autoGALERIA.pl https://autogaleria.pl Motoryzacja, testy samochodów, opinie Sat, 23 May 2026 17:33:54 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.0 Teraz Wasz Hyundai będzie jak Koenigsegg, dzięki patentowi unikalnej skrzyni biegów https://autogaleria.pl/teraz-wasz-hyundai-bedzie-jak-koenigsegg-dzieki-patentowi-unikalnej-skrzyni-biegow https://autogaleria.pl/teraz-wasz-hyundai-bedzie-jak-koenigsegg-dzieki-patentowi-unikalnej-skrzyni-biegow#respond Sat, 23 May 2026 14:51:09 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378414 "Otwarta" manualna przekładnia z możliwością jazdy jako automat? Do tej pory tak dało się tylko w Koenigseggu. Ale podobną skrzynię opatentował Hyundai.

The post Teraz Wasz Hyundai będzie jak Koenigsegg, dzięki patentowi unikalnej skrzyni biegów appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Gdy w 2023 roku Christian von Koenigsegg pokazał światu CC850, okazało się, że jego inżynierowie zrobili coś niebywałego. Manualną przekładnię z otwartym mechanizmem, która może działać również jako skrzynia automatyczna. Minęły trzy lata i dociera do nas informacja, że ten spektakularny wynalazek w swoim wcieleniu opatentował właśnie Hyundai.

Koreańska marka najwyraźniej bierze sobie do serca, że ludzie kochają ją za dywizję N i jej pomysły tworzenia jednych z najciekawszych aut po „naszej” stronie budżetu.

Hyundai chce mieć „manuala” także do samochodów elektrycznych

Skrzynia, którą opatentował Hyundai, różni się od tej ze szwedzkiej manufaktury.

I to znacznie.

To przekładnia, która działa na zasadzie shift-by-wire, nie ma więc fizycznego połączenia pomiędzy „otwartym” lewarkiem, a skrzynią samą w sobie. Niemniej, jest tutaj pedał sprzęgła, więc machanie wajchą jest ma wszelkie znamiona prawdziwej, sześciobiegowej skrzyni ręcznej. A kiedy uznacie, że jednak Wam się nie chce mieszać biegami, można przełączyć ją w tryb „Drive” i cieszyć się płynną, automatyczną jazdą.

A kiedy chce się Wam, ale tylko troszkę, to w trybie automatycznym jest opcja sekwencyjnej zmiany przełożeń. Po prostu wszystko.

Hyundai

Co ciekawe, według patentu, nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wykorzystanie tej przekładni w silnikach. Czyli będzie mogła ona trafić zarówno do aut spalinowych, jak i elektrycznych.

I myślę, że Hyundai właśnie z myślą o tych ostatnich planuje tę technologię. W końcu od samego początku przy modelach Ioniq 5 N i Ioniq 6 N mówi o wrażeniach jak najbardziej zbliżonych do pełnoprawnych aut sportowych z silnikami benzynowymi. Przekładnia manualna ze sprzęgłem będzie kolejną „cegiełką”, która będzie usiłować zatrzeć różnice między spalinówkami, a elektrykami.

Pytanie tylko, czy opracowanie samochodu realnie wykorzystującego taką przekładnię się zwróci. Tzn. ilu klientów znajdą Hyundaie z tą skrzynią biegów. I czy koreańskiemu koncernowi się to zwyczajnie zepnie. Patent i praca inżynierów to najmniejszy koszt.

Co ciekawe, nie jest to jedyna marka, która eksperymentuje z „podwójną” przekładnią. Ponoć ręczna-automatyczna skrzynia biegów leży też na stołach inżynierów w Zuffenhausen. Tu jednak możemy spodziewać się naprawdę mocno zaawansowanego rozwiązania.

The post Teraz Wasz Hyundai będzie jak Koenigsegg, dzięki patentowi unikalnej skrzyni biegów appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/teraz-wasz-hyundai-bedzie-jak-koenigsegg-dzieki-patentowi-unikalnej-skrzyni-biegow/feed 0
OPINIA: Geniusz, czy parodia? Citroen 2CV pokazany na pierwszym zwiastunie https://autogaleria.pl/opinia-geniusz-czy-parodia-citroen-2cv-pokazany-na-pierwszym-trailerze https://autogaleria.pl/opinia-geniusz-czy-parodia-citroen-2cv-pokazany-na-pierwszym-trailerze#respond Sat, 23 May 2026 12:53:49 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378411 To już pewne, że Citroen 2CV powróci. Nie tylko firma potwierdziła te informacje, ale pokazała też pierwszą zapowiedź. Jestem zafascynowany i boję się jednocześnie.

The post OPINIA: Geniusz, czy parodia? Citroen 2CV pokazany na pierwszym zwiastunie appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
O tym, że koncern Stellantis stawia na tanie auta elektryczne, mieliśmy już okazję pisać. W ramach tego projektu pojawią się dwa nowe modele. Fiat Panda/Pandina oraz Citroen 2CV. Mają kosztować ok. 15 tys. Euro i korzystać z przepisów pozwalających obniżyć koszty produkcji przez np. limity prędkości czy redukcję wyposażenia.

Idąc za ciosem, Citroen opublikował krótki filmik na instagramie, w którym zapowiedział 2CV. I przy okazji pokazał zaciemniony szkic, jak auto będzie wyglądać.

Jestem w szoku i to z różnych powodów.

Citroen 2CV z retro inspiracją to ruch naturalny, genialny, ale i bardzo groźny

Nie oszukujmy się, Citroen 2CV jest autem powstałym oryginalnie tuż po II wojnie światowej i mający dość specyficzną stylistykę. Auto oczywiście dorobiło się statusu kultowego i jest uwielbiane na całym świecie, ale nie jest to projekt, który zdobywa nagrody w świecie designu. Tak naprawdę jego wygląd był podyktowany tylko i wyłącznie jego funkcjami i praktycznością.

