autoGALERIA.pl https://autogaleria.pl Motoryzacja, testy samochodów, opinie Sat, 02 May 2026 17:56:53 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.0 Zmarł Alex Zanardi. To legenda motorsportu, która pokonała śmierć i przeciwności https://autogaleria.pl/alex-zanardi-zmarl-motorsport-historia https://autogaleria.pl/alex-zanardi-zmarl-motorsport-historia#respond Sat, 02 May 2026 17:54:22 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377168 Zmarł Alex Zanardi, jedna z najbardziej niezwykłych postaci w historii wyścigów samochodowych i sportu paraolimpijskiego. Miał 59 lat.

The post Zmarł Alex Zanardi. To legenda motorsportu, która pokonała śmierć i przeciwności appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Alex, a w zasadzie Alessandro Zanardi był symbolem walki, determinacji i niezwykłej siły charakteru. Kibice cenili go za jego siłę i chęć do walki, nawet pomimo wielu przeciwności losu. Jego historia pokazywała, że nawet po największej tragedii można wrócić do rywalizacji na szczycie.

Zanardi rozpoczął karierę od kartingu. Następnie kolejne kroki stawiał we włoskiej formule Formule 3 i Formule 3000. W 1991 roku trafił do Formuły 1. Jeździł między innymi w barwach Jordana, Minardi, Lotusa i Williamsa. Choć w Formule 1 nie odniósł wielkich sukcesów, szybko zbudował opinię niezwykle walecznego i utalentowanego kierowcy.

Prawdziwą legendą został jednak w amerykańskiej serii CART

W barwach zespołu Chip Ganassi Racing zdobył dwa tytuły mistrzowskie, w sezonach 1997 i 1998. Kibice pokochali go za widowiskowy styl jazdy i odwagę przy wyprzedzaniu. Do dziś jednym z najbardziej pamiętnych momentów w historii amerykańskich wyścigów pozostaje jego słynny manewr na torze Laguna Seca z 1996 roku. Możecie go obejrzeć na poniższym filmie

W 2001 roku życie Alexa Zanardiego zawisło na włosku. Podczas wyścigu CART na niemieckim Lausitzringu doszło do dramatycznego wypadku. Włoch stracił obie nogi, a lekarze przez wiele godzin walczyli o jego życie. Dla większości sportowców taki moment oznaczałby definitywny koniec kariery.

Alex Zanardi nie żyje

Alex Zanardi nie poddał się i szybko wrócił za kierownicę

Po rehabilitacji znowu pojawił się w świecie motorsportu. Startował w mistrzostwach ETCC i WTCC samochodami przystosowanymi do sterowania rękami. Brał też udział w wyścigach długodystansowych, gdzie dzielił samochody z innymi kierowcami. Brak nóg nie przeszkadzał mu w szybkich zmianach za kierownicą i w uzyskiwaniu rewelacyjnych wyników.

W kolejnych latach poświęcił się sportom paraolimpijskim. W handbike’u stanął na szczycie, także podczas najważniejszych wydarzeń sportowych. Zdobył cztery złote medale na igrzyskach paraolimpijskich oraz wiele tytułów mistrza świata.

Alex Zanardi nie żyje handbike

W 2020 roku Zanardi uległ kolejnemu bardzo poważnemu wypadkowi podczas zawodów handbike we Włoszech. Od tego czasu przechodził długą rehabilitację i leczenie

Informacja o jego śmierci pojawiła się dziś rano. Wiele zespołów uczciło jego pamięć specjalnymi naklejkami na bolidach, a dodatkowo ogłoszono minutę ciszy na cześć włoskiego kierowcy.

Zdjęcia: Roberto Serratore (CC BY-SA 4.0), Paul Lannuier (CC BY-SA 2.0), Brunhild Media (CC BY-SA 3.0), Martin Lee (CC BY-SA 2.0)

The post Zmarł Alex Zanardi. To legenda motorsportu, która pokonała śmierć i przeciwności appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/alex-zanardi-zmarl-motorsport-historia/feed 0
Za dużo chińskiej medycyny? Dreame uznało, że dorzuci do elektrycznego samochodu silniki rakietowe https://autogaleria.pl/za-duzo-chinskiej-medycyny-dreame-uznalo-ze-dorzuci-do-elektrycznego-samochodu-silniki-rakietowe https://autogaleria.pl/za-duzo-chinskiej-medycyny-dreame-uznalo-ze-dorzuci-do-elektrycznego-samochodu-silniki-rakietowe#respond Sat, 02 May 2026 15:40:29 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377128 Mamy producenta odkurzaczy, Dreame, który pokazał światu superauta elektryczne, zresztą skopiowane z zachodnich. A teraz chce do nich dorzucić silniki rakietowe.

The post Za dużo chińskiej medycyny? Dreame uznało, że dorzuci do elektrycznego samochodu silniki rakietowe appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Chińska medycyna jest gdzieś z pogranicza paranauki oraz naturalnej medycyny opartej na wiedzy o składnikach. Niemniej, niektóre wywary mogą pewnie być szkodliwe. A może to inny powód, dla którego chińska marka Dreame, która na razie słynie ze sprzętu AGD, poszła w tak głębokie Sci-Fi.

Dreame chce budować luksusowe auta rodem z komiksu

Nebula NEXT 01 brzmi jak nazwa statku w jakiejś kosmicznej sadze science fiction. Tymczasem jest to elektryczny hipersamochód, będący mieszanką Bugatti Chiron oraz Mistral. Ma blisko 2000 KM i odpowiednie osiągi, aby wystrzelić Was w kosmos. Na papierze, bo to dopiero koncept.

Ale producent nie spoczywa na laurach i właśnie pokazuje Dreame Nebula NEXT 01 Jet Edition.

Jest elektryczny, więc cichy i ekologiczny. W związku z tym Jet Edition ma mieć… dopalacze rakietowe z tyłu. Chyba, bo materiały promocyjne informują, że ta wersja nie jest dostępna do sprzedaży (zwykła też jeszcze nie). Do tego finalny produkt może różnić się od zamieszczonego na obrazku.

Jak również, że należy uważać z tym podczas używania w ruchu.

Dreame

No tak, skoro producent deklaruje, że dopalacze w ciągu 150 milisekund są w stanie wyprodukować 100 kN ciągu i wystrzelić to „Bugatti” do 100 km/h w 0,9 sekundy.

Oczywiście, samochód ma baterię Solid State, zawieszenie elektromagnetyczne oraz sterowanie i hamulce w technologii „by Wire”.

Z rzeczy, które mogą się nie wydarzyć, ta nie wydarzy się najbardziej. Dreame chyba śni, że wprowadzi coś takiego do produkcji, w takiej formie. Tak naprawdę w tym komunikacie brakuje tylko informacji, że samochód może pełnić rolę campera, a na pokładzie znajduje się ekspres do kawy i fontanna z czekolady.

Szczerze mówiąc, wątpię czy w ogóle te samochody pojawią się na ulicach. I choć nie mamy już Prima Aprilis, nawet kwiecień już się skończył, to elektryczny hipersamochód z napędem rakietowym brzmi jak żart. Należy potraktować go jako ciekawostkę, tak w sam raz do grilla i towarzyszących mu napojów chłodzących.

 

The post Za dużo chińskiej medycyny? Dreame uznało, że dorzuci do elektrycznego samochodu silniki rakietowe appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/za-duzo-chinskiej-medycyny-dreame-uznalo-ze-dorzuci-do-elektrycznego-samochodu-silniki-rakietowe/feed 0
Auto z USA jest tanie „tylko na początku”. Te koszty trzeba policzyć przed zakupem https://autogaleria.pl/auto-z-usa-ukryte-koszty-clo-vat-akcyza https://autogaleria.pl/auto-z-usa-ukryte-koszty-clo-vat-akcyza#respond Sat, 02 May 2026 12:44:31 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377127 Auto z USA może wyglądać jak świetna okazja, ale cena z aukcji to dopiero początek kosztów. Trzeba doliczyć transport, cło, VAT, akcyzę, naprawy, badanie techniczne i rejestrację.

