jednocześnie ze wzrostem cen części i surowców. Dotyczy to między innymi litu wykorzystywanego w akumulatorach. Rynek tego surowca pozostaje jednak bardzo niestabilny – ceny potrafią gwałtownie rosnąć i spadać w zależności od prognoz popytu, poziomu zapasów oraz decyzji największych producentów.

Coraz większym problemem stają się także półprzewodniki. Nowoczesne samochody wykorzystują rozbudowane systemy multimedialne, układy wspomagania kierowcy oraz zaawansowane komputery pokładowe. Popyt na pamięci i układy scalone rośnie również przez rozwój centrów danych związanych ze sztuczną inteligencją. To zwiększa konkurencję o komponenty stosowane także w motoryzacji.

Chiński rynek samochodowy

Wzrost kosztów uderza szczególnie w producentów, którzy od lat prowadzą agresywną wojnę cenową. Wiele firm sprzedaje samochody z niewielką marżą i ma ograniczone możliwości dalszego obniżania cen.

Wniosek jest prosty: eksport ratuje wyniki chińskich producentów

Podczas gdy krajowa sprzedaż spada, eksport rośnie w bardzo szybkim tempie. W czerwcu chińscy producenci wysłali za granicę około 880 000 samochodów osobowych. To wynik o ponad 80 procent lepszy niż rok wcześniej. W całym pierwszym półroczu eksport wyniósł około 4,28 miliona egzemplarzy i wzrósł o ponad 70 procent.

Jeszcze szybciej rośnie eksport samochodów NEV. W czerwcu był wyższy o ponad 150 procent w skali rok do roku.

Chińczycy otwierają więc najlepszego szampana i mogą spać spokojnie. Eksport pozwala utrzymać produkcję, wykorzystać moce fabryk i ograniczyć skutki słabszego popytu w kraju.

Jednocześnie zagraniczne koncerny, zwłaszcza europejskie, tracą na znaczeniu – i to w ekspresowym tempie. Przez lata marki europejskie, japońskie i amerykańskie dominowały w wielu najważniejszych segmentach. Obecnie coraz większą przewagę zdobywają lokalni producenci. Oferują nowocześniejsze systemy multimedialne, szybsze ładowanie, bogatsze wyposażenie oraz niższe ceny. Poza tym idealnie trafiają w gusta chińskich klientów.

Styl ma tam drugorzędne znaczenie i często jest kopią europejskich koncepcji. Co więcej, Chińczycy lubią ichniejsze podejście do hybrydyzacji, które diametralnie różni się od europejskiego.

Różnicę dobrze pokazuje udział samochodów NEV w sprzedaży poszczególnych grup. W przypadku chińskich marek wynosi on ponad 80 procent. W spółkach joint venture tworzonych z zagranicznymi producentami pozostaje wielokrotnie niższy.

Wiele europejskich firm nadal opiera sprzedaż na samochodach spalinowych, np. Volkswagen. To właśnie ten segment traci obecnie najszybciej. Część koncernów próbuje nadrabiać zaległości przez współpracę z chińskimi firmami technologicznymi i producentami samochodów. Zresztą część takich samochodów trafi do Europy w najbliższym czasie.

Liczba marek na chińskim rynku wyraźnie spadnie. Chiński rynek samochodowy zmieni się nie do poznania

Słabsza sprzedaż przyspieszy również konsolidację branży. Na chińskim rynku działa wiele marek, które nadal inwestują w nowe platformy, fabryki oraz rozwój oprogramowania. Nie wszystkie mają jednak skalę potrzebną do samodzielnego funkcjonowania. Wojna cenowa ogranicza marże, a słabszy popyt utrudnia finansowanie kolejnych modeli.

Xiao Feng przewiduje, że do 2030 roku na rynku pozostanie siedmiu lub ośmiu dużych producentów samochodów elektrycznych. Zresztą nacisk na podobne zmiany idzie też z góry, prosto z rządowych korytarzy.

Chiński rynek samochodowy

Konsolidacja nie musi oznaczać wyłącznie całkowitego znikania firm. Część marek może zostać przejęta przez większe grupy. Inne połączą sieci sprzedaży, platformy techniczne lub zakłady produkcyjne.

Największe szanse mają przedsiębiorstwa dysponujące dużą skalą produkcji, własnymi technologiami i rozwiniętym eksportem. Firmy zależne wyłącznie od chińskiego rynku będą znacznie bardziej narażone na skutki obecnego spadku.

The post Nawet gigant ma problemy. Chiński rynek samochodowy mocno hamuje. Przyczyny są zaskakujące appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nawet-gigant-ma-problemy-chinski-rynek-samochodowy-mocno-hamuje-przyczyny-sa-zaskakujace/feed 0
Czy to Celica? Czy to MR2? Toyota wypuściła na tor swoje nowe dziecko. Jest „gorąco” https://autogaleria.pl/nowa-toyota-celica-prototyp-mr2-testy-japonia https://autogaleria.pl/nowa-toyota-celica-prototyp-mr2-testy-japonia#respond Wed, 22 Jul 2026 18:27:40 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381721 Nowa Toyota Celica przestaje być jedynie zapowiedzią. W Japonii sfotografowano tajemniczy prototyp, który może zwiastować powrót kultowego coupe. Jest jednak jeden szczegół, który nie pozwala jeszcze postawić kropki nad "i".