I dobrze, dzięki rolom w filmach, solidności i tej praktyczności zdobył popularność, a specyficzna była, małe kółka i wystające „oczka” sprawiły, że ma rzesze fanów.

Citroen 2CV

Dlatego zupełnie nie dziwi to, że Citroen chce skorzystać zarówno z dziedzictwa tej „marki”, jak i ze stylistyki. Zresztą, jest to modny i bardzo ostatnio udany trend, czyli czerpania z uwielbianych pierwowzorów. Pierwszy zrobił to dobrze Fiat z 500-ką, prawie 20 lat temu (tak, to już tyle czasu). Świetnie idzie też Renault z 4, 5 oraz Twingo.

Ale patrzę na to zaciemnione wnętrze i zaczynam się zastanawiać, czy auto nie będzie karykaturalne. Auto może nawiązywać „aż za bardzo”.

Widzimy bowiem mocno odseparowane od nadwozia lampy, które projektanci osadzili na mocno wystających błotnikach. Samochód jest wąski i wysoki, z mocno ściętym tyłem. Z jednej strony, wygląda to świetnie i cieszę się, że ktoś mocno sięgnął do klasyki. Z drugiej strony, genialnie zaprojektowane nowe Twingo ma wszystkie detale, ale zmieniło nieco proporcje, aby sprostać wymogom samochodu elektrycznego.

W przypadku Citroena widzę sporo elementów mocno psujących aerodynamikę. Ale może w miejskim aucie, które i tak ma limiter na 120 km/h, nie jest to aż tak potrzebne?

Patrzę też na ostatnie auta koncepcyjne Citroena. Wszystkie były dziwne, szalone i artystyczne. Ale nie mogę powiedzieć, że którykolwiek był ładny, czy uroczy. A taki samochód, jak Citroen 2CV, musi taki być.

Ten projekt będzie bardzo ważny dla marki i jestem go niezmiernie ciekaw. Ale boję się, że Francuzi tym razem… przekombinują.

A filmik możecie obejrzeć tutaj.

The post OPINIA: Geniusz, czy parodia? Citroen 2CV pokazany na pierwszym zwiastunie appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/opinia-geniusz-czy-parodia-citroen-2cv-pokazany-na-pierwszym-trailerze/feed 0
Voyah vs Xiaomi. Dongfeng pokazał rywala dla YU7. To crossover „z pasją” https://autogaleria.pl/voyah-vs-xiaomi-dongfeng-pokazal-rywala-dla-yu7-to-crossover-z-pasja https://autogaleria.pl/voyah-vs-xiaomi-dongfeng-pokazal-rywala-dla-yu7-to-crossover-z-pasja#respond Sat, 23 May 2026 11:11:49 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378403 Wojna modelowa w Chinach nie zwalnia. Koncern Dongfeng właśnie pokazał swojego konkurenta dla Xiaomi YU7. To Voyah Passion S. Wygląda... znajomo.

The post Voyah vs Xiaomi. Dongfeng pokazał rywala dla YU7. To crossover „z pasją” appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Takie mamy czasy, że dzień bez wieści z Chin dniem straconym. Choć historii w tym brak, to przemysł motoryzacyjny z Państwa Środka jest poważnym światowym graczem. I nie są to już wyłącznie kopie lub inspiracje. Chyba, że… ; No właśnie, Voyah Passion S ma być elektrycznym crossoverem konkurującym z niespotykanie popularnym Xiaomi YU7. Ale wygląda na to, że zlecenie z centrali „ma być taki jak konkurencja” potraktowano nieco zbyt dosłownie.

Voyah Passion S jest crossoverem bardzo podobnym do konkurenta

„tech-dynamic SUV” – tak określają go materiały prasowe. Ale patrzę na bryłę, detale, linie okien, i widzę tu modyfikację YU7. Oczywiście, samo YU7 porównywane jest do Ferrari Purosangue, więc mówimy o wielopiętrowej inspiracji. Zwłaszcza, że Passion S na wizualizacji z góry ma maskę nieodparcie kojarzącą mi się z Alfą Romeo Giulia / Stelvio Quadrifoglio.

Styliści dodali też sporo wstawek z włókna węglowego. Listew, spoilerów, wlotów – dużo tego. 21-calowe felgi również wskazują na sportowe inspiracje, podobnie jak pomarańczowe zaciski hamulcowe.

Voyah Passion S

Nad przednią szybą z kolei dumnie pręży się system LiDAR, który wg chińskich dziennikarzy jest modułem Huawei 896.

Voyah Passion S jest dużym autem. Ma 5 050 mm długości, 1 998 mm szerokości i rozstaw osi wynoszący równe 3 metry.

Dwa napędy, maksymalnie 646 KM

Auto zaprezentowano z dwoma rodzajami napędu. Pierwszy z nich to wersja jednosilnikowa, tylnonapędowa. Generować będzie 408 KM. Druga dokłada przedni silnik o mocy 238 KM, co pozwoli na uzyskanie mocy systemowej 646 KM.

Za zasilanie odpowiadać będą akumulatory LFP zbudowane na architekturze 800V. Na razie to wszystkie szczegóły, którymi podzielił się producent.

To będzie mocne uderzenie w segment, gdzie popularność zdobyła firma technologiczna, a nie motoryzacyjna. Xiaomi idealnie wstrzeliło się w rynek, a przy tym na tyle dopracowało projekt, że zyskało tym uznanie klientów.

Z drugiej strony, Dongfeng mocno inwestuje w rozwój i partnerstwo. Obecnie dużym echem odbiła się umowa ze Stellantisem, w ramach której Chińczycy będą produkować francuskie auta dla Chin, w Chinach. A w drugą stronę, Voyahy zaczną wyjeżdżać z francuskich fabryk. Ciekawe, czy wśród nich będzie Voyah Passion S?