The post Auto z USA jest tanie „tylko na początku”. Te koszty trzeba policzyć przed zakupem appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Samochody zza oceanu kuszą cenami z aukcji. Widzisz świetnie wycenionego Mustanga, albo Porsche, ciekawego pick-upa, SUV-a, lub elektryka, który kosztuje znacznie mniej niż podobne auto w Europie. Do tego dochodzi bogate wyposażenie, mocny silnik i wersje, których często nie ma w oficjalnej sprzedaży na naszym rynku. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak prosty sposób na tańszy samochód. Auto z USA nie jest jednak taką „bajką” – trzeba być świadomym wszystkich kosztów.

Cena z aukcji to tylko element rachunku. Kupując taki samochód musisz uwzględnić prowizję, transport w USA, fracht morski, odprawę, cło, VAT, akcyzę, naprawy, dostosowanie auta do europejskich wymogów, badanie techniczne, tłumaczenia dokumentów i rejestrację w Polsce. Dopiero pełna i szczegółowa kalkulacja pokaże, czy taka inwestycja ma sens.

Auta z USA 2026

Auto z USA. Cena z aukcji nie pokazuje prawdziwego kosztu auta

Największy błąd polega na porównywaniu ceny z amerykańskiej aukcji z ceną podobnego auta w polskich ogłoszeniach. Takie zestawienie wygląda atrakcyjnie, ale pomija najważniejsze koszty. Samochód trzeba odebrać, przewieźć do portu, załadować na statek, ubezpieczyć transport, odprawić w Europie i przygotować do rejestracji.

Do tego często dochodzi naprawa. Wiele aut z USA trafia do Europy po mniejszych lub większych zdarzeniach. Nie musi to od razu przekreślać zakupu, ale wpływa na koszty. Uszkodzony błotnik to inna historia niż naruszona konstrukcja, wystrzelone poduszki, zalanie albo problem z elektroniką. Krótko mówiąc: tani zakup może szybko przestać być tani, jeśli brakuje części albo samochód wymaga kosztownej kalibracji systemów bezpieczeństwa.

Koszt Dlaczego ma znaczenie
Cena zakupu na aukcji pokazuje tylko punkt startowy
Prowizja aukcyjna zależy od platformy i wartości auta
Pośrednik dolicza obsługę zakupu i formalności
Transport lądowy w USA zależy od miejsca odbioru auta
Fracht morski obejmuje przewóz do portu w Europie
Ubezpieczenie transportu ogranicza ryzyko szkody w przewozie
Odprawa otwiera drogę do dalszych formalności w UE
Cło zwiększa podstawę kolejnych kosztów
VAT zależy od kraju odprawy
Akcyza zależy od rodzaju auta, napędu i pojemności silnika
Naprawy potrafią zjeść całą różnicę względem auta z Europy
Dostosowanie do Europy może objąć oświetlenie, kierunkowskazy, radio, oprogramowanie i dokumenty
Badanie techniczne potrzebne przed rejestracją
Rejestracja kończy proces dopuszczenia auta do ruchu w Polsce

Cło, VAT i akcyza potrafią zmienić rachunek

Przy imporcie samochodu spoza Unii Europejskiej pojawiają się trzy kluczowe obciążenia finansowe: cło, VAT i akcyza.

Cło dla samochodów osobowych importowanych do UE wynosi zwykle 10 procent. Podstawę stanowi wartość celna, czyli nie tylko cena pojazdu, ale też koszty transportu i ubezpieczenia do granicy lub portu wejścia do UE.

VAT zależy od kraju odprawy. W Polsce podstawowa stawka wynosi 23 procent. Warto o tym pamiętać, bo kupujący często patrzy wyłącznie na samą akcyzę. W praktyce cło i VAT pojawiają się wcześniej i mocno podnoszą koszt wejścia auta do obrotu.

Auta z USA 2026

Akcyza zależy od rodzaju samochodu i pojemności silnika. Najprostszy przypadek dotyczy aut spalinowych. Dla samochodów osobowych z silnikiem o pojemności powyżej 2000 cm3 stawka wynosi 18,6 procent podstawy opodatkowania. Dla pozostałych samochodów osobowych wynosi 3,1 procent. Hybrydy mają osobne stawki (obniżone o 50%), a część aut może korzystać ze zwolnień.

Auto z USA – silnik Stawka akcyzy
Samochód osobowy z silnikiem powyżej 2000 cm3 18,6 procent
Pozostałe samochody osobowe 3,1 procent
Hybryda plug-in z silnikiem powyżej 2000 cm3 i do 3500 cm3 9,3 procent
Hybryda z silnikiem powyżej 2000 cm3 i do 3500 cm3 9,3 procent
Hybryda z silnikiem do 2000 cm3 1,55 procent

Duży silnik, wysokie koszty – to nie zmienia się od lat

Auta z USA często mają w znakomitej większości większe jednostki napędowe niż europejskie odpowiedniki. To ich urok, ale też kosztowny detal. Silnik powyżej 2000 cm3 oznacza podniesienie akcyzy do poziomu 18,6 procent. W przypadku droższego SUV-a, pick-upa albo auta sportowego różnica robi się bardzo duża.

Tu najczęściej dochodzi do „rozjazdu” oczekiwań. Samochód na aukcji jest tani, a po doliczeniu transportu, cła, VAT-u i akcyzy zaczyna zbliżać się do ceny europejskiego egzemplarza. Jeśli potem dochodzi naprawa, wymiana lamp, programowanie modułów i koszt części, przewaga potrafi zniknąć.

Parametr Dlaczego zmienia cenę
Pojemność silnika decyduje o stawce akcyzy w autach spalinowych
Rodzaj napędu hybryda, plug-in i elektryk mogą mieć inne zasady
Wartość auta wpływa na wysokość procentowych obciążeń
Kraj odprawy wpływa na stawkę VAT
Stan techniczny decyduje o skali napraw
Dostępność części może wydłużyć i podrożyć odbudowę
Dokumenty braki potrafią zatrzymać rejestrację

Samochód po szkodzie może mieć więcej problemów niż widać na zdjęciach

Zdjęcia z aukcji potrafią wprowadzić w błąd. Widzicie na przykład samochód, który ma uszkodzony zderzak, pękniętą lampę i wgnieciony błotnik. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak naprawa blacharska. Rzeczywistość bywa mniej przyjemna. Pod zderzakiem mogą znajdować się uszkodzone chłodnice, czujniki i radary, wiązki, mocowania, pas przedni albo elementy konstrukcyjne.

Nowoczesne auta mają drogie systemy wsparcia kierowcy. Radar, kamera, czujniki parkowania, matrycowe reflektory i sterowniki wymagają nie tylko wymiany, ale też kalibracji. W autach elektrycznych dochodzi jeszcze ryzyko uszkodzenia baterii, instalacji wysokiego napięcia albo układu chłodzenia akumulatora.

Rodzaj szkody Co może podnieść koszt naprawy
Przód auta radar, reflektory, chłodnice, pas przedni, poduszki
Bok auta kurtyny powietrzne, słupki, drzwi, progi
Tył auta czujniki, klapa, belka, podłoga bagażnika
Zalanie elektronika, wiązki, sterowniki, korozja
Szkoda w elektryku bateria, przewody wysokiego napięcia, układ chłodzenia
Szkoda zawieszenia geometria, wahacze, felgi, napęd

Dostosowanie samochodu do europejskich wymagań też nie jest tanie

Amerykańska wersja samochodu nie zawsze spełnia europejskie wymagania bez zmian. Największym problemem są światła: przednie (symetryczne), kierunkowskazy z tułu i przeciwmgłowe tylne.

Mamy inną skalę licznika, radio pracuje na innych częstotliwościach, brakuje map, języka systemu i zgodności dokumentów. Czasem sprawa kończy się prostą przeróbką. Innym razem wymaga części, których nie da się tanio kupić w Europie.