The post Czy to Celica? Czy to MR2? Toyota wypuściła na tor swoje nowe dziecko. Jest „gorąco” appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Toyota od miesięcy rozwija nowy samochód sportowy z rodziny GR. Producent potwierdził już, że do gry powróci Toyota Celica, ale jednocześnie nie ukrywa, że pracuje również nad następcą MR2. Najnowsze zdjęcia z Japonii sugerują, że projekt wszedł w kolejną fazę rozwoju.

Po raz pierwszy na torze pojawił się samochód przypominający docelowy model, a nie jedynie zmodyfikowany GR Yaris z centralnie umiejscowionym silnikiem..

To może być nowa Toyota Celica. Jest jednak jeden haczyk

Zdjęcia i krótkie nagranie opublikowane w serwisie X błyskawicznie obiegły internet. Samochód ma proporcje typowego coupe i wygląda znacznie dojrzalej niż wcześniejsze auta testowe Toyoty.

Kliknij tutaj, aby obejrzeć nową Toyotę w akcji – WIDEO

Jednocześnie nie ma pewności, na co dokładnie patrzymy. Sam producent nie ujawnił, czy rozwijany model będzie nosił nazwę Celica, czy też wskrzesi legendarną MR2. Obie możliwości pozostają aktualne.

Prototyp zdradza znacznie więcej, niż chciała Toyota

Nowy samochód wykorzystuje wiele elementów pochodzących z innych modeli marki. Przednie i tylne światła pochodzą z Yarisa, jednak reszta nadwozia została przygotowana specjalnie z myślą o nowej konstrukcji.

Toyota Celica MR2

Uwagę zwracają szerokie błotniki, agresywne zderzaki, duży przedni splitter oraz stałe tylne skrzydło typu swan-neck. Całość przypomina raczej samochód przygotowywany do intensywnej jazdy torowej niż klasyczne sportowe coupe.

Równie ciekawe są proporcje nadwozia. Są bardzo zbliżone do konceptu Toyota FT-Se z 2023 roku, który od dawna uznawany jest za zapowiedź nowej generacji MR2.

To nie będzie klasyczna Celica. Napęd zapowiada prawdziwą rewolucję

Najwięcej zdradzają jednak elementy ukryte w karoserii. Duże wloty powietrza umieszczone za drzwiami oraz otwór wentylacyjny w przedniej części nadwozia praktycznie potwierdzają zastosowanie centralnie umieszczonego silnika.

To rozwiązanie znane już z prototypowej Toyoty GR Yaris Concept M, który od miesięcy pełni rolę mobilnego laboratorium dla nowych podzespołów Gazoo Racing.

Co więcej, wszystko wskazuje na to, że Toyota odejdzie od klasycznego układu napędowego znanego z poprzednich generacji MR2. Zamiast napędu wyłącznie na tylną oś nowy model ma otrzymać układ AWD.

Według informacji przekazywanych przez inżynierów Gazoo Racing samochód będzie korzystał z mechanizmów różnicowych Torsen na obu osiach. Skrzynia biegów znajdzie się z tyłu, a wał napędowy będzie przekazywał moment obrotowy na przednią oś. System pozwoli przesłać całą moc na tylne koła lub skierować do 50 procent momentu obrotowego na przód.

Nie wiadomo natomiast, czy Toyota zaoferuje wyłącznie ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów, czy też pozostawi w gamie przekładnię manualną.

Nowy silnik G20E ma być podstawą całej rodziny GR. Toyota Celica także go dostanie

Sercem nowego samochodu ma zostać jednostka G20E. To zupełnie nowy, turbodoładowany dwulitrowy silnik benzynowy, czterocylindrowy, z bezpośrednim wtryskiem paliwa.

Toyota stworzyła go jako następcę obecnego silnika 1.6 Turbo stosowanego w GR Yarisie i GR Corolli. Jednocześnie Japończycy podkreślają, że nowa konstrukcja jest bardziej kompaktowa i wytrzymalsza od obecnego silnika 2.4 Turbo wykorzystywanego w innych modelach marki.

Podstawowe odmiany mają oferować około 300 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Mocniejsze wersje mogą osiągnąć około 400 KM oraz 550 Nm. Toyota rozwija również wyczynową odmianę tej jednostki, której moc może sięgnąć nawet 600 KM.

Celica czy MR2? Odpowiedź poznamy dopiero przy premierze

A tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nowy model może ujrzeć światło dzienne w 2027 roku, niemniej rok 2028 jest dużo bardziej realistyczny. Co więcej wciąż nie wiemy czy ten model trafi w ogóle do Europy. Niestety, nasze normy mogą być zbyt trudne do spełnienia.