 

The post Voyah vs Xiaomi. Dongfeng pokazał rywala dla YU7. To crossover „z pasją” appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/voyah-vs-xiaomi-dongfeng-pokazal-rywala-dla-yu7-to-crossover-z-pasja/feed 0
Volvo wraca do kombi. A przynajmniej daje taką nadzieję. Powód jest bardzo prosty https://autogaleria.pl/powraca-volvo-kombi-a-przynajmniej-jest-taka-nadzieja-powod-jest-bardzo-prosty https://autogaleria.pl/powraca-volvo-kombi-a-przynajmniej-jest-taka-nadzieja-powod-jest-bardzo-prosty#respond Sat, 23 May 2026 07:47:19 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378402 W rozmowie z dziennikarzami Håkan Samuelsson przyznał, że nie widzi swojej marki jako tej, w której są wyłącznie SUV-y. I wyjaśnia, dlaczego Volvo kombi to dobry pomysł.

The post Volvo wraca do kombi. A przynajmniej daje taką nadzieję. Powód jest bardzo prosty appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
W tym momencie gama Volvo składa się z SUV-ów i podniesionego sedana ES90. Jim Rowan twierdził, że Volvo kombi to przeżytek i tylko SUV-y mają sens. Ale twierdził też, że Volvo będzie wyłącznie elektryczne, a tymczasem firma szykuje się do kolejnego liftingu swojej Dojnej Krowy, czyli spalinowego XC60. No i Rowan przestał być prezesem. Nowy CEO marki daje nadzieję, że kultowe Volvo kombi powróci. Widzi ku temu kilka powodów.

Volvo kombi ma sens, bo będzie elektryczne

Co jest wrogiem zasięgu w aucie elektrycznym? Opory powietrza. A SUV, jakby nie patrzeć, ma znacznie większe problemy z przepływem tegoż wokół auta niż niżej zawieszone i niższe kombi. Dlatego nadwozia typu „nie-SUV” pewnie niedługo zaczną wracać do łask. W końcu już nawet EX60 ma bardzo zmienioną bryłę, aby maksymalnie zoptymalizować przepływ powietrza.

Druga sprawa to prowadzenie. W aucie elektrycznym co prawda środek ciężkości i tak jest niżej niż w klasycznym napędzie ICE, ale w SUV-ie jest to wyżej niż w normalnym samochodzie. A ciężkie auto elektryczne wymaga dobrego prowadzenia. Znów wygrywają „tradycyjne” nadwozia. 

Volvo kombi

Do tego dochodzi zmiana pokoleniowa. Nowe pokolenia nabywców mają wrócić do klasyki, a więc do „Volvo kombi”

Samuelson mówi dziennikarzom, że „nie zdradzi zbyt wiele mówiąc, że za pięć lat gama Volvo nie będzie składać się wyłącznie z SUV-ów„. I od razu możemy pomyśleć o najbliższym modelu tego typu.

Nazwijmy go roboczo EV90, a będzie to kombi od ES90. Pasowałoby idealnie i wprowadziłoby markę znów na tory, na których zawsze czuła się świetnie. Volvo = kombi. To jest klasyka i bardzo żałujemy, że w tym momencie firma nie ma w gamie ani jednego takiego modelu. Zwłaszcza, że ostatnie V60 i V90 były rewelacyjnymi modelami.

Pozostaje więc mieć nadzieje, że słowa prezesa Samuelsona się sprawdzą, a on sam będzie miał taką siłę przebicia, promując kombi, że doczekamy się w najbliższym czasie kilku modeli z niżej poprowadzoną linią dachu.

 

The post Volvo wraca do kombi. A przynajmniej daje taką nadzieję. Powód jest bardzo prosty appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/powraca-volvo-kombi-a-przynajmniej-jest-taka-nadzieja-powod-jest-bardzo-prosty/feed 0
Następca Vipera będzie „innym wężem”. I raczej będzie dostępny z V8 pod maską https://autogaleria.pl/nastepca-vipera-bedzie-innym-wezem-dodge-copperhead-i-raczej-bedzie-dostepny-z-v8-pod-maska https://autogaleria.pl/nastepca-vipera-bedzie-innym-wezem-dodge-copperhead-i-raczej-bedzie-dostepny-z-v8-pod-maska#respond Sat, 23 May 2026 04:29:04 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378399 Amerykanie pracują nad następcą Vipera, prawdziwym "halo car" spod znaku Dodge'a. Ujawniono nazwę, a niektórzy widzieli już prototyp. Dodge Copperhead będzie miał silnik spalinowy.

The post Następca Vipera będzie „innym wężem”. I raczej będzie dostępny z V8 pod maską appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
O aucie donoszą dziennikarze „Car and Driver”, których zaproszono na oglądanie wczesnej fazy rozwojowej nowego auta flagowego Dodge’a. Dowiedzieli się też, że samochód będzie nazywał się Dodge Copperhead. To nie jest nowa nazwa, a fenomenalny koncept z tym mianem miał już swoją premierę, blisko 30 lat temu. Mamy nadzieję, że nowy model mu dorówna. Co o nim wiemy?

Dodge Copperhead będzie autem sportowym z silnikiem V8

Prawdopodobnie. Nie spodziewamy się niczego innego, po ostatnich decyzjach Dodge’a. A według raportu, auto ma końcówki układu wydechowego. Z racji pozycjonowania i powrotu V8 do marki, nie spodziewamy się niczego innego.

Co jeszcze o nim wiadomo? Według tego, co widzieli dziennikarze w USA, projekt jest niski, długi i szeroki i raczej bazuje na Chargerze. Świadczą o tym proporcje. Maska nie jest tak długa jak w Viperze. Ale z drugiej strony, Dodge Copperhead będzie dużo bardziej ekstremalny niż Charger. I raczej dwuosobowy. Wyróżnia go zaawansowana aerodynamika i chłodzenie. A w każdym razie, ma mnóstwo wlotów powietrza. W tym te przed tylnymi kołami, do chłodzenia hamulców, czy na masce. Masce, która ponoć jest mocno wybrzuszona, niczym w modyfikowanym Muscle Carze. Do tego ma kanał w kształcie litery S, który prowadzi powietrze nad tym wybrzuszeniem w stronę kabiny. Następnie część jest zasysana z powrotem do komory silnika. Wąskie światła LED ukryto w otworach pomiędzy kratkami i wlotami powietrza.