Największe ryzyko pojawia się przy modelach, których producent nigdy oficjalnie nie oferował na naszym rynku. W takiej sytuacji warto szukać serwisów, które specjalizują się w danej marce. Warto też dodać, że rejestracja takiego samochodu może zająć więcej czasu, a zwykła naprawa potrafi zamienić się w szukanie specjalisty.

Element Możliwy problem
Reflektory inna homologacja albo inny rozkład światła
Tylne światła czerwone kierunkowskazy lub brak wymaganych funkcji
Światło przeciwmgielne często wymaga dołożenia albo przeróbki
Licznik mph zamiast km/h albo mieszane wskazania
Radio inne zakresy częstotliwości
Multimedia brak europejskich map i języka
Systemy ADAS potrzeba kalibracji po naprawie
Dokumenty brak danych potrzebnych do rejestracji

Elektryk z USA wcale nie jest idealnym rozwiązaniem

Elektryczne auto z USA może wyglądać bardzo atrakcyjnie, zwłaszcza jeśli w Europie podobny model kosztuje dużo więcej. Brak silnika spalinowego oznacza też brak klasycznej akcyzy od pojemności, ale to nie zamyka całkowicie tematu kosztów. Pamiętajcie, że elektryk nadal wymaga transportu, odprawy, VAT-u, badania technicznego, dokumentów i ewentualnych napraw.

Największe ryzyko dotyczy baterii oraz elektroniki. Uszkodzenie pakietu trakcyjnego może oznaczać ogromny koszt. Zalanie auta elektrycznego to jeszcze poważniejszy sygnał ostrzegawczy. Nawet jeśli samochód uruchamia się na aukcji, późniejsza diagnostyka może ujawnić problemy, których nie widać na zdjęciach. Warto też dodać, że samochody z USA mają inne złącza do ładowania i wymagają stosowania adapterów.

Elektryk z USA Co trzeba sprawdzić
Stan baterii trakcyjnej uszkodzenia mechaniczne, błędy, historia ładowania
Instalacja wysokiego napięcia przewody, zabezpieczenia, układ chłodzenia
Złącze ładowania zgodność z europejską infrastrukturą lub koszt adapterów
Oprogramowanie mapy, język, aktualizacje, funkcje online
Historia szkody szczególnie zalanie i uderzenia w podwozie
Dostęp do serwisu możliwość diagnostyki i naprawy w Polsce

Dokumentacja jest kluczowa. Auto z USA musi mieć wszystkie papiery

Do rejestracji pojazdu sprowadzonego z zagranicy trzeba przygotować między innymi dokument własności, zagraniczny dowód rejestracyjny, potwierdzenie odprawy celnej, dokument dotyczący akcyzy i pozytywny wynik badania technicznego. W praktyce urząd może wymagać także tłumaczeń oraz dodatkowych wyjaśnień, jeśli dokumenty nie zawierają wszystkich danych.

To szczególnie ważne przy autach po szkodzie. Jeśli dokument wskazuje poważne uszkodzenia, diagnosta i urząd mogą dokładniej patrzeć na stan techniczny. Samochód musi przejść badanie i dostać dane potrzebne do rejestracji.

Dokument lub formalność Po co jest potrzebny
Dokument własności potwierdza zakup auta
Zagraniczny dowód rejestracyjny potwierdza wcześniejszą rejestrację i dane pojazdu
Dowód odprawy celnej potwierdza legalny import spoza UE
Dokument dotyczący akcyzy potrzebny przy rejestracji samochodu osobowego
Badanie techniczne potwierdza możliwość dopuszczenia auta do ruchu
Tłumaczenia urząd może ich wymagać przy dokumentach obcojęzycznych
Dane techniczne pomagają uzupełnić braki w dokumentach

Kiedy auto z USA ma sens?

Samochodem zza oceanu warto się zainteresować, gdy pojazd ma wysoką wartość, widać wyraźną różnicę ceny względem Europy, są łatwo dostępne części i mamy dobrze udokumentowaną historię. Pomaga też popularność danego modelu w Polsce. Jeśli warsztaty znają samochód, łatwiej oszacować naprawę i ryzyka.

Tu przydaje się też wsparcie doświadczonych osób. Czasami samochody, które oznaczone są jako „niesprawne”, wymagają tylko małych i tanich poprawek. Wówczas można je kupić bardzo tanio, robiąc przy tym „biznes życia”.

The post Auto z USA jest tanie „tylko na początku”. Te koszty trzeba policzyć przed zakupem appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/auto-z-usa-ukryte-koszty-clo-vat-akcyza/feed 0
Mansory odkryło, gdzie leżą Chiny. I zabrali się za Zeekra 9X https://autogaleria.pl/mansory-odkrylo-gdzie-leza-chiny-i-zabrali-sie-za-zeekr-9x https://autogaleria.pl/mansory-odkrylo-gdzie-leza-chiny-i-zabrali-sie-za-zeekr-9x#respond Sat, 02 May 2026 09:14:45 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377099 Nikt nie jest bezpieczny. Bogaci i bez gustu teraz mogą dłubać również swoje chińskie luksusowe samochody. Zeekr 9X od Mansory wyznacza trendy.

The post Mansory odkryło, gdzie leżą Chiny. I zabrali się za Zeekra 9X appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Zeekr 9X sam w sobie nie jest samochodem, który umyka w tłumie. Jest ostentacyjnym wielkim SUV-em z chromowaną atrapą i estetyką post cyberpunkowego Rolls-Royce’a. Niemniej, w środku jest obrzydliwie luksusowy i zaskakująco dobry. Przynajmniej seryjnie.

Teraz jego istnienie zostało odkryte przez Mansory. I Ci zabrali się za niego z wrodzonym dla siebie umiarem i stylem. Choć z zaskakująco niewielką ilością włókna węglowego.

Zeekr 9X od Mansory jest… specyficzny

Tuner postawił na swoje sprawdzone elementy. Chiński SUV otrzymał więc poszerzone nadkola, nowe progi oraz zderzaki. Jest też karbonowa wstawka na błotniku oraz zmieniona maska. Ta ostatnia dostała wybrzuszenia i nowych wlotów i wygląda paskudnie. Za to jest w tym samym kolorze co atrapa i nie jest to chrom. Ten mamy na kaskadowym grillu w seryjnym Zeekrze, a tutaj pojawił się beż oraz czerń.

Zeekr 9X

Luksusowy SUV według Mansory najwyraźniej nie może obyć się bez spoilera. A nawet dwóch. Za to  kute, pełne felgi zostały polakierowane na biało. Same w sobie nie są złe, tylko ten kolor…

Do tego wszystkiego, Niemcy upodobnili auto do Cullinana jeszcze bardziej niż było. Tylne drzwi teraz otwierają się „pod wiatr”, jak w brytyjskim samochodzie, a nie klasycznie, jak w fabrycznym aucie.

Wnętrze również przeszło modernizację w stylu Mansory. Biała skóra, złote wstawki i włókno węglowe tworzą wyjątkową estetykę. Jakże odmienną od dalekowschodniej delikatności wzorów.

9X jest bardzo luksusowy sam w sobie, ale Mansory dołożyło wyjątkowe wykładziny oraz zmieniło konsolę pomiędzy kapitańskimi fotelami na środku.

Jeśli chodzi o modyfikacje mechaniczne, to te również nastąpiły. Choć w ograniczonym zakresie. Zeekr 9X to hybryda plug-in, czy też EREV, samochód elektryczny z generatorem spalinowym. Osiąga potężne 1381 KM z trzech silników elektrycznych i przyspiesza do 100 km/h w 3,1 sekundy. Mansory dorzuciło tutaj specjalny, aktywny wydech, który jednak będzie użytkowany nie tylko od czasu do czasu, ale również będzie miał do wyprowadzenia dźwięk z… dwulitrowej czterocylindrówki. Wow!