The post Czy to Celica? Czy to MR2? Toyota wypuściła na tor swoje nowe dziecko. Jest „gorąco” appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nowa-toyota-celica-prototyp-mr2-testy-japonia/feed 0
Toyota Land Cruiser otwiera nowy rozdział. To może być najbardziej nietypowy model w historii tej rodziny https://autogaleria.pl/toyota-land-cruiser-otwiera-nowy-rozdzial-to-moze-byc-najbardziej-nietypowy-model-w-historii-tej-rodziny https://autogaleria.pl/toyota-land-cruiser-otwiera-nowy-rozdzial-to-moze-byc-najbardziej-nietypowy-model-w-historii-tej-rodziny#respond Wed, 22 Jul 2026 15:44:25 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381717 Toyota Land Cruiser może niebawem wejść na nowy grunt. W drodze jest odważny i nietypowy wariant, który już szykuje się do premiery.

The post Toyota Land Cruiser otwiera nowy rozdział. To może być najbardziej nietypowy model w historii tej rodziny appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Toyota od kilku lat konsekwentnie rozwija rodzinę Land Cruiser. W ofercie pozostają klasyczne modele z ramową konstrukcją, a w przygotowaniu jest także kompaktowy Land Cruiser FJ. Wygląda jednak na to, że japońska marka szykuje jeszcze jeden samochód, który nie zastąpi żadnego z obecnych wariantów. Zamiast tego otworzy zupełnie nowy rozdział w historii tej legendarnej nazwy. Będzie on też bardzo kontrowersyjny.

Takie wnioski nasuwają się po publikacji zdjęcia, które trafiło do sieci za sprawą Andrei Carlucciego, dyrektora ds. marketingu i strategii produktowej Toyota Europe.

Toyota rozwija rodzinę Land Cruiser w zupełnie nowym kierunku. Trochę offroadu, trochę prądu

Na fotografii obok obecnego Land Cruisera GR Sport stoi szczelnie zamaskowany SUV. Sam opis zdjęcia, opatrzony hasłem „The Legend evolves”, nie pozostawia większych wątpliwości. Toyota sygnalizuje, że rodzina Land Cruiser wkrótce się powiększy – tak, o elektryka.

Co więcej, będzie to najpewniej pierwszy Land Cruiser z nadwoziem samonośnym. W przypadku elektryka taka konstrukcja może być po prostu lepszym wyborem.

Toyota Land Cruiser EV

Nowy Land Cruiser ma postawić na komfort i prowadzenie

Największą zmianą ma być właśnie konstrukcja samochodu. Zastosowanie samonośnego nadwozia otwiera drogę do wykorzystania platformy e-TNGA lub jej rozwiniętej wersji.

Takie rozwiązanie powinno poprawić prowadzenie na asfalcie, zwiększyć komfort jazdy i lepiej wykorzystać możliwości elektrycznego układu napędowego. Jednocześnie nowy model prawdopodobnie nie będzie dorównywał terenowym możliwościom klasycznych Land Cruiserów opartych na ramie – niemniej raczej nie straci całkowicie zdolności do jazdy w offroadzie.

Może więc stać się propozycją dla klientów, którzy oczekują przede wszystkim wygodnego, dużego SUV-a z charakterystycznym wizerunkiem Land Cruisera. Będzie też alternatywą dla Lexusa TZ i dla Toyoty Highlander EV.

W zasadzie wiemy czego się spodziewać

Sam prototyp pozostaje mocno zamaskowany, ale kilka elementów można dostrzec mimo wyraźnego kamuflażu. Poziomo poprowadzone reflektory oraz kształt dolnej części przedniego pasa przypominają koncept Land Cruiser Se z 2023 roku. Jednocześnie w przedniej części nadwozia pojawił się nowy otwór, którego nie było w samochodzie koncepcyjnym.

Toyota Land Cruiser SE

Można również odnieść wrażenie, że prześwit jest nieco mniejszy niż w Land Cruiserze 300, choć wysokość całego nadwozia pozostaje zbliżona. Uwagę zwracają także wieloramienne obręcze, przypominające felgi stosowane w luksusowej Toyocie Century SUV. Nie można jednak wykluczyć, że są to jedynie elementy wykorzystywane podczas testów.

Toyota Land Cruiser Se może zapowiadać wersję produkcyjną

Jeżeli prototyp rzeczywiście bazuje na koncepcji Land Cruiser Se, to możemy spodziewać się naprawdę dużego samochodu. Koncept zaprezentowany w 2023 roku miał 5150 mm długości i 3050 mm rozstawu osi. Oznacza to, że był o 35 mm dłuższy od Land Cruisera 300, a odległość między osiami zwiększono aż o 200 mm.

Nie wiadomo jeszcze, czy seryjna wersja zachowa takie wymiary, ale wszystko wskazuje na to, że nowy model będzie należał do największych samochodów w rodzinie Land Cruiser.