W tylnej części znajduje się masywny spoiler. To by wskazywało raczej na auto pokroju Vipera ACR niż klasyczne, niskie coupe w stylu (nawet bardzo mocnego) GT. Oczywiście opatrzono je logiem węża, nawiązującym do Vipera, ale nie takim samym.

Kiedy możemy spodziewać się Copperheada? Na pewno nie wcześniej niż w roku modelowym 2029, choć ja bym szacował raczej 2030. Dodge pokazał dziennikarzom gotowy model, a jeszcze nie prototyp, więc długa droga do seryjnej produkcji.

Oryginalny Dodge Copperhead pokazany w 1997 roku był (jak widać na zdjęciach) roadsterem, który miał być pozycjonowany poniżej Vipera. Napędzał go dość przeciętny silnik V6 o pojemności 2.7 litra i mocy 223 KM. Co nie dojeździ, to dowygląda. Oby „następca” spełnił pokładane w nim nadzieje.

źródło: Car and Driver

The post Następca Vipera będzie „innym wężem”. I raczej będzie dostępny z V8 pod maską appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nastepca-vipera-bedzie-innym-wezem-dodge-copperhead-i-raczej-bedzie-dostepny-z-v8-pod-maska/feed 0
Nowa Honda za 45 000 zł? Tak, ale u nas to się nie sprawdzi https://autogaleria.pl/nowa-honda-city-za-45-000-zl-tak-ale-u-nas-to-sie-nie-sprawdzi https://autogaleria.pl/nowa-honda-city-za-45-000-zl-tak-ale-u-nas-to-sie-nie-sprawdzi#respond Fri, 22 May 2026 15:50:43 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378386 Taka cena w 2026 roku? Na rynku debiutuje właśnie odświeżona Honda City. Niestety, nie u nas. I tu raczej by się nie sprawdziła.

The post Nowa Honda za 45 000 zł? Tak, ale u nas to się nie sprawdzi appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Umówmy się, Honda za 45 000 zł brzmi jak coś, co będzie hitem sprzedaży. Wypuszczenie takiego auta w Europie spowodowałoby wyprostowanie się włosów na głowie nawet przedstawicieli chińskich marek. Ale Honda City do Europy nie trafi.

Nowa Honda City ma prosty silnik, ręczną skrzynię i bogate wyposażenie

Nowe City to tak naprawdę spory lifting, który upodobnił auto do Accorda oraz Prelude. Auto dostało nową atrapę i lampy. Zgubiło chromy, a w zamian pojawiła się listwa LED. Honda jest teraz nieco bardziej kanciasta i agresywnie wystylizowana. Dostała też lakier Crystal Black. Malutkie kółka pozostały bez zmian.

Honda City

Podobnie jak mechanika.

Do wyboru dla kierowcy są dwa silniki. Przy czym pierwszy to stare dobre, czterocylindrowe 1.5 o mocy 121 KM, spięte z sześciobiegową skrzynią ręczną. Klasyk, ale jakże może być przyjemny. W opcji jest przekładnia CVT. Drugi napęd to hybryda e:HEV, oparta na jednostce 1.5, o mocy 126 KM. To podobna konstrukcja do tej, którą znamy z Jazza.

Z nowinek, Honda City zyskała całkiem sporo nowego wyposażenia, takiego jak wentylowane siedzenia, system kamer 360 oraz większy ekran multimediów (10,1″). Niestety, wkomponowano go w tę samą deskę rozdzielczą, przez co wygląda jak wygląda. Czyli jak kupiony w internecie. Za to mamy do dyspozycji (w wyższych opcjach) szklany dach, skórzaną tapicerkę, ładowarkę indukcyjną oraz oświetlenie ambientowe.

Dość ambitnie, jak na bardzo tanie auto.

Honda City 2027 trafi jednak tylko do indyjskiego odbiorcy. Nie wątpię, że tam ma szansę stać się dość prestiżowym autem, które zresztą cieszy się tam sporą popularnością. Cena startująca od 11 99 900 rupii jest niska głównie z naszego punktu widzenia. City „ze szczytu gamy” kosztuje blisko dwa razy więcej, czyli około 90 000 zł. Też jest to atrakcyjna cena jak za hybrydowego sedana z bogatym wyposażeniem.

Tyle, że w Europie to nie ma sensu. Pomijam już fakt innej kompletacji elementów odpowiadających za bezpieczeństwo. Ale sedan segmentu B, choć swego czasu był bardzo popularny, w tym momencie nie miałby racji bytu. W tym segmencie liczy się tylko hatchback, a najlepiej crossover. Auto pewnie nie zyskałoby popularności nawet jako taksówka. Fiat próbował tego z Tipo i też nie przyjęło się to poza niektórymi krajami. Nawet Dacia Logan staje się autem, którego nikt nie chce, ustępując Sandero, a przede wszystkim Dusterowi i Joggerowi.

The post Nowa Honda za 45 000 zł? Tak, ale u nas to się nie sprawdzi appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nowa-honda-city-za-45-000-zl-tak-ale-u-nas-to-sie-nie-sprawdzi/feed 0
Nissan mówi wprost: nowy GT-R nie będzie i nie może być elektrykiem. To świetna wiadomość https://autogaleria.pl/nissan-mowi-wprost-nowy-gt-r-nie-bedzie-i-nie-moze-byc-elektrykiem-to-swietna-wiadomosc https://autogaleria.pl/nissan-mowi-wprost-nowy-gt-r-nie-bedzie-i-nie-moze-byc-elektrykiem-to-swietna-wiadomosc#respond Fri, 22 May 2026 10:33:54 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378385 Nissan GT-R R36 jest pewniakiem. Szykujcie się jednak na rewolucję pod maską. Silnik spalinowy zostaje, ale z bonusem.