 

The post Mansory odkryło, gdzie leżą Chiny. I zabrali się za Zeekra 9X appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/mansory-odkrylo-gdzie-leza-chiny-i-zabrali-sie-za-zeekr-9x/feed 0
V8, manualna skrzynia biegów i świetne właściwości jezdne. Najbardziej europejski samochód zrobili… Amerykanie https://autogaleria.pl/cadillac-ct5-v-blackwing-f1-collector-2026 https://autogaleria.pl/cadillac-ct5-v-blackwing-f1-collector-2026#respond Sat, 02 May 2026 07:53:52 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377116 Tego jeszcze nie grali. Najbardziej "europejskim" z charakteru sportowym sedanem jest teraz... Cadillac CT5-V Blackwing. Oto dlaczego.

The post V8, manualna skrzynia biegów i świetne właściwości jezdne. Najbardziej europejski samochód zrobili… Amerykanie appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Jeśli amerykańska motoryzacja kojarzy Wam się z „pontonami” i samochodami, które w zakrętach jadą prosto, to czas zaktualizować wiedzę. Wbrew pozorom większość nowych samochodów z tego kraju imponuje możliwościami i jakością. Do tego nie brakuje tam unikalnych perełek, takich jak Cadillac CT5-V Blackwing.

Gdy u nas w Europie sportowe sedany muszą mieć systemy hybrydowe, szeroko pojętą elektryfikację i tyją na potęgę, w USA wraca się do korzeni. Amerykanie zrobili samochód idealny: czterodrzwiowy, z V8 pod maską i z… manualną skrzynią biegów. Do tego właśnie wypuścili jedną z najciekawszych wersji tego samochodu.

Cadillac CT5-V Blackwing F1 Collector Series nie jest zwykłym pakietem stylistycznym z garścią dodatkowych emblematów

Amerykańska marka przygotowała limitowaną wersję swojego „supersadana” z okazji debiutu w Formule 1. Efektem ich działań jest jeden z najmocniejszych i najbardziej wyjątkowych modeli w historii.

Pod maską pracuje dobrze znane V8 o pojemności 6,2-litra, połączone z kompresorem. Cadillac zmodyfikował układ doładowania we współpracy z GM Motorsports. Nowa sprężarka zwiększyła moc z 677 do 694 KM, a moment obrotowy wzrósł z 893 do 912 Nm.

Cadillac CT5-V Blackwing F1 Collector

Ale tutaj robi się ciekawie, gdyż amerykanie z reguły łączą takie silniki z automatami. Nie w tym przypadku. Każdy egzemplarz dostanie sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Jak widać samochody dla purystów rodzą się teraz głównie za oceanem.

Do tego w standardzie jest tutaj „pakiet torowy”

Cadillac nie ograniczył się wyłącznie do podkręcenia silnika. Każdy egzemplarz F1 Collector Series otrzyma pakiet Precision Package. To zestaw zmian opracowany z myślą o szybkiej jeździe na torze.

W skład pakietu wchodzą zmodyfikowane elementy zawieszenia, karbonowo-ceramiczne hamulce oraz opony Michelin Pilot Sport Cup 2 R. W standardowym wydaniu CT5-V Blackwing taki zestaw stanowi bardzo kosztowną opcję, jednak tutaj trafi do wyposażenia seryjnego.

Jest też bardzo dużo nawiązań do Formuły 1

Wyróżnikiem tego modelu jest lakier Midnight Stone Frost. Cadillac połączył go z felgami Carbon Flash Metallic, czarnymi oznaczeniami na nadwoziu oraz szarymi zaciskami hamulcowymi Harbor Gray Metallic.

Elementy z włókna węglowego w dolnej części nadwozia ozdobiono srebrnym paskiem Switchblade Silver. Na drzwiach pojawiły się tłoczone logotypy F1, a tylny spoiler dostał oznaczenia F1 i FIA.

Zmian we wnętrzu też nie brakuje. Na progach widnieje napis „Cadillac Formula 1”, fotele mają specjalne grafiki F1, zaś lewarek manualnej skrzyni biegów otrzymał unikalną gałkę.

Nawet pod maską znalazły się specjalne detale. Pokrywa kompresora dostała frezowane logo F1 oraz grawerowane oznaczenie FIA.

Powstanie tylko 26 egzemplarzy

Cadillac rozpocznie produkcję tego modelu w połowie 2026 roku. Samochód będzie dostępny wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Amerykańska marka zbuduje tylko 26 egzemplarzy. Kolekcjonerzy już ustawili się w kolejce, gdyż może to być dla nich rarytas.

Producent nie ujawnił jeszcze ceny tego modelu. Dla porównania standardowy CT5-V Blackwing wyposażony w pakiet Precision Package oraz pakiety karbonowe kosztuje około 135 tysięcy dolarów. Wersja F1 Collector Series prawdopodobnie wyraźnie przekroczy poziom 150 tysięcy dolarów.

Naszym zdaniem jest to bez wątpienia ciekawy projekt. Szkoda tylko, że nie możemy się nim cieszyć w Europie.

The post V8, manualna skrzynia biegów i świetne właściwości jezdne. Najbardziej europejski samochód zrobili… Amerykanie appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/cadillac-ct5-v-blackwing-f1-collector-2026/feed 0
Omoda 4 z bliska. Jak prezentuje się na żywo potencjalny hit sprzedaży? https://autogaleria.pl/omoda-4-z-bliska-jak-prezentuje-sie-na-zywo-potencjalny-hit-sprzedazy https://autogaleria.pl/omoda-4-z-bliska-jak-prezentuje-sie-na-zywo-potencjalny-hit-sprzedazy#respond Sat, 02 May 2026 05:04:54 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377074 Jak prezentuje się Omoda 4 z bliska? Czy to auto namiesza na polskim rynku? Udałem się do Wuhu, aby przyjrzeć się nowemu chińskiemu crossoverowi.

The post Omoda 4 z bliska. Jak prezentuje się na żywo potencjalny hit sprzedaży? appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Hybrydowy crossover z dobrą ceną? Omoda 4 ma kilka argumentów, żeby stać się hitem. Nie będzie miała jednak łatwo, bo konkurencja również jest tutaj mocno. Przede wszystkim, warto zwrócić uwagę na Toyoty, w tym C-HR. Rozmiarowo auto zahaczy też o VW T-Roca, Forda Pumę, czy Citroena C3 Aircross. Chińska propozycja ma bowiem ponad 4,4 metra długości

Obejrzałem na żywo chińską propozycję i mam kilka zarówno obaw, jak i zaskoczeń.

Jak prezentuje się Omoda 4? To ciekawy crossover

Bez wątpienia firma podeszła tutaj odważnie do designu, stawiają na ostre rysy i podobieństwo do Lamborghini Urus. Trudno mówić o kopiowaniu, ale skojarzenia nasuwają się same. Ponieważ jednak „najbardziej lubimy te melodie, które już słyszeliśmy”, nie wątpię, że dla wielu będzie to mocny argument.

Dziwnie wygląda tylko atrapa w dolnej części zderzaka. Skojarzenia tutaj zostawiam Wam, czytelnikom.

W środku Chińczycy postawili na prosty design, choć również kojarzący się z włoskim super SUV-0em. Zwłaszcza ukryty pod charakterystyczną klapką przycisk uruchamiania silnika wyraźnie wskazuje inspirację. Reszta to pionowy ekran multimedialny z klasycznym układem funkcji, niewielki wyświetlacz zegarów oraz mocno uproszczona kierownica.

Omoda 4

Pozycja za kierownicą jest typowa dla crossovera, więc Ci, którzy szukają właśnie takiego auta, będą zadowoleni. 

Ci, którzy potrzebują przestrzeni, również. Omoda 4 ma bardzo dużo miejsca, zarówno z przodu, jak i dla pasażerów tylnej kanapy. Skutkiem tego (oraz hybrydowego napędu) jest jednak przeciętny bagażnik, z wysokim progiem załadunkowym oraz niewielką pojemnością (ok. 350 litrów).

Wnętrze wykończone jest dużą ilością twardych plastików, i choć wszystko spasowano dość solidnie, auto sprawia wrażenie… dość taniego. Niektóre z tworzyw mogą się łatwo rysować, a inne po prostu… wyglądają jak w aucie budżetowym.