Samonośna konstrukcja może stworzyć zupełnie nową kategorię Land Cruisera. Będzie to bardziej luksusowe auto

Według dostępnych informacji nowy model gabarytami może być zbliżony do Toyoty Grand Highlander. To również sugeruje wykorzystanie samonośnej architektury zamiast klasycznej ramy.

Japończycy tym samym wchodzą na całkowicie nowy grunt. Nie od dzisiaj wiadomo, że Land Cruiser ewoluuje w „markę w marce”, a celem Toyoty jest stworzenie ciekawej i szerokiej gamy. I to jest chyba najlepsza wiadomość – elektryczna wersja nie wyprze z rynku jakiegokolwiek innego wariantu. Będzie po prostu dodatkiem i uzupełnieniem gamy.

Na taki układ pójdą chyba nawet najwięksi fanatycy tego samochodu. Moim zdaniem może to być ciekawy ruch, ale kluczem do sukcesu jest wydajność. Toyota musi postawić na szybsze ładowanie, aby elektrycznego Land Cruisera można było postawić na równi z konkurencją.

The post Toyota Land Cruiser otwiera nowy rozdział. To może być najbardziej nietypowy model w historii tej rodziny appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/toyota-land-cruiser-otwiera-nowy-rozdzial-to-moze-byc-najbardziej-nietypowy-model-w-historii-tej-rodziny/feed 0
KIA EV2 ma specyficzny wygląd, wielkie wnętrze i malutką baterię. Moja opinia: jest rewelacyjna! https://autogaleria.pl/kia-ev2-ma-specyficzny-wyglad-wielkie-wnetrze-i-malutka-baterie-moja-opinia-jest-rewelacyjna https://autogaleria.pl/kia-ev2-ma-specyficzny-wyglad-wielkie-wnetrze-i-malutka-baterie-moja-opinia-jest-rewelacyjna#respond Wed, 22 Jul 2026 14:10:56 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381554 KIA EV2 ma stanowić alternatywę dla miejskich, niedrogich aut elektrycznych. Nie jest supertania, ale okazuje się, że to kawał świetnego samochodu.

The post KIA EV2 ma specyficzny wygląd, wielkie wnętrze i malutką baterię. Moja opinia: jest rewelacyjna! appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Od „ciekawa”, do „nowa Multipla”. Trzeba przyznać że nowy język stylistyczny koreańskiej marki na pewno nie przechodzi niezauważony. Niemniej KIA EV2, miejski crossover, czy też hatchback o pudełkowatym kształcie, w ciekawym kolorze, ma znacznie więcej zalet niż oryginalne wzornictwo. Pojeździłem sobie tydzień tym samochodem i wiem, że tego typu rozwiązania dla wielu osób mogą być optymalne.

Choć oczywiście nie obywa się bez kompromisów, zwłaszcza w aucie takim jak testowe, czyli wyposażonym w mniejszy akumulator.

KIA EV2

Coś za coś. Lakier Vanilla Blossom to jedna z niewielu opcji, które pojawiły się w testowym aucie. Poza tym dołożono pompę ciepła i funkcję V2L. Dzięki temu, nawet bez promocji, samochód kosztuje w okolicach 150 000 zł. Mamy tu bowiem odmianę Earth, która jest całkowicie wystarczająca. Nie brakowało mi w zasadzie niczego z wyposażenia. Poza „pełnym” systemem bezkluczykowym.

Ale Koreańczycy postarali się, aby auto było naprawdę dobrze wyposażone nawet w tej środkowej odmianie. Od przyzwoitego audio, przez systemy wsparcia, aż po bezprzewodowy CarPlay, indukcyjną ładowarkę, ogrzewaną kierownicę oraz dwustrefową klimatyzację.

KIA EV2 to idealny samochód do miasta

Kanciaste nadwozie sugeruje, całkiem słusznie, dobrą widoczność. Ma też duże lusterka oraz czujniki tam gdzie trzeba. Jeździ się więc nią naprawdę fajnie. Nie ma potrzeby dokupowania kamer 360 stopni, parkowanie idzie błyskawicznie, również dzięki lekko pracującemu układowi kierowniczemu i niezłej zwrotności.

W ogóle to bardzo zwinne auto. Lekko i komfortowo pokonuje nierówności i omija przeszkody. Naprawdę z dużą przyjemnością korzystałem z EV2 po mieście, zwłaszcza że przy tym samochód odwdzięczał się podziwu godną oszczędnością.

Choć nieduży akumulator sugeruje mały zasięg, to nie musicie oddalać się od domu z duszą na ramieniu. Samochód zużywał po mieście średnio od 10 do 13,8 kWh/100 km, nie będąc przy tym zawalidrogą. Do tego ma świetnie działającą rekuperację automatyczną (lub ręczną).

Innymi słowy, te 300 – 350 kilometrów jeżdżąc po mieście jest spokojnie osiągalne, a pewnie niektórzy z nieco lżejszą i bardziej defensywną „nogą” znacznie podniosą ten wynik.