The post Nissan mówi wprost: nowy GT-R nie będzie i nie może być elektrykiem. To świetna wiadomość appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Miał być elektrykiem, ale na szczęście tak się nie stanie. Po pierwsze: Nissan GT-R powraca. Po drugie: zachowuje napęd, który wszyscy kochamy

Nissan GT-R będzie miał silnik spalinowy. Prąd też wkroczy do akcji

Nissan potwierdza, że nowy GT-R jest w drodze. Wiemy też, że otrzyma częściowo zelektryfikowany układ napędowy. Tym samym pod maską znajdziemy hybrydę, a nie pełnego elektryka. Oczywiście specyfikacja techniczna modelu jest wciąż tajemnicą, ale według dostępnych informacji trwają już prace nad nowym V6 z hybrydą, który ma trafić do następcy GT-R-a.

I taka wiadomość nas cieszy. W 2023 roku Nissan pokazał koncept Hyper Force, który wielu obserwatorów traktowało jako zapowiedź elektrycznego GT-R-a przyszłości. Japończycy długo też twierdzili, że jest to wiernie odzwierciedlenie nadchodzącego modelu, także pod kątem napędu.

Nissan uważa, że baterie są zbyt dużym ograniczeniem

Richard Candler, globalny szef strategii produktowej Nissana, w rozmowie z EVO Magazine przyznał, że obecna technologia akumulatorów litowo-jonowych nie pozwala stworzyć auta o charakterze GT-R-a bez poważnych kompromisów.

Nissan GT-R R36

Problemem pozostaje przede wszystkim masa samochodu. W przypadku sportowego modelu, który ma oferować precyzję prowadzenia, wysoką responsywność i unikalne wrażenia zza kierownicy, ciężkie baterie stają się problemem.

Nissan zwraca uwagę również na kwestie związane z osiągami oraz charakterystyką auta podczas jazdy torowej. Akumulator jest tutaj po prostu zbędnym balastem.

Według przedstawicieli marki obecne sportowe elektryki nie zdobyły też popularności, jakiej rynek spodziewał się kilka lat temu. Nissan obserwuje sytuację producentów takich jak Rimac czy Lotus, którzy oferują elektryczne hipersamochody o ogromnych osiągach, ale mierzą się z mizernym zainteresowaniem klientów.

Decyzja Nissana jest także związana z sytuacją w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej producentów ogranicza lub wręcz porzuca tam wcześniejsze plany szybkiego przejścia na samochody elektryczne. Część marek przesuwa premiery nowych elektryków, zmniejsza inwestycje albo ponownie rozwija napędy hybrydowe.

Nissan GT-R od zawsze był mocno związany z rynkiem amerykańskim. Nissan zdaje sobie sprawę, że klienci oczekują od tego modelu określonego charakteru, brzmienia i sposobu oddawania mocy. W pełni elektryczny układ napędowy mógłby całkowicie zmienić tożsamość samochodu.

Jedno jest pewne: R36 to pewniak

Szef Nissana, Ivan Espinosa, już kilka miesięcy temu potwierdził, że GT-R pozostaje jednym z najważniejszych modeli marki, a następca obecnego R35 na pewno trafi na rynek.

Japończycy twierdzą, że całkowite odejście od elektryfikacji nie jest dziś możliwe. Coraz ostrzejsze normy emisji spalin wymuszają stosowanie układów hybrydowych nawet w autach sportowych.

Nissan chce znaleźć kompromis pomiędzy osiągami, charakterem GT-R-a i wymaganiami regulacyjnymi. Hybrydowy układ napędowy ma pozwolić zachować emocje typowe dla tego modelu, a jednocześnie ograniczyć emisję CO2 i zużycie paliwa.

The post Nissan mówi wprost: nowy GT-R nie będzie i nie może być elektrykiem. To świetna wiadomość appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/nissan-mowi-wprost-nowy-gt-r-nie-bedzie-i-nie-moze-byc-elektrykiem-to-swietna-wiadomosc/feed 0
Chrysler szykuje trzy nowości. Tylu samochodów nie pokazali od lat dziewięćdziesiątych https://autogaleria.pl/chrysler-szykuje-trzy-nowosci-tylu-samochodow-nie-pokazali-od-lat-dziewiecdziesiatych https://autogaleria.pl/chrysler-szykuje-trzy-nowosci-tylu-samochodow-nie-pokazali-od-lat-dziewiecdziesiatych#respond Fri, 22 May 2026 08:11:07 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378381 Chrysler powraca do gry i szykuje ciekawe nowości. Amerykańska marka stawia przede wszystkim na cenę - ta ma być bardzo niska.

The post Chrysler szykuje trzy nowości. Tylu samochodów nie pokazali od lat dziewięćdziesiątych appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Podczas dzisiejszej prezentacji strategii na kolejne lata, koncern Stellantis ujawnił nowe plany dla marki Chrysler. Trzymajcie się mocno – ta marka dostanie trzy nowe modele. Pamiętajcie, że dziś żyje wyłącznie dzięki Pacifice. Do 2030 roku oferta ma powiększy się o trzy nowe crossovery. Chrysler jednocześnie chce, aby jego nowości były… tanie.

To jedna z największych zmian w strategii tej marki od wielu lat. Chrysler przez długi czas funkcjonował w cieniu innych marek grupy Stellantis, a liczba modeli systematycznie malała. Do tego zawsze aspirowały one do aut z wyższymi cenami. Teraz przyszedł czas na coś nowego..

Chrysler ma trzy nowości w planach. Dwie budzą moje zainteresowanie

Do gamy Chryslera dołączą modele Airflow, Arrow oraz Arrow Cross. Producent nie ujawnił jeszcze szczegółowych danych technicznych ani pełnej specyfikacji tych samochodów, jednak zdradził kilka kluczowych informacji dotyczących ich pozycjonowania. Co więcej, moje małe dochodzenie naprowadziło mnie na pewien trop.