Omoda 4 może zaskoczyć dynamiką

Choć jazdy próbne były bardzo krótkie, auto pokazało kilka mocnych argumentów.

Przede wszystkim, „Czwórka” stawia na napęd hybrydowy. Będzie tutaj 224 KM, podobnie jak w Jaecoo 5, czy większej Omodzie 5. To dwa silniki elektryczne oraz jednostka spalinowa, które zapewniają naprawdę solidną dynamikę.

A przede wszystkim, szybką i płynną jazdę. Reakcja na gaz jest bardzo dobra, samochód nie szarpie, za to sprawnie nabiera prędkości. Może spodziewałem się nieco więcej po mocy „200+”, ale nie będę się tutaj czepiał. Sprawdzimy to w trasie, podczas testów auta produkcyjnego. Na pewno jednak wyprzedzanie będzie bardzo sprawne.

Jeśli chodzi o zawieszenie i układ kierowniczy, to „typowy Chińczyk”. Mamy więc miękko zestrojony układ zawieszenia oraz lekko pracującą kierownicę. Prowadzenie nie jest bardzo precyzyjne, ale na pewno docenią je osoby często manewrujące w mieście.

W tych warunkach klienci docenią mocne wspomaganie oraz komfortowo zestrojone zawieszenie.

Omoda 4 – Opinia

Ten samochód ma duże szanse na sukces, jeśli tylko cena będzie odpowiednia. Samochód powinien być wyceniony nieco niżej niż Jaecoo 5 w odmianie SHS. No i oczywiście niżej od Omody 5 Hybrid. Ta obecnie startuje od 116 500 zł. „Czwórka” powinna kosztować więc ok. stu tysięcy złotych. Za ponaddwustukonną, przestronną i komfortową hybrydę to będzie okazja, na którą wielu może się skusić. Mimo słabszego prowadzenia, czy przeciętnych materiałów wykończeniowych.

W mojej opinii ten samochód po prostu „będzie się sprzedawał”. Z pewnego rodzaju niecierpliwością czekam na dłuższe testy, aby przekonać się, jak sprawdzi się w pełnym teście.

The post Omoda 4 z bliska. Jak prezentuje się na żywo potencjalny hit sprzedaży? appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/omoda-4-z-bliska-jak-prezentuje-sie-na-zywo-potencjalny-hit-sprzedazy/feed 0
Relacja: Widziałem targi Auto China w Pekinie. A w zasadzie próbowałem objąć ich rozmach https://autogaleria.pl/widzialem-targi-auto-china-w-pekinie-a-w-zasadzie-probowalem-objac-ich-rozmach https://autogaleria.pl/widzialem-targi-auto-china-w-pekinie-a-w-zasadzie-probowalem-objac-ich-rozmach#respond Fri, 01 May 2026 11:43:46 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377003 Pekińskie targi Auto China nie tylko wyrastają na najważniejszą imprezę w regionie. To jedne z najważniejszych targów na świecie. A ich rozmach imponuje. Spróbowałem je zwiedzić.

The post Relacja: Widziałem targi Auto China w Pekinie. A w zasadzie próbowałem objąć ich rozmach appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Choć targi motoryzacyjne wydają się imprezą, której blask ostatnio mocno przygasł, wciąż są regiony świata, gdzie wielkie imprezy mają się dobrze. Trafiają na podatny grunt, a i wystawcy nie liczą każdej „złotówki”. Nawet jeśli są to Ci sami wystawcy, którzy w Europie nie chcą organizować takich wydarzeń. Auto China, czyli Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne w Pekinie, należą właśnie do takich imprez. I w obliczu coraz większej dominacji firm z Chin, warto się na nie wybrać.

A w każdym razie spróbować, co do zaoferowania mają Chińczycy.

Auto China 2026 jest nie do zwiedzenia w jeden dzień

Gdy teraz, już w Polsce, otwieram mapkę z planem stoisk, widzę 13 hal zapełnionych producentami samochodów, części oraz akcesoriów. 13! I nie są to małe hale. Przykładowo stoisko koncernu Chery, obejmujące marki Omoda, Jetour, iCar/iCaur, Chery, Lepas, Exeed, Luxeed, Aimoga, Jaecoo zajmuje połowę hali, a jest na nim kilkadziesiąt aut.

Auto China

Powiedzmy sobie szczerze. W jeden dzień prasowy, który miałem na targach (a nawet nie cały), nawet nie zatrzymując się specjalnie przy samochodach, nie da się przejść całości.

A chińscy producenci przygotowali wiele atrakcji i raczej nie ograniczają się do smutnych „standów” z jednym autem. Mamy tu prawdziwy pokaz technologiczny.

W wielu miejscach zobaczymy roboty (m.in Xpeng, Chery), czy urządzenia osobistego transportu powietrznego (m.in. Hongqi). W wielu miejscach czekają na nas przyszłościowe, autonomiczne taksówki (o chińskich autonomiach napiszę w innym tekście). Uwagę przyciągają także auta sportowe, mnóstwo camperów i „przygodowych” terenówek, auta sportowe. No i, głównie są to auta elektryczne.

Auto China

Elektryfikacja na Auto China jest obecna wszędzie. Zresztą, w całym Państwie Środka to zaczyna być (w dużych miastach) dominująca motoryzacji. Dlatego nie dziwi olbrzymie stoisko BYD poświęcone technologii Flash Charge. Łącznie z komorami termicznymi, w których ładują się auta przy -32 stopniach.

Spore stoiska mają oczywiście producenci „tradycyjni”, tacy jak BMW, Mercedes (genialne stoisko poświęcone 140 latom historii marki, z wieloma klasykami) oraz tradycyjnie grupa Volkswagena. Choć przyznam, że zawartość stoisk ma niewiele wspólnego z samochodami, które znamy z naszych ulic. Nowy Teramont, VW z serii Unyx, Passat Pro, czy Cupra Tavascan w wydaniu Volkswagena mogą dziwić. Podobnie jak całe stoisko AUDI, czyli chińskiej submarki Audi.

Auto China

Dużo przestrzeni, mnóstwo ludzi i wszechobecne technologie

Targi Auto China to oczywiście morze ludzi, również na dniu prasowym. To jednak zupełnie inny rodzaj imprezy targowej niż ta, którą pamiętam z Genewy, czy Paryża. Tutaj oprócz wielu dziennikarzy i poważnych reporterów, mamy przede wszystkim motoryzacyjnych influencerów, głównie chińskich. Zazwyczaj jest to jakaś przyciągająca uwagę Chinka, która na kilku telefonach jednocześnie nadaje na żywo opowieści o aucie, czytając je z promptera na kolejnym smartfonie. Takie czasy.

Warto jednak przejrzeć, co oferują Chiny. Oferują mnóstwo i są to targi, na które na pewno postaram się wrócić, mając nieco więcej czasu.

Tymczasem zapraszamy do galerii, która pokaże Wam choćby wycinek tego, czym ekscytują się Chiny.

The post Relacja: Widziałem targi Auto China w Pekinie. A w zasadzie próbowałem objąć ich rozmach appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/widzialem-targi-auto-china-w-pekinie-a-w-zasadzie-probowalem-objac-ich-rozmach/feed 0
Poszedł jak dzik w żołędzie. Nowe Audi RS6 poznało ciemną stronę Nurburgringu https://autogaleria.pl/poszedl-jak-dzik-w-zoledzie-nowe-audi-rs6-poznalo-ciemna-strone-nurburgringu https://autogaleria.pl/poszedl-jak-dzik-w-zoledzie-nowe-audi-rs6-poznalo-ciemna-strone-nurburgringu#respond Fri, 01 May 2026 09:09:32 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377006 Nie każdy test kończy się happy-endem. Boleśnie przekonali się o tym kierowcy z Ingolstadt, którzy zaprzyjaźnili nadchodzące Audi RS6 z bandą na Nurburgringu.