Miasto, to również codzienne sprawunki. I KIA EV2, auto czterometrowej długości, tutaj też pokazuje że ma się czym pochwalić. Bagażnik na pierwszy rzut oka nie robi dobrego wrażenia, ale podwójna podłoga powoduje, że w sumie ma ponad 360 litrów pojemności. Na moje oko, zmieszczą się tam duże zakupy. Albo duża walizka podróżna i dwie kabinówki. A do tego jeszcze parę drobiazgów.

Gorzej wypada miejsce z tyłu, ale przyznaję, wciąż można tam dość wygodnie usiąść, jak na samochód tego segmentu. Koreańczycy postarali się za to o nawiewy oraz osobne porty USB dla pasażerów.

Tych to w ogóle jest sporo, bo kolejne trzy są z przodu, oprócz dodatkowej ładowarki indukcyjnej.

Nieźle wypada też kwestia jakości, choć oczywiście samochód ma dużo plastikowych wykończeń. Część jednak jest pokryta materiałem, inne mają oryginalne faktury i ogólnie robi to dobrze, przyjemne wrażenie, podobnie jak materiałowa tapicerka z kolorową wstawką.

Czy więc KIA zaprojektowała idealny samochód do miasta?

Tak, choć mam zastrzeżenia do dwóch rzeczy. Po pierwsze, klamki. W wersji bez systemu bezkluczykowego, odchylane, chowane klamki nie „odskakują” po podejściu do auta i korzystanie z nich jest niewygodne.

Po drugie, bardzo aktywna kamera badająca naszą uwagę. Wystarczy rzut oka na nawigację i już ta elektroniczna niańka się „wydziera” na nas. Funkcja do wyłączenia od razu po zajęciu miejsca.

Zaskakująca w trasie, choć niedługiej

Wyjechanie poza miasto (choć niekoniecznie) spowoduje, że całkowicie wyłączycie asystenta ograniczeń prędkości. Co prawda system ISA da się wyciszyć, ale i tak przy każdej zmianie ograniczenia KIA będzie informować Was o tym piknięciem. Da się to wyłączyć. Ale nie tam, gdzie się tego spodziewacie.

Dlatego lepiej więc obrać jakieś drogi, gdzie nie ma za dużego ruchu i zmian ograniczeń. Tutaj także auto nie będzie dużo zużywać, a do tego odkryje swoją drugą twarz. Choć same odczucia może nie zachęcają, to EV2… świetnie się prowadzi. Jest nieco „nijaka”, ale jest lekka, zwinna i ma nisko położony środek ciężkości. Dzięki temu w zakrętach potrafi być bardzo szybka i bardzo neutralna. Tu też zasługa dobrze skalibrowanego ESP, które nie „ucina” auta zbyt agresywnie.

A przy tym radzi sobie z nierównościami. Nie jest zbyt sztywna, jak wiele aut elektrycznych.

Z kolei gdy wyjedziecie np. na drogę ekspresową, docenicie niezłe fotele i przyzwoite, jak na auto o tej aerodynamice, wyciszenie.

Niestety, im szybciej jedziemy, tym mocniej daje o sobie znać wspomniana aerodynamika. Zużycie energii na ekspresówce, czy na autostradzie nie odbiega już znacznie od wielu mocniejszych i większych aut elektrycznych. A „bak” nie jest duży. Więc 200 km na trasie to można włożyć między bajki. Na szczęście, jak na takiego malucha, moc ładowania nie rozczarowuje, bo wynosi 118 kW.

zużycie energii KIA EV2 Standard Range
przy 100 km/h: 14,4 kWh/100 km
przy 120 km/h: 18,7 kWh/100 km
przy 140 km/h: 23,6 kWh/100 km
w mieście: ok. 10 – 13,8 kWh/100 km

W opcji jest jeszcze wersja Long Range z 62 kWh akumulatorem, ale… nie wiem czy ma duży sens. To 20 000 zł różnicy i niecałe 100 km zasięgu w trasie. W mieście i „mała” jest w sam raz”.

145-konna KIA ma też całkiem przyzwoitą dynamikę, ale trzeba pamiętać że również znacznie lepiej czuje się w mieście. Powyżej 110 – 120 km/h auto nie jedzie już tak chętnie.

Za to sprawnie hamuje i jest stabilne przy wyższych prędkościach. To plus.

KIA EV2 – moja opinia i podsumowanie

Naprawdę tym samochodem jeździło mi się bardzo przyjemnie. KIA stworzyła auto, które jest dojrzałym miejskim autem. Ma w sobie znacznie mniej kompromisów niż typowe auto segmentu B i tylko zasięg tak naprawdę ogranicza jego przydatność na dłuższych dystansach. Za to tam, gdzie jest „jej miejsce”, sprawdza się świetnie. Zwinna, komfortowa, dynamiczna i oszczędna. Do tego dość ergonomiczna, wygodna i bardzo praktyczna, ze sporym bagażnikiem.