Pierwszym nowym modelem tej marki będzie Chrysler Airflow. Samochód będzie kompaktowym crossoverem i powstanie na platformie STLA One.

Dużo ciekawsze są dwie kolejne nowości, które Chrysler wprowadzi do 2030 roku. Mowa tutaj o modelach Arrow oraz Arrow Cross. Oba samochody mają wykorzystywać „sprawdzone platformy z Europy”.

Chrysler Nowości

I tu do akcji wkracza zdjęcie, które przedstawia sylwetki tych samochodów. Widzicie pewne unikalne detale? Moim zdaniem będzie to samochód, który wykorzysta platformę STLA Smart/City, a punktem wyjścia dla tego samochodu będzie Citroen C3 Aircross, Opel Frontera i przede wszystkim Fiat Grizzly. Te charakterystyczne linie nadwozia, zwłaszcza ze „ściętym” dachem, zbliżają te auta właśnie do włoskich nowości

Chrysler ma być tani

Najważniejszym elementem nowej strategii wydaje się jednak kwestia cen. Stellantis zapowiedział, że jeden z nowych modeli Chryslera, na 90% Arrow, będzie kosztował od 25 do 30 tysięcy dolarów. To może być strzał w dziesiątkę, gdyż Chevrolet Trax, tani model General Motors, sprzedaje się w USA bardzo dobrze.

Nowe crossovery Chryslera mają być promowane pod hasłem „value by design” – czyli to design ma być ich „wartością”, a nie cena na metce. Producent podkreśla też, że samochody otrzymają różne warianty napędowe – od miękkiej hybrydy, aż po elektryka.

Wykorzystanie istniejących platform z Europy również nie jest przypadkowe. Dzięki temu Stellantis może znacząco ograniczyć koszty opracowania nowych modeli, a jednocześnie szybciej wprowadzić je na rynek. Dla Chryslera ma to ogromne znaczenie, ponieważ marka od lat cierpiała z powodu bardzo ograniczonej oferty i braku nowych produktów.

Chrysler potrzebował takiego ruchu, a te nowości są strzałem w dziesiątkę

Nowa strategia wygląda na próbę odbudowy marki praktycznie od podstaw. Chrysler przez lata stopniowo tracił znaczenie, a ograniczona gama modelowa sprawiła, że marka przestała realnie uczestniczyć w najważniejszych segmentach w USA.

Moim zdaniem to bardzo rozsądny ruch ze strony Stellantis. Chryslerowi od dawna brakowało nowych modeli oraz samochodów dostępnych dla szerszego grona klientów. W USA coraz wyraźniej rośnie zainteresowanie tańszymi autami. Takie rozszerzenie gamy i wejście w niższe przedziały cenowe może dać tej marce potrzebne odbicie od dna.

The post Chrysler szykuje trzy nowości. Tylu samochodów nie pokazali od lat dziewięćdziesiątych appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/chrysler-szykuje-trzy-nowosci-tylu-samochodow-nie-pokazali-od-lat-dziewiecdziesiatych/feed 0
Spektakularny MG Cyberster to dowód na dojrzałość chińskiego producenta. I brytyjskie poczucie humoru https://autogaleria.pl/test-mg-cyberster-opinia-o-samochodzie https://autogaleria.pl/test-mg-cyberster-opinia-o-samochodzie#respond Fri, 22 May 2026 05:19:53 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377552 Podstawowym celem każdego producenta jest zapewnienie szybkosprzedawalnego produktu dla mas. MG Cyberster porusza wyobraźnię, ale nie będzie bestsellerem. Powstał dlatego, że mógł powstać.

The post Spektakularny MG Cyberster to dowód na dojrzałość chińskiego producenta. I brytyjskie poczucie humoru appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Gdy MG Cyberster pojawiło się na którychś z targów jako auto koncepcyjne, nikt nie był bardzo zdziwiony. Ale mało kto spodziewał się, że ten samochód niedługo później trafi w dość oryginalnej formie do produkcji seryjnej. Chiński producent, celujący w „masowego” odbiorcę roadsterów, z elektrycznym samochodem.

Do tego mówimy o aucie, które może mieć (tak jak testowy egzemplarz) 510 KM, przyspiesza do 100 km/h w 3,2 sekundy, ma elektrycznie podnoszone do góry drzwi, tylne lampy w formie strzałek oraz pokryte skórą i alcantarą wnętrze z ekranami niczym w myśliwcu.

MG Cyberster

Trudno to było na początku zrozumieć. Zwłaszcza w kontekście chińskiego MG, które mocno nawiązuje do brytyjskich tradycji, ale jednak jest marką, która skupiła się na dość tanich i popularnych autach.

Z drugiej strony, co może być lepszym nawiązaniem do brytyjskości, niż roadster?

To świetny ruch ze strony marki, świadczący o tym, że firma walczy nie tylko o wypychanie dużej ilości nijakich, ale tanich i praktycznych samochodów, ale zależy jej też na wizerunku i jakichś pozytywnych skojarzeniach.

Tyle teorii, ale co z praktyką?

MG Cyberster. Showcar klasy GT

Jeśli o mnie chodzi, nie jestem w 100% fanem tej stylistyki, zwłaszcza z przodu samochodu. Wolę też felgi dostępne w słabszej wersji, ale… MG Cyberster robi wrażenie. Podjeżdża cichutko, w tym swoim cukierkowo-czerwonym kolorze, bez dachu. Drzwi unoszą się niczym w McLarenie, oczywiście elektrycznie. Ukazują podwójne wnętrze – jedno dla kierowcy, drugie dla pasażera. Potrafi „skręcać karki” przechodniom. I to bez powarkiwania V8-ką (co jest pewnego rodzaju problemem).

Właśnie do takiej jazdy ten samochód jest stworzony. I nie mówię tego dlatego, że zegary widziałem tylko w ograniczonym zakresie (te boczne zasłaniały mi własne ręce), a realny zasięg to około 300 kilometrów.