The post Poszedł jak dzik w żołędzie. Nowe Audi RS6 poznało ciemną stronę Nurburgringu appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Wiele osób czeka na premierę tego samochodu. Nowe Audi RS6 będzie ogromną zmianą dla tego modelu. Przede wszystkim po raz pierwszy w historii pojawi się tutaj napęd plug-in hybrid. Co więcej, marka z Ingolstadt będzie oferowała ten samochód w dwóch wersjach nadwoziowych – jako sedana (limousine) i kombi (Avant). Do tej pory RS6 tylko dwa razy było sedanem, w bardzo limitowanych liczbach egzemplarzy.

Niemiecka marka rzuca więc wyzwanie nowemu BMW M5 i po części Mercedesowi-AMG E 53 (jest nieco słabszy, bardziej „autostradowy”). RS6 zyska też nowy silnik – i niestety nie będzie to raczej V8, na które czekacie. Przynajmniej nic na to nie wskazuje.

Nowe Audi RS6 będzie dzielić napęd z RS5? Dźwięk na to wskazuje

Największą zmianą stanie się układ napędowy. Wszystko wskazuje na to, że Audi odejdzie od klasycznego V8, które przez lata definiowało RS6. Prototypy niemal na pewno korzystają z 2,9-litrowego silnika V6 Biturbo współpracującego z napędem hybrydowym plug-in. To ta sama jednostka, którą zastosowano już w nowym Audi RS5 Avant. Zdradza ją tutaj dźwięk – brakuje charakterystycznego „bulgotu” V8.

W zaprezentowanym niedawno RS5 taki zestaw oferuje 630 KM oraz 825 Nm momentu obrotowego. Sam silnik spalinowy generuje 503 KM i 600 Nm. Można jednak oczekiwać, że większe RS6 otrzyma mocniejszą konfigurację, potencjalnie z solidnie podkręconym napędem elektrycznym. Audi nie potwierdziło jeszcze parametrów, ale wszystko wskazuje na to, że nowy model będzie znacznie mocniejszy od obecnej generacji.

Niestety, hybryda plug-in oznacza wysoką masę. Audi przekonało się w praktyce o jej obecności

Hybrydowy układ plug-in wymaga dużego akumulatora i dodatkowego osprzętu. Dobrym punktem odniesienia jest właśnie nowe Audi RS5 Avant, które waży 2370 kilogramów. RS6 jest większe – a więc spodziewajcie się odpowiednio wyższej masy.

To może wpłynąć na charakter prowadzenia. Audi od lat zmaga się z opinią producenta aut podatnych na podsterowność, a dodatkowe kilogramy z pewnością nie ułatwią zadania inżynierom. Co prawda nowe RS5 ponoć zaskakuje zwinnością i lubi „latać bokiem”, niemniej RS6 może być inaczej skonfigurowane. Temat wrócił przy okazji ostatnich testów nowego RS6 na Nurburgringu.

Zamaskowany prototyp pojawił się tam podczas jazd testowych, które nagrała ekipa kanału CarSpyMedia na YouTube. W trakcie szybkiego przejazdu kierowca stracił panowanie nad samochodem i uderzył w bariery z opon. Auto doznało jedynie lekkich uszkodzeń i zdołało opuścić tor o własnych siłach.

Oczywiście to zdarzenie wywołało spore zamieszanie i rozpoczęło dyskusję o potencjalnej masie samochodu. Prawda jest jednak taka, że wiele czynników mogło wpłynąć na takie zdarzenie, a „nadwaga” wcale nie jest tutaj głównym czynnikiem.

Przede wszystkim samochody testowe często mają inaczej skalibrowane systemy bezpieczeństwa. Niektóre są odłączone, aby monitorować konkretne dane. W grę wchodzą też takie czynniki jak zwykły błąd kierowcy, usterka pojazdu czy nawet odrobina oleju/płynu hamulcowego, która mogła zostać na torze po innym samochodzie jeżdżącym w ramach „Industry Pool”.

Industry Pool to dni, w których producenci samochodów testują na Nurburgringu swoje nowe maszyny

Wówczas tor jest do ich dyspozycji. Tu warto dodać, że testy na Nurburgringu są bardzo specyficzne. Charakterystyka tego obiektu sprawia, że łatwo jest symulować zachowanie samochodu w trudnych warunkach – w szybkich ciasnych zakrętach, na dość nierównej nawierzchni, przy kompresji, lub na „hopkach”.

The post Poszedł jak dzik w żołędzie. Nowe Audi RS6 poznało ciemną stronę Nurburgringu appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/poszedl-jak-dzik-w-zoledzie-nowe-audi-rs6-poznalo-ciemna-strone-nurburgringu/feed 0
Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku. Wybór jest ogromny, ceny spadają https://autogaleria.pl/najtansze-hybrydy-w-polsce-2026-ceny-modele https://autogaleria.pl/najtansze-hybrydy-w-polsce-2026-ceny-modele#respond Fri, 01 May 2026 08:45:36 +0000 https://autogaleria.pl/?p=377005 Najtańsze hybrydy w Polsce kosztują mniej niż 90 000 zł. Sprawdzamy ceny MG3 Hybrid+, Toyoty Aygo X Hybrid, Yarisa Hybrid, MG ZS Hybrid+, Citroena C3 Hybrid, Hondy Jazz, Dacii Jogger i Renault Clio full hybrid.

The post Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku. Wybór jest ogromny, ceny spadają appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Hybryda w Polsce przez lata kojarzyła się głównie z Toyotą. To skojarzenie nadal jest słuszne, bo Yaris, Corolla i C-HR zbudowały bardzo mocną pozycję japońskiej marki i sprzedają się doskonale. Ceny takich pojazdów idą w dół, a wybór jest coraz większy – kolejne marki stawiają na takie silniki. Ile kosztują najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku?

Spójrzmy na ceny niektórym modeli. Na przykład MG3 Hybrid+ startuje w promocji od 83 950 zł. Toyota Aygo X Hybrid kosztuje od 85 400 zł w cenie specjalnej. Z kolei Yaris Hybrid zaczyna się od 89 900 zł, także po uwzględnieniu promocji. W praktyce oznacza to, że nową hybrydę można dziś kupić za mniej niż 90 000 zł.

Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku. Wybór jest coraz większy, dzięki klasycznym konstrukcjom i wersjom MHEV

Słowo „hybryda” obejmuje tak naprawdę wiele napędów. W jednym worku lądują klasyczne układy HEV, systemy MHEV, hybrydy typu plug-in i auta z różnymi wersjami automatycznych przekładni zintegrowanych z silnikiem elektrycznym. Dla klienta różnica jest duża, bo każdy z tych układów inaczej jeździ i inaczej wpływa na spalanie.

Klasyczna hybryda nie wymaga ładowania z gniazdka. Sama zarządza pracą silnika spalinowego, elektrycznego i akumulatora. Napęd MHEV zwykle ma skromniejszą rolę. Wspiera silnik spalinowy, może poprawiać płynność jazdy i obniżać spalanie, ale nie daje takich samych możliwości jak pełny HEV, choć i to sie zmienia. Plug-in to osobna kategoria, bo ma większy akumulator i gniazdo ładowania. Bez regularnego podpinania do prądu traci tak naprawdę sens użytkowania.