Myślę, że EV2 jest tym, co Mazda chciała zrobić z modelem MX-30, czyli stworzyć bardzo dobry „drugi samochód” do wykorzystania w aglomeracjach. A i świetnie poradzi sobie jako jedyne auto w domu, jeśli i tak nie planujemy jeździć nim na dalekie wakacje.

No i za te niecałe 150 tysięcy ma możliwość ładowania V2L, pompę ciepła i naprawdę przyzwoite wyposażenie. Myślę, że jest tutaj czym powalczyć nawet z chińską konkurencją.

The post KIA EV2 ma specyficzny wygląd, wielkie wnętrze i malutką baterię. Moja opinia: jest rewelacyjna! appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/kia-ev2-ma-specyficzny-wyglad-wielkie-wnetrze-i-malutka-baterie-moja-opinia-jest-rewelacyjna/feed 0
Gwarancja Relax w praktyce – co obejmuje i jak z niej skorzystać po zakupie auta? https://autogaleria.pl/gwarancja-relax-w-praktyce-co-obejmuje-i-jak-z-niej-skorzystac-po-zakupie-auta https://autogaleria.pl/gwarancja-relax-w-praktyce-co-obejmuje-i-jak-z-niej-skorzystac-po-zakupie-auta#respond Wed, 22 Jul 2026 14:09:21 +0000 https://autogaleria.pl/?p=381710 Kupiłeś używane auto. Wszystko wyglądało dobrze - jazda próbna bez zastrzeżeń, dokumenty się zgadzały, a samochód przez pierwsze miesiące po prostu cieszył. Po czterech miesiącach nagle coś zaczyna stukać. Pojawia się niepokojący dźwięk z zawieszenia, skrzynia biegów pracuje inaczej niż wcześniej albo na desce rozdzielczej zapala się kontrolka zwiastująca wydatki. Co teraz?

The post Gwarancja Relax w praktyce – co obejmuje i jak z niej skorzystać po zakupie auta? appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Gwarancja na używane auto teoretycznie rozwiązuje problem, ale w praktyce sprzedawcy udzielają jej bardzo niechętnie. Programy gwarancyjne oferowane w komisach mają z kolei długą listę wyłączeń i rzadko sprawdzają się w praktyce. W opisanej powyżej sytuacji odpowiedź jest więc prosta i mało przyjemna: umawiasz wizytę w warsztacie i sam płacisz za diagnozę oraz naprawę. Setki, tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy złotych?

Z Gwarancją Relax sytuacja wygląda inaczej – jeśli usterka mieści się w zakresie ochrony, naprawa może zostać wykonana bezpłatnie w ASO Toyota. Taka gwarancja na używane auto daje spokój ducha i sprawdzi się wtedy, gdy wiesz, jak z niej korzystać. Co obejmuje Gwarancja Relax, jak zgłosić usterkę, czego ochrona nie pokrywa i co zrobić, żeby jej nie stracić?

Czym jest Gwarancja Relax i kto ją wystawia?

Gwarancja Relax to dodatkowy program ochrony dla samochodów marki Toyota, który pozwala objąć auto gwarancją również po zakończeniu standardowej ochrony producenta. W praktyce, gwarantem jest Toyota, a naprawy realizowane są przez autoryzowaną sieć dealerską producenta. To dodatkowe zabezpieczenie dla właścicieli samochodów używanych, w tym aut kupionych w programie Toyota Pewne Auto.

Gwarancja producenta, która obejmuje nowe samochody, ma określony czas obowiązywania, a po jego upływie wygasa. Gwarancja Relax została stworzona właśnie po to, by wydłużyć ochronę i zapewnić kierowcy spokój także w kolejnych latach eksploatacji. Nie należy jej również mylić z polisą OC czy AC. Ubezpieczenie chroni przed skutkami kolizji, wypadków lub zdarzeń losowych, natomiast Gwarancja Relax dotyczy określonych awarii mechanicznych, elektrycznych i elektronicznych objętych warunkami programu.

Dla kupującego oznacza to prostą korzyść: już od dnia zakupu samochodu objętego ochroną nie zostaje sam z ryzykiem kosztownej awarii. W przypadku wystąpienia usterki może skorzystać ze wsparcia autoryzowanej sieci serwisowej Toyoty i procedur przewidzianych w programie gwarancyjnym. Co więcej – gwarancja jest przypisana do samochodu, a nie do właściciela, dzięki czemu jest transferowalna na kolejnego posiadacza w przypadku sprzedaży pojazdu.

Co konkretnie obejmuje Gwarancja Relax – lista komponentów

Gwarancja Toyota Relax działa zazwyczaj przez 12 miesięcy lub do kolejnego interwału międzyprzeglądowego, np. 15 000 km, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Ochronę można odnawiać przy kolejnych przeglądach Relax, aż do momentu, w którym samochód skończy 10 lat od pierwszej rejestracji lub do przebiegu 185 000 km. Jakie komponenty są objęte gwarancją, czyli – mówiąc wprost – jakimi awariami nie musi przejmować się posiadacz auta objętego gwarancją Relax?