Po prostu wóz jest bardzo wygodny, cichy i przyjemny. Zawieszenie dobrze wybiera nierówności i przywodzi na myśl zdecydowanie auta klasy GT, a nie sportowe maszyny, nawet te bez dachu. Może to i dobrze, bo w MG nie słyszeli o czymś takim jak sztywność konstrukcji. Dlatego na progach zwalniających, czy jakichś zmianach układu drogi, wyraźnie słychać trzeszczenie i z okolic dachu, i innych elementów samochodu. Bardzo szkoda.

Niestety, „nie dowozi” też jakość wykonania. Tzn. materiały wyglądają bardzo dobrze. Same w sobie są też dobrze spasowane. Ale kierownica w aucie testowym była wyślizgana jak w Passacie „po Niemcu”, a wóz miał ok. 9 000 km przebiegu.

To pozwala zastanowić się, czy chińskie auto warte jest te 300 000 zł. To już w końcu niemałe pieniądze. Z drugiej strony, tak wyglądający roadster, z dużą mocą, to rzadkość.

Czy przeszkadzał mi elektryczny roadster?

I tak, i nie. Oczywiście, że jestem fanem kabrioletów, które wydają z siebie fajny dźwięk. I gdyby tutaj był jakiś „porządny” silnik zupełnie bym się nie obraził.

Ale to auto „brytyjskie”, więc i tak pewnie byłaby czterocylindrówka. Wiecznie zepsuta. Więc może dwie jednostki elektryczne i ponad 500 KM w ciszy to dobra koncepcja?

Powiem Wam, że mocy tego samochodu nie czuć zupełnie, dopóki nie przejdziecie w tryb Super Sport. W pozostałych jest po prostu szybkim autem elektrycznym. Po wciśnięciu czerwonego guzika na kierownicy, staje się… bardzo szybkim samochodem elektrycznym. Przydaje się przy wyprzedzaniu, ale szybko o nim zapomnicie.

To właśnie zdecydowanie samochód klasy GT, gdzie moc jest, ale nie ma chęci jej używać. Przyjemnie byłoby nim pojechać jakąś ładną drogą z widokami. Tak bym sobie jechał w ciszy, tylko z szumem wiatru i dobrą muzyką, podziwiał przyrodę i cieszył się wiatrem na łysinie. Byłoby miło.

Jedno jest pewne. Ta droga nie mogłaby być bardzo kręta.

Brytyjski humor po chińsku. Zróbmy roadstera, który nie lubi zakrętów

No, to jest jednak troszkę przesada. Ten samochód potrafi szybko pokonywać zakręty, pod warunkiem, że są dość płynne i łagodne. I jak odłączycie ESP. Wtedy potrafi dać nieco radości.

Ale na ciaśniejszych winklach napędy i systemy po prostu się gubią. Auto ma sporą masę, więc „leci przodem”, aby potem bardzo szybko się skontrować przy pomocy odcięcia mocy i faworyzowania tyłu. A Wy, w tym czarno pomarańczowym kokpicie, nie do końca wiecie, co się dzieje i jaki będzie efekt.

Prowadzenie jest bardzo nienaturalne, zwłaszcza z włączoną kontrolą trakcji, która brutalnie przycina moc, ale w dość losowy sposób. Połączcie to z niewielką sztywnością nadwozia i komfortowym zawieszeniem.

No nie chcecie tym jeździć sportowo. Do tego bardzo dynamiczna jazda powoduje ubywanie zasięgu dość ekspresowo. Akumulator ma 77 kWh pojemności brutto, a przy ostrej jeździe zużywa grubo ponad 30 kWh/100 km. Zresztą, przy normalnej MG Cyberster potrzebuje od 18 (z rzadka) do 23 kWh/100 km. Ta druga wartość była dość częsta. Spokojnie możecie więc założyć, że zasięg to ok. 300 km w trybie mieszanym. W trasie trochę mniej, bo przy 120 km/h będzie to nie więcej niż 250 km.

Maksymalna moc ładowania to 144 kW, ale w sumie ani razu nie udało mi się osiągnąć więcej niż 95 kW, korzystając z mocnych i sprawdzonych ładowarek.

MG Cyberster – podsumowanie i opinia

Czy ten samochód komukolwiek jest potrzebny? Nie. Czy dobrze że powstał? Jak najbardziej. Czy naprawdę potrafi cieszyć? To zależy. Jeśli zależy Wam na elektrycznym kabriolecie i jeździcie na krótkich dystansach – jak najbardziej można. Jeśli szukacie sportowego roadstera, to na pewno nie tędy droga. Na pewno jest to ciekawy i zwracający uwagę samochód. Ale brakuje mu „ostatecznego szlifu”. Albo w stronę komfortu (wtedy należałoby poprawić jakość i zużycie energii), albo w stronę sportu (i wtedy poprawiamy prowadzenie).

Jeśli ja miałbym się na takie auto decydować, nie wiem, czy nie wybrałbym znacznie słabszej wersji tylnonapędowej. Może być nieco bardziej przewidywalna w zachowaniu, jest też lżejsza. Z drugiej strony, kosztuje tylko 20 tys. zł mniej od odmiany AWD.

The post Spektakularny MG Cyberster to dowód na dojrzałość chińskiego producenta. I brytyjskie poczucie humoru appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/test-mg-cyberster-opinia-o-samochodzie/feed 0
Wietnamczycy idą pod prąd. Nowa generacja ich samochodu jest mniejsza, słabsza i wolniejsza https://autogaleria.pl/vinfast-vf-8-2026-wietnamczycy-ida-pod-prad-nowa-generacja-ich-samochodu-jest-mniejsza-slabsza-i-wolniejsza https://autogaleria.pl/vinfast-vf-8-2026-wietnamczycy-ida-pod-prad-nowa-generacja-ich-samochodu-jest-mniejsza-slabsza-i-wolniejsza#respond Fri, 22 May 2026 04:29:21 +0000 https://autogaleria.pl/?p=378373 Nowy, czyli mniejszy, wolniejszy, ze skromniejszym zasięgiem. VinFast VF 8 2026 idzie pod prąd z trendami. Może ma to sens?