Typ napędu Ładowanie z gniazdka Charakter
HEV / full hybrid nie automatyczna praca układu, niskie spalanie w mieście, możliwość jazdy z udziałem silnika elektrycznego
Układ 48V nie wsparcie silnika spalinowego i niższe zużycie paliwa, ale inna konstrukcja niż klasyczny HEV
Plug-in hybrid tak większy zasięg elektryczny, wyższa cena i konieczność ładowania
EV tak pełny napęd elektryczny bez silnika spalinowego

Najtańsze hybrydy w Polsce 2026 – tabela cen

Model Cena promocyjna od Cena katalogowa od Typ układu Wersja bazowa
MG3 Hybrid+ RM26 83 950 zł 87 950 zł HEV+ 1.5 HEV+ Standard
Toyota Aygo X Hybrid 85 400 zł 89 900 zł HEV Active
Toyota Yaris Hybrid 116 KM 89 900 zł 101 400 zł HEV Active
MG ZS Hybrid+ RM26 93 900 zł 98 900 zł HEV+ 1.5 HEV+ Standard
Citroen C3 Hybrid 110 92 300 zł 92 300 zł układ hybrydowy 48V Plus
Honda Jazz e:HEV 101 900 zł e:HEV Elegance
Dacia Jogger hybrid 155 103 550 zł hybrid 155 Expression, 5 miejsc
Renault Clio full hybrid E-Tech 160 106 900 zł full hybrid Evolution
Toyota Corolla Sedan 1.8 Hybrid 119 600 zł HEV Active
Kia Niro HEV 122 400 zł HEV M

Ceny promocyjne i katalogowe mają tu duże znaczenie. MG i Toyota operują dużymi rabatami. Tutaj warto patrzeć nie tylko na cenę z konfiguratora, ale też na warunki rocznika, finansowania i dostępności. W salonie różnica między ceną katalogową a realną ofertą może zmienić kolejność modeli.

MG3 Hybrid+ otwiera zestawienie. Chińczycy rzucili konkurencyjną ofertę

MG3 Hybrid+ z rocznika 2026 kosztuje od 87 950 zł katalogowo i od 83 950 zł w cenie promocyjnej. To cena wersji Standard. Droższe odmiany Excite i Exclusive kosztują odpowiednio 94 500 zł oraz 101 000 zł katalogowo, a w promocji 90 500 zł i 97 000 zł.

MG3 Hybrid+

MG wykorzystuje prosty argument: daje pełnowymiarową hybrydę w cenie, która jeszcze niedawno kojarzyła się z dobrze wyposażonym autem miejskim z silnikiem benzynowym. To robi różnicę, zwłaszcza dla klientów, którzy nie są przywiązani do Toyoty i patrzą przede wszystkim na stosunek ceny do wyposażenia.

MG3 Hybrid+ RM26 Cena katalogowa Cena promocyjna
1.5 HEV+ Standard 87 950 zł 83 950 zł
1.5 HEV+ Excite 94 500 zł 90 500 zł
1.5 HEV+ Exclusive 101 000 zł 97 000 zł

Toyota Aygo X Hybrid jest mała i podrożała. Ma za to dużo mocy i zużywa znikome ilości paliwa

Nowa Toyota Aygo X Hybrid zaczyna się od 89 900 zł katalogowo. Cena specjalna wersji Active wynosi 85 400 zł. Wersja Comfort kosztuje 92 900 zł katalogowo i 88 400 zł w cenie specjalnej, a Style 99 900 zł katalogowo i 95 300 zł po rabacie.

To spora zmiana. Aygo X przestało być prostym miejskim autem z niedużym silnikiem benzynowym. Teraz japoński producent pozycjonuje je jako „malutkiego crossovera do miasta”. Jest tutaj przekładnia e-CVT, układ hybrydowy, a to wszystko uzupełnia niskie zużycie paliwa. Ceny są jednak dużo wyższe, bliskie segmentowi B.

Toyota Aygo X Hybrid Cena katalogowa Cena specjalna
Active 89 900 zł 85 400 zł
Comfort 92 900 zł 88 400 zł
Style 99 900 zł 95 300 zł

Toyota Yaris Hybrid pozostaje najbezpieczniejszym wyborem dla wielu klientów

Yaris Hybrid kosztuje katalogowo od 101 400 zł. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że cena specjalna wersji Active to teraz 89 900 zł. Wariant Comfort startuje katalogowo od 104 400 zł (92 900 zł w ofercie promocyjnej). Style kosztuje cennikowo 112 900 zł i 106 300 zł w cenniku promocyjnym).

Toyota Yaris ma mocniejszą pozycję rynkową niż Aygo X, bo jest dużo bardziej uniwersalna. Nadal dobrze odnajduje się w mieście, ale lepiej pasuje do roli jedynego auta w domu. Ma bardziej dojrzałe nadwozie, praktyczniejsze wnętrze i sprawdzony układ hybrydowy Toyoty. Nawet przy wyższej cenie katalogowej może przyciągać klientów, którzy szukają przewidywalnego wyboru na lata.

Toyota Yaris Hybrid 116 KM Cena katalogowa Cena specjalna
Active 101 400 zł 89 900 zł
Comfort 104 400 zł 92 900 zł
Style 112 900 zł 106 300 zł

MG ZS Hybrid+ tani crossover, który budzi zainteresowanie

MG ZS Hybrid+ w wersji Standard wyceniono na 98 900 zł, ale w promocji można je kupić za 93 900 zł. Odmiana Excite kosztuje katalogowo 107 800 zł i (102 800 zł w cenie promocyjnej). Flagowy wariant Exclusive zamyka gamę kwotą 116 700 zł (111 700 zł w promocji).

MG ZS Hybrid+ Cena katalogowa Cena promocyjna
1.5 HEV+ Standard 98 900 zł 93 900 zł
1.5 HEV+ Excite 107 800 zł 102 800 zł
1.5 HEV+ Exclusive 116 700 zł 111 700 zł

Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku

Citroen C3 Hybrid 110, czyli miękka hybryda, ale bardzo wydajna

Citroen C3 Hybrid 110 kosztuje od 92 300 zł w wersji Plus. To bardzo atrakcyjna cena na tle klasycznych hybryd, warto pamiętać, że jest to zupełnie inny rodzaj tego napędu. Francuski model korzysta z układu MHEV i automatycznej skrzyni.

Mimo wszystko jest to wersja warta odnotowania. Układ MHEV w Citroenie pozwala na poruszanie się na samym prądzie (przy manewrowaniu, w korkach) i zaskakuje wydajnością.

Citroen C3 Cena katalogowa
Turbo 100 KM Manualna You 71 200 zł
Turbo 100 KM Manualna Plus 79 850 zł
Turbo 100 KM Manualna Max 87 950 zł
Hybrid 110 KM Automatyczna Plus 92 300 zł
Hybrid 110 KM Automatyczna Max 100 400 zł

Honda Jazz e:HEV nie jest tania, ale ma bardzo przemyślane wnętrze

Honda Jazz e:HEV startuje od 101 900 zł w wersji Elegance. To nie jest najtańszy model w zestawieniu, ale celuje w konkretną grupę odbiorców. Jazz od lat gra praktycznością, wysoką pozycją za kierownicą i wnętrzem, które wykorzystuje przestrzeń lepiej niż sugerują zewnętrzne wymiary.

Cena Hondy wygląda mniej atrakcyjnie niż oferta MG albo promocyjnego Yarisa. Auto broni się jednak wyposażeniem i charakterem. To propozycja dla kierowcy, który chce małego samochodu z ogromnym wnętrzem. Hybrydowy układ e:HEV dobrze sprawdza się w codziennej eksploatacji i zaskakuje możliwościami.

Honda Jazz e:HEV Cena katalogowa Wersja
1.5 i-MMD e:HEV 122 KM Automat 101 900 zł Elegance
Crosstar Advance 116 400 zł Crosstar Advance

Dacia Jogger Hybrid 155 daje więcej przestrzeni niż miejskie hybrydy

Dacia Jogger hybrid 155 kosztuje od 103 550 zł (5-osobowa wersja Expression). Wariant Extreme startuje od 111 400 zł, a Journey od 113 550 zł. Wersje 7-miejscowe są droższe i zaczynają się od 108 050 zł w odmianie Expression.

Jogger jest samochodem wartym uwagi. To większy model, który może pełnić rolę auta rodzinnego. W tej cenie kupujący dostaje nie tylko napęd hybrydowy, ale też nadwozie o dużo większej funkcjonalności. Dacia nie celuje w klientów szukających świetnego wykończenia, a przestrzeni i praktyczności.