Napęd:

  • Silnik – m.in. blok silnika, głowica, wał korbowy i jego łożyskowanie, tłoki i pierścienie, pompa oleju, czujnik ciśnienia oleju, turbosprężarka, intercooler, pompa cieczy chłodzącej oraz wybrane elementy osprzętu.
  • Rozrząd – w zakresie znajdują się m.in. wałki rozrządu, pasek rozrządu, napinacze paska rozrządu, koła pasowe paska rozrządu, łańcuch rozrządu i przekładnie rozrządu.
  • Skrzynia biegów – manualna i automatyczna, w tym jej obudowa, koła zębate, wałki, synchronizatory, łożyska, uszczelniacze, wybieraki oraz elementy sterowania.
  • Układ napędowy – półosie, wałki napędowe, przeguby, łożyska, tuleje, uszczelniacze, a także skrzynia rozdzielcza i mechanizm różnicowy.

Zawieszenie i układ kierowniczy:

  • Zawieszenie – sprężyny przedniego i tylnego zawieszenia, drążki skrętne, wahacze, drążki zawieszenia, belka poprzeczna, ramy pomocnicze, piasty i łożyska kół (do 160 000 km).
  • Układ kierowniczy – przekładnia kierownicza ze wspomaganiem, pompa wspomagania, wał i kolumna kierownicza, przeguby oraz elementy uszczelniające.

Elektryka i komfort:

  • Elektryka – alternator, rozrusznik, cewki, przekaźniki, komputer pokładowy, wybrane jednostki sterujące, czujniki, silniki szyb, zamków i wycieraczek.
  • Klimatyzacja i ogrzewanie – sprężarka klimatyzacji, skraplacz, parownik, osuszacz, wentylator, nagrzewnica, klapy i siłowniki sterowania przepływem powietrza.

Co ważne, z Gwarancji Relax można korzystać w całej sieci ASO Toyota w Polsce, obejmującej ponad 80 stacji dealerskich. Nie musisz więc wracać do salonu, w którym kupiłeś samochód – naprawy są realizowane w całej Polsce, a nawet w wybranych krajach Europy. Możesz więc bez obaw udać się w podróż za granicę wiedząc, że w razie problemów twój samochód znajdzie się pod opieką.

Czego NIE obejmuje Gwarancja Relax – ważne wyłączenia

Gwarancja Relax Toyota to kompleksowa ochrona przed typowymi awariami mechanicznymi, elektrycznymi i elektronicznymi, ale warto pamiętać, że samochody z biegiem lat i przejechanych kilometrów zwyczajnie się zużywają. Ochrona Toyoty nie obejmuje części eksploatacyjnych – to ważne, bo choć Gwarancja Relax zawiera wyłączenia, są one zupełnie typowe.

Program nie obejmuje elementów, które zużywają się naturalnie podczas jazdy, takich jak:

  • Klocki i tarcze hamulcowe,
  • opony,
  • filtry,
  • płyny eksploatacyjne,
  • żarówki
  • pióra wycieraczek
  • świece zapłonowe lub żarowe;

Podobnie traktowane mogą być elementy sprzęgła, np. tarcza lub docisk, jeśli ich zużycie wynika z eksploatacji. Uszkodzenia zewnętrzne i wypadkowe, takie jak kolizje, zalania, uszkodzenia po uderzeniu, przepięcia elektryczne, akty wandalizmu czy szkody parkingowe rozlicza się z ubezpieczenia, a nie z gwarancji.

Zaniedbania właściciela takie jak brak wymaganych przeglądów, użycie części lub płynów niezgodnych ze specyfikacją, samodzielne modyfikacje i nieautoryzowane naprawy również mogą wykluczyć późniejszą realizację napraw gwarancyjnych.

Dodatkowo, do listy wyłączeń dochodzą usterki znane przed zakupem – gwarancja na używane auto nie służy do naprawy wad ujawnionych wcześniej i zapisanych w dokumentach pojazdu. Właśnie dlatego tak ważna jest 145-punktowa kontrola przed sprzedażą – dzięki niej kupujący doskonale wie, w jakim stanie odbiera samochód.

Jak skorzystać z Gwarancji Relax – procedura krok po kroku

  1. Zauważasz problem z autem
    Nie ignoruj objawów i nie próbuj naprawiać samochodu na własną rękę. Samodzielna ingerencja albo wizyta w niezależnym warsztacie przed zgłoszeniem usterki może utrudnić późniejsze skorzystanie z gwarancji.
  2. Zgłaszasz się do dowolnego ASO Toyota w Polsce
    Czas na wizytę w ASO. Nie musisz jednak wracać do dealera, u którego kupiłeś samochód. Wystarczy wybrać najbliższy autoryzowany serwis Toyota – listę punktów znajdziesz na stronie toyota.pl/salony. Na wizytę zabierz dokumenty auta oraz potwierdzenie objęcia samochodu Gwarancją Relax – certyfikat wydany podczas odbioru auta.
  3. Serwis diagnozuje usterkę
    Technik ASO sprawdza samochód, ustala przyczynę problemu i ocenia, czy dana awaria mieści się w zakresie ochrony gwarancyjnej. To ważny etap, bo nie każda usterka oznacza automatyczną naprawę w ramach gwarancji.
  4. ASO wykonuje naprawę
    Jeżeli awaria podlega Gwarancji Relax, naprawa realizowana jest w autoryzowanym serwisie Toyota, z użyciem oryginalnych części zamiennych producenta. Czas naprawy zależy od rodzaju usterki i dostępności komponentów, ale standardowo wynosi kilka dni roboczych.
  5. Odbierasz naprawione auto
    Po zakończeniu prac odbierasz samochód wraz z dokumentacją naprawy gwarancyjnej. Jeśli usterka była objęta ochroną, naprawa zostaje wykonana bezpłatnie.