The post Wietnamczycy idą pod prąd. Nowa generacja ich samochodu jest mniejsza, słabsza i wolniejsza appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>

Gdy większość producentów z każdą generacją powiększa samochody, dokłada mocy i chwali się coraz bardziej rozbudowaną technologią, VinFast postanowił pójść pod prąd – nowe wcielenie modelu VF 8 nie tylko skurczyło się, ale też straciło osiągi i ma dużo mniejszy akumulator. Wietnamczycy twierdzą jednak, że właśnie tak powinien wyglądać ich nowy globalny SUV.

VinFast VF 8 idzie pod prąd z trendami. Może to jednak… dobra droga?

Druga generacja modelu VF 8 zadebiutowała w Wietnamie pięć lat po premierze pierwszego wcielenia zaprojektowanego przez Pininfarinę. Producent zachował ogólną koncepcję elektrycznego SUV-a klasy średniej, ale praktycznie całkowicie zmienił charakter samochodu. Warto jednak dodać, że i tutaj za projekt odpowiada Pininfarina.

VinFast VF 8 2026

Najbardziej w oczy rzuca się nowy pas przedni. VinFast zastosował zamknięty grill wykończony czarnym błyszczącym plastikiem oraz reflektory LED tworzące charakterystyczny motyw litery V. Podobny układ świateł pojawia się także z tyłu. Sylwetka auta stała się bardziej dynamiczna dzięki unoszącej się linii okien.

VinFast postawił również na bardziej aerodynamiczne nadwozie. Znajdziemy tutaj nowe 19-calowe felgi zoptymalizowane pod kątem oporów powietrza oraz delikatniej narysowane tylne błotniki.

Był to duży SUV, teraz jest… skromniejszy

Największe zaskoczenie kryje się jednak w wymiarach. Nowy VinFast VF 8 ma teraz 4701 mm długości, o 49 mm mniej niż poprzednik. Jeszcze większą zmianę widać w rozstawie osi, gdyż skrócono go aż o 110 mm do 2840 mm.

Wnętrze dalej jest pięcioosobowe (tutaj na szczęście nikt jeszcze nie wymyślił sobie „redukcji”, ale projekt kokpitu stał się jeszcze bardziej minimalistyczny. Producent niemal całkowicie zrezygnował z fizycznych przycisków. Większość funkcji obsługuje centralny ekran multimedialny o przekątnej 12,9 cala.

Co ciekawe, nowy wyświetlacz jest mniejszy niż wcześniej. Pierwsza generacja VF 8 oferowała ekran 15,6-calowy. Po raz pierwszy pojawił się tutaj za to klasyczny cyfrowy zestaw wskaźników przed kierowcą. VinFast zastosował także nową dwuramienną kierownicę.

Na wyposażeniu standardowym znalazła się dwustrefowa klimatyzacja, system audio z ośmioma głośnikami oraz komplet systemów wspomagających kierowcę ADAS.

Nowy VinFast VF 8 ma też… mniej mocy. Akumulator również zmniejszono

Pod nadwoziem znalazła się nowa architektura typu SDV. Napęd zapewnia pojedynczy silnik elektryczny umieszczony z przodu. Generuje on 228 KM.

VinFast VF 8 2026

Energię dostarcza akumulator o pojemności 60,13 kWh. Producent deklaruje do 500 kilometrów zasięgu według cyklu NEDC. To ogromny krok wstecz względem poprzedniego modelu. Dotychczasowy VinFast VF 8 oferował nawet 402 KM w wersji AWD z dwoma silnikami elektrycznymi oraz akumulator o pojemności 87,7 kWh.

O co w tym chodzi? Otóż VinFast chce grać ceną i prostotą. Stąd też mocne „okrojenie” samochodu względem poprzednika. To bardzo kontrowersyjny ruch, który może być złym kierunkiem – wszak klienci „przyzwyczajają się” do tego, co oferują ich samochody.

VinFast chce odbudować pozycję po problemach w USA

VinFast rozpocznie przyjmowanie zamówień w Wietnamie 27 maja. Pierwsze dostawy mają ruszyć pod koniec lipca. Cena startuje od 999 milionów dongów wietnamskich.

To mniej niż w przypadku poprzedniej generacji. Starszy VF 8 kosztował od 1,019 miliarda dongów za wersję Eco do 1,199 miliarda dongów za odmianę Plus.

Na razie producent nie potwierdził planów eksportowych nowego modelu. To istotna kwestia, ponieważ pierwsza generacja VF 8 miała otworzyć VinFastowi drogę do rynku amerykańskiego. Projekt okazał się jednak dużym rozczarowaniem. W całym ubiegłym roku marka sprzedała w USA mniej niż 1500 egzemplarzy tego modelu.

VinFast VF 8 2026

Mimo słabych wyników VinFast nadal realizuje projekt budowy fabryki w Karolinie Północnej. Produkcja samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych ma ruszyć w 2028 roku. Globalnie sytuacja marki wygląda jednak znacznie lepiej. W 2025 roku VinFast dostarczył rekordowe 196 919 samochodów.

Swoją drogą – uważam, że ten samochód wygląda zaskakująco dobrze

Być może się ze mną nie zgodzicie, ale VinFast VF 8 prezentuje się naprawdę nieźle. Nie jest to projekt, który rzuca na kolana, ale ciężko jest mu coś zarzucić.

The post Wietnamczycy idą pod prąd. Nowa generacja ich samochodu jest mniejsza, słabsza i wolniejsza appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/vinfast-vf-8-2026-wietnamczycy-ida-pod-prad-nowa-generacja-ich-samochodu-jest-mniejsza-slabsza-i-wolniejsza/feed 0