Dacia Jogger hybrid 155 Liczba miejsc Cena katalogowa
Expression 5 103 550 zł
Extreme 5 111 400 zł
Journey 5 113 550 zł
Expression 7 108 050 zł
Extreme 7 115 900 zł
Journey 7 118 050 zł

Renault Clio E-Tech 160 jest mocniejsze, ale wyraźnie droższe

Renault Clio E-Tech 160 startuje od 106 900 zł w wersji Evolution. Wariant Techno kosztuje 114 900 zł, a Esprit Alpine 123 900 zł. Nie jest to tania hybryda, ale za to nadrabia wyglądem i wykończeniem. Co więcej, Clio ma inne mocne karty w rękawie.

W gamie tego modelu mamy spory wybór silników. Jest wersja TCe 115 oraz wariant Eco-G 140 zasilanej benzyną i LPG. To pozwala klientowi porównać trzy różne napędy: klasyczną benzynę, LPG i hybrydę.

Renault Clio Cena katalogowa
TCe 115 Evolution 84 900 zł
Eco-G 140 Evolution 91 900 zł
full hybrid E-Tech 160 Evolution 106 900 zł
full hybrid E-Tech 160 Techno 114 900 zł
full hybrid E-Tech 160 Esprit Alpine 123 900 zł

Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku. Kompaktowe modele też nie muszą być bardzo drogie

Na przykład Toyota Corolla Sedan 1.8 Hybrid w wersji Active kosztuje od 119 600 zł w cenie promocyjnej. Kia Niro HEV startuje od 122 400 zł. Tych samochodów nie nazwiecie najtańszymi, ale te kwoty należą do bardzo akceptowalnych.

Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku

Corolla daje większe, bardziej klasyczne nadwozie i ma dobrą reputację na rynku. Niro z kolei jest praktycznym crossoverem z dobrym napędem HEV i bardziej rodzinnym charakterem.

Model Cena od Charakter
Toyota Corolla Sedan 1.8 Hybrid Active 119 600 zł cena specjalna klasyczny kompakt z hybrydą
Kia Niro 1.6 GDI HEV M 122 400 zł crossover z napędem HEV
Toyota Corolla Hatchback 1.8 Hybrid Active 126 000 zł cena specjalna kompaktowy hatchback z hybrydą

Podsumowując: da się dostać nową hybrydę za mniej niż 90 000 złotych, a w przedziale 90-100 tysięcy złotych mamy zaskakująco duży wybór

Oczywiście każdy samochód, który tutaj przedstawiłem, trafia w gusta różnych odbiorców. Plusem jest to, że zyskujemy coraz większe możliwości wyboru. W dobrych pieniądzach (jak na dzisiejsze standardy) możemy kupić miejskiego hatchbacka, przedstawiciela segmentu B lub zgrabnego małego crossovera.

The post Najtańsze hybrydy w Polsce w 2026 roku. Wybór jest ogromny, ceny spadają appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/najtansze-hybrydy-w-polsce-2026-ceny-modele/feed 0
Hyundai Pleos, czyli system przyszłości. Poznajcie rozwiązanie, które pojawi się w każdym nowym modelu tej marki https://autogaleria.pl/hyundai-pleos-connect-nowy-system-multimedialny-ai-ota https://autogaleria.pl/hyundai-pleos-connect-nowy-system-multimedialny-ai-ota#respond Fri, 01 May 2026 04:11:11 +0000 https://autogaleria.pl/?p=376997 Hyundai pokazał nowy system Pleos Connect. Jest to całkowicie nowe oprogramowanie ze sztuczną inteligencją, App Marketem i aktualizacjami OTA, które trafi do samochodów Hyundaia, Kii i Genesisa.

The post Hyundai Pleos, czyli system przyszłości. Poznajcie rozwiązanie, które pojawi się w każdym nowym modelu tej marki appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
Obsługa nowych samochodów koreańskiego koncernu zmieni się nie do poznania. Hyundai jest pierwszą marką z rodziny Hyundai/Kia/Genesis, w której pojawi się oprogramowanie Pleos Connect. Koreański producent chce stworzyć własny ekosystem usług, aplikacji i funkcji rozwijanych przez lata po zakupie auta.

Pleos Connect debiutuje w dwóch samochodach. W Europie zobaczymy go w nowym Hyundaiu IONIQ-u 3, zaś w Korei w odświeżonym Hyundaiu Grandeurze. Producent zapowiada, że do 2030 roku nowa platforma pojawi się w około 20 milionach samochodów marek Hyundai, Kia oraz Genesis.

Hyundai Pleos Connect. Nowy system stawia na układ inspirowany smartfonami i tabletami

Nowy system bazuje na dużym centralnym ekranie dotykowym. Hyundai podzielił interfejs na sekcje odpowiedzialne za dane dotyczące jazdy, aplikacje oraz skróty do najważniejszych funkcji samochodu. Przed kierowcą znalazł się dodatkowy, wąski ekran pokazujący podstawowe informacje, między innymi prędkość i wskazówki nawigacji.

Hyundai Pleos Connect

Układ mocno przypomina rozwiązania znane z samochodów Tesli. Koreańczycy nie zdecydowali się jednak na całkowite usunięcie fizycznych przycisków. Na kierownicy oraz pod ekranem pozostawiono klasyczne sterowanie najważniejszymi funkcjami, w tym klimatyzacją i głośnością.

Coraz większa liczba producentów odchodzi od w pełni dotykowej obsługi. To odpowiedź na oczekiwania klientów, poszukujących lepszej ergonomii w samochodach.

System Pleos Connect obsłużysz gestami, ma też sztuczną inteligencję

Hyundai wyposażył nowy system w obsługę gestów. Kierowca może użyć gestu trzema palcami do szybkiego zamykania lub reorganizowania aplikacji wyświetlanych na ekranie.

Jednym z najważniejszych elementów nowej platformy jest także asystent głosowy Gleo AI. Hyundai podkreśla, że system rozumie bardziej naturalne komendy głosowe i potrafi obsługiwać kilka poleceń jednocześnie.

Gleo AI interpretuje również mniej precyzyjne polecenia. Przykładowo: mówiąc „prowadź tam”, system przeanalizuje kontekst sytuacji i samodzielnie określi cel podróży. Brzmi to ciekawie? To nie wszystko. Asystent ma także rozpoznawać osobę wydającą polecenia i automatycznie dostosowywać ustawienia kabiny.

Hyundai Pleos Connect

Nowa platforma umożliwi również wyszukiwanie informacji online bez użycia smartfona. Hyundai chce przede wszystkim sprawić, że kierowcy odłożą telefony i nie będą z nich korzystać w czasie jazdy.

Hyundai całkowicie zmienił także nawigację

Pleos Connect korzysta z danych zbieranych w czasie rzeczywistym z innych pojazdów. Według Hyundaia takie rozwiązanie pozwala na łatwiejsze i szybsze wyznaczanie tras i objazdów..

Producent zastosował również modułowy interfejs. Kierowca może wyświetlać mapę równolegle z innymi aplikacjami. Najważniejsze informacje dotyczące podróży pojawiają się natomiast w formie „pływających kart”, które pokazują między innymi czas dojazdu oraz przebieg trasy.

Pleos Connect otrzyma własny „App Market” i aktualizacje OTA

Nowa platforma wprowadza także otwarty App Market. Użytkownicy będą mogli pobierać aplikacje bezpośrednio do samochodu, bez konieczności korzystania ze smartfona.

System obsłuży między innymi streaming muzyki, przeglądanie internetu oraz aplikacje wideo. Dodatkowo, system Pleos Connect będzie stale rozwijany poprzez aktualizacje OTA, czyli over-the-air. Producent chce dzięki temu regularnie dodawać nowe funkcje oraz rozwijać możliwości systemu już po zakupie samochodu.

The post Hyundai Pleos, czyli system przyszłości. Poznajcie rozwiązanie, które pojawi się w każdym nowym modelu tej marki appeared first on autoGALERIA.pl.

]]>
https://autogaleria.pl/hyundai-pleos-connect-nowy-system-multimedialny-ai-ota/feed 0