Jak nie stracić Gwarancji Relax – obowiązki właściciela

Gwarancja Relax daje spokój po zakupie auta, ale podobnie jak w innych życiowych sytuacjach – trzeba być „świadomym praw i obowiązków”. Na szczęście tych drugich nie ma zbyt wiele – utrzymanie ochrony gwarancyjnej wymaga tylko przestrzegania kilku prostych zasad. Najważniejszą z nich są regularne przeglądy zgodne z harmonogramem Toyoty dla danego modelu – najczęściej co 12 miesięcy lub 15 000 km, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Przegląd Relax trzeba wykonać w ASO Toyoty.

Znaczenie ma również sposób obsługi auta. Autoryzowany serwis wykorzystuje oczywiście części oraz płyny zgodne ze specyfikacją producenta, ale jeśli chcemy np. samodzielnie wykonywać dolewki oleju czy płynów eksploatacyjnych, musimy pamiętać, by stosować odpowiednie środki certyfikowane przez Toyotę. Właściciel auta nie powinien też modyfikować samochodu w obszarach objętych ochroną – dotyczy to m.in. chip tuningu, zmian w zawieszeniu czy nieautoryzowanych przeróbek instalacji elektrycznej.

Gwarancja Relax Toyota

Usterki warto zgłaszać od razu, a nie dopiero wtedy, gdy problem się pogłębi. Dobrą praktyką jest też przechowywanie dokumentacji: potwierdzeń przeglądów, rachunków i historii napraw. To najprostszy sposób, by w razie awarii uniknąć niepotrzebnych sporów.

Przykład z życia – jak Gwarancja Relax zadziałała w praktyce

Konkretny przykład wyraża więcej niż nawet najlepsze streszczenie regulaminu, dlatego sięgnijmy po wzięty z życia scenariusz, w którym kupujący – Jan K. w lipcu 2024 roku nabył Toyotę RAV4 Hybrid od dealera w ramach programu Toyota Pewne Auto. Samochód miał potwierdzoną historię, przeszedł kontrolę techniczną i został objęty Gwarancją Relax. Przez pierwsze miesiące auto jeździło bez zarzutu – do czasu, gdy po około siedmiu miesiącach i 12 000 km przebiegu pojawiły się niepokojące odgłosy ze skrzyni biegów, a samochód przeszedł w tryb awaryjny.

Zamiast szukać najbliższego niezależnego warsztatu, właściciel skontaktował się z ASO Toyota oddalonym o 30 km od domu. Nie musiał wracać do dealera, u którego wypatrzył i kupił auto – wystarczyło zgłoszenie w dowolnym punkcie autoryzowanej sieci.

Diagnoza wykazała uszkodzenie modułu sterowania skrzynią automatyczną. Naprawa trwała cztery dni robocze, a jej koszt oszacowano na ok. 4500 zł. Ponieważ usterka mieściła się w zakresie ochrony, całość została pokryta w ramach Gwarancji Relax.

„Gdybym kupił to auto prywatnie, dziś szukałbym pieniędzy na naprawę” – tak można najkrócej podsumować różnicę. To modelowy przykład, oparty na typowych przypadkach obsługi gwarancyjnej.

Najbezpieczniejszy sposób na używane auto

Gwarancja Relax Toyota to realna ochrona dla portfela, a nie tylko zapis ładnie wyglądający w ogłoszeniu. Jeśli po kilku miesiącach pojawi się awaria objęta zakresem programu, kierowca może skorzystać z pomocy ASO Toyota i uniknąć kosztów, które bez gwarancji musiałby pokryć z własnej kieszeni.

Dlatego zakup auta w programie Toyota Pewne Auto to bezpieczny sposób na używany samochód z potwierdzoną historią, certyfikatem i ochroną spełniającą konkretne wymagania. Sprawdź dostępne auta objęte Gwarancją Relax na toyota.pl/pewne-auto. Kupuj pewnie – z ochroną, która naprawdę działa.

The post Gwarancja Relax w praktyce – co obejmuje i jak z niej skorzystać po zakupie auta? appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/gwarancja-relax-w-praktyce-co-obejmuje-i-jak-z-niej-skorzystac-po-zakupie-auta/feed